Nowy rząd w Czechach. Czy to szansa na rozwiązanie konfliktu o Turów?

Nowy rząd w Czechach. Czy to szansa na rozwiązanie konfliktu o Turów?

Petr Fiala
Petr Fiala / Źródło: Newspix.pl / Lukas Kabon/Anadolu Agency/ABACAPRESS.COM
Kilkanaście godzin negocjacji zakończone porozumieniem. Czesi utworzyli rząd, pozbawiając władzy dotychczasowego premiera Andreja Babisza. Co to oznacza dla Polski, która spiera się z Czechami o kopalnię w Turowie? Być może wybory te otwierają rządowi PiS nową ścieżkę negocjacji.

Rząd dotychczasowego premiera Andreja Babisza odchodzi w zapomnienie. Jak podaje PAP, po kilkunastu godzinach negocjacji, dwie koalicje wyborcze – SPOLU oraz PIRSTAN, zawarły ostateczne porozumienie i utworzyły rząd. Nowym premierem będzie Petr Fiala – lider ODS (Obywatelska Partia Demokratyczna). Jak czytamy, nowy rząd będzie się składał z 17 ministrów. To o dwóch więcej niż w rządzie poprzedników. Koalicja SPOLU (ODS, KDU-CzSL oraz TOP09) dostaje większość resortów, w tym finanse, obronę, rolnictwo, zdrowie i środowisko.

PIRSTAN (Partia Piratów i ruch Burmistrzowie i Niezależni) dostaje nieco mniej. Będą oni odpowiadać m.in. za sprawy wewnętrzne, szkolnictwo, przemysł i sprawy zagraniczne. W ich zasobach pojawiają się także dwa nowe ministertwa: do spraw legislacyjnych oraz spraw europejskich.

Konflikt o Turów. Czy wybory w Czechach otwierają nowe pole do negocjacji?

Choć nazwisk poszczególnych ministrów nie podano, a ich zaprzysiężenie może się przesunąć w czasie z uwagi na stan zdrowia prezydenta Milosza Zemana, to pojawiają się już w tej sprawie liczne przecieki.

To z kolei istotne z punktu widzenia Polski, która od miesięcy toczy konflikt z Czechami. W maju Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej przychylił się do wniosku Czech o zastosowanie – w ramach środka tymczasowego – nakazu wstrzymania wydobycia w kopalni w Turowie. Czesi przekonywali, że polska kopalnia zagraża dostępowi do wody mieszkańców okolicznych gmin. Skarżą się oni także na hałas i pył związany z wydobyciem węgla brunatnego. Polska zapowiedziała, że o wstrzymaniu pracy kopalni nie ma mowy, bo to by również oznaczało konieczność powstrzymania pracy elektrowni, która zapewnia ciepło tysiącom ludzi na Dolnym Śląsku. Za każdy dzień, w którym kopalnia pracuje pomimo zakazu, od września bije licznik kar w wysokości 500 tys. euro.

Polsko-czeskie negocjacje dotyczące kopalni Turów trwają od czerwca i jak dotąd nie przyniosły żadnych rozstrzygnięć. Jak przed wynikami wyborczymi spekulował serwis money.pl, nowe rozdanie może przynieść Polsce nowe problemy lub rozwiązanie problemu z Turowem.

Jak wskazywano, gdyby resort środowiska objął jeden z kolaicjantów tworzących SPOLU, byłaby to szansa dla . Chodzi o ODS, które ma dobre stosunki z partią . Jak wynika z przedstawionego wyżej rozdania, SPOLU ma pod sobą wspomniany resort, jednak czy trafi on w ręce ministra z ODS? Tego wciąż nie wiadomo. Szansa jednak istnieje, a ponieważ to minister środowiska byłby odpowiedzialnym za negocjacje z Polską, konflikt mógłby zostać dość szybko zażegnany. Sam premier pochodzący z ODS również może być czynnikiem działającym na korzyść naszego kraju.

Czytaj też:
Spór o Turów. Nowa minister jedzie do Pragi. Węgry mają dla Polski propozycję

Źródło: WPROST.pl / PAP/money.pl
 1

Czytaj także