Pierwsze słowa Tuska po powrocie. „Platforma jest potrzebna jako siła, nie wspomnienie, żeby wygrać walkę z PiS-em”

Pierwsze słowa Tuska po powrocie. „Platforma jest potrzebna jako siła, nie wspomnienie, żeby wygrać walkę z PiS-em”

Donald Tusk
Donald Tusk / Źródło: Facebook
– Dzisiaj zło rządzi w Polsce. Wychodzimy na pole, żeby się bić z tym złem – mówił Donald Tusk. W sobotę były premier wrócił na stanowisko przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.

– Tak, wróciłem. Wiem, że długo czekaliście – mówił Donald Tusk. Jak zaznaczył, nie było to na pewno oczekiwanie wszystkich, ale wielu osób, które chciały, żeby „czarny scenariusz się odwrócił”. – Jak mówił Borys, wróciłem na sto procent – wskazał. Zapowiedział też, że opowie o powodach swojej decyzji. – Jesteście unikatowym zespołem ludzi dobrej woli – mówił do działaczy PO. Podkreślił, że Borys Budka, który oddał w jego ręce przewodzenie PO, zdobył się na niezwykły czyn. – Dzięki waszej woli podjęcia walki, jestem dzisiaj na sto procent – mówił.

– Dlaczego właśnie dzisiaj? Po pierwsze, czuje się współodpowiedzialny za losy Platformy. Nie dlatego, żebym żywił szczególne uczucia miłości do politycznych bytów, partii. Kocha się żonę, dzieci, wnuki kocha się wyjątkowo. Tym politycznym powodem jest moja wiara, że Platforma jest niezbędna, potrzebna. Jest potrzebna jako siła, nie wspomnienie, żeby wygrać walkę z PiS-em – mówił Tusk.

– Problemem dziś jest nie brak programów, idei. Ale to, co jest najważniejsze w polityce, to odzyskanie wiary w możliwość wygranej, w sprawczość. Nie wygra ten, kto nie wierzy we własne siły. Nie wygra partia, która nie wierzy w sens swojego istnienia. To, co się dzieje, to zbieg pewnych okoliczności, które według mnie uniemożliwiły Borysowi Budce doprowadzenie do wygranej w wyborach – mówił .

Donald Tusk: Dzisiaj zło rządzi w Polsce

Były premier stwierdził, że nie przyzwyczaił się jeszcze do tego, co dzieje się w Polsce. – Nie przyzwyczaiłem się do tej nowej prawdy. Że trzeba walczyć z PiS-em, ale nie to jest najważniejsze, że warto wygrać z PiS-em, ale... Wiecie, że to, co jest przed „ale” się nie liczy. Każdy, kto uważa, że istnieje inny priorytet polityczny, że jest coś ważniejszego w Polsce, niż na nowo, z otwartą przyłbicą, z prostym tekstem, powiedzieć: Dzisiaj zło rządzi w Polsce. Wychodzimy na pole, żeby się bić z tym złem. Każdy kto w tej przestrzeni, w debacie publicznej wciska to słowo „ale”. Jak to słyszę, dostaję furii. To zło, które czyni PiS jest tak ewidentne, bezwstydne, permanentne... Może ta bezczelna determinacja w czynieniu złych rzeczy spowodowała, że wszyscy ludzie w Polsce opuścili ręce i mówią: Nie no, oni są tak bezczelni w tych złych sprawach, że nic się nie da zrobić – mówił Donald Tusk. – Otóż trzeba zacząć od tego pierwszego, najważniejszego zadania: jak widzisz zło, walcz z nim i nie pytaj o dodatkowe powody! – powiedział.

Tusk wzywa Kaczyńskiego do przeprosin

Były premier krytykował PiS za afery z czasów pandemii, choć zapowiedział, że ani on, ani Platforma Obywatelska, nie będą robić polityki na śmierci tysięcy osób z powodu COVID-19. – Jak dziś będą rozmawiali o swoim nepotyzmie, nikomu nie przyjdzie do głowy, żeby powiedzieć: przepraszam za ewidentne błędy. Za nieuczciwość, koncentrację na innych sprawach niż walka z pandemią, która kosztowała tak czy inaczej tysiące ofiar. Prezesie Kaczyński i towarzysze z PiS-u, chociaż dziś powinniście powiedzieć Polakom: przepraszamy – mówił. Rządzącym wytknął m.in. „nepotyzm i chaos”.

Krytyka polityki międzynarodowej PiS

Podczas przemówienia Donald Tusk krytykował Prawo i Sprawiedliwość także m.in. za nieadekwatne działania na rzecz klimatu i źle prowadzoną politykę międzynarodową. Rządzącym wytknął m.in. zbytnie postawienie na sojusz z Donaldem Trumpem, które po dojściu do władzy Joe Bidena skończyło się osłabieniem relacji ze Stanami Zjednoczonymi. – Zostaliśmy sami w momencie, kiedy istota konfliktu się pogorszyła. Kiedy grozi nam kryzys międzynarodowy na niebywałą skalę – mówił Tusk. – Kaczyński wyprowadził nas do samotni. Żyjemy w obszarze największego ryzyka, jeśli chodzi o nasz kontynent – dodał.

Jestem daleki od spekulacji, że PiS realizuje rosyjską agendę, chociaż ją realizuje. W każdym wymiarze – stwierdził.

Donald Tusk nie szczędził też kpiących uwag pod adresem przeciwników. Kpił ze słów Andrzeja Dudy, który „ciągle się uczy”, a PiS-owi zarzucił, że prowadzi „stand-up”. – To wygląda na przewrotne szyderstwo. Zestawianie takich rzeczy, jak Czarnek – oświata. Ziobro – sprawiedliwość. Kaczyński – bezpieczeństwo. Sasin – zarządzanie. To nie może być przypadek. Oni to chyba jakoś zaplanowali – mówił, wywołując wesołość na sali. – Jak ktoś ma kłopot z mailami, butów nie umie zawiązać, dlaczego ma prom zbudować. Założenie bardzo ryzykowne – rzucił w innym miejscu.

Tusk do PiS-u: Macie z kim przegrać

– Można by tak szydzić. Ale problem polega na tym, że my szyderstwem ich nie załatwimy – mówił. Zaapelował też o wiarę w zwycięstwo. – Oni są silni naszą słabością. Ja do wszystkich apeluję, Otwórzcie szerzej oczy, spójrzcie. Widzicie tam jakiegoś giganta, tytana? To jest groteskowa grupa ludzi. Parodia dyktatury. To nie jest obezwładniająca siła. Obezwładnia nas brak wiary i nasza słabość. Naprawdę wystarczy mocniej się im przyjrzeć i powiedzieć im: macie z kim przegrać. Idziemy po zwycięstwo, bo się was nie boimy, bo nie jesteśmy bezradni, bo się nie przyzwyczailiśmy do zła, które tutaj uczyniliście – przekonywał były premier. – Wiara w zwycięstwo to jest coś, co macie w sobie zapisane. Ja wierzę w zwycięstwo, wierzę w Was i wierzę w Polskę. Wygramy! – zakończył Donald Tusk.

Czytaj też:
Borys Budka rezygnuje, Tusk na czele PO. „Donaldzie, chcę ci przekazać stery Platformy”

Źródło: WPROST.pl
 23

Czytaj także