Mocna przemowa reżysera „Śmierci Zygielbojma” w obecności polityków PiS. Pawłowicz reaguje

Mocna przemowa reżysera „Śmierci Zygielbojma” w obecności polityków PiS. Pawłowicz reaguje

Piotr Gliński na premierze „Śmierci Zygielbojma”
Piotr Gliński na premierze „Śmierci Zygielbojma” / Źródło: Newspix.pl / TEDI
Ryszard Brylski na premierze „Śmierci Zygielbojma” wygłosił przemówienie, w którym zdecydowanie odciął się od obozu rządzącego. Obecnym władzom reżyser zarzucił upolitycznianie jego filmu. O sprawie jako pierwsza napisała „Gazeta Wyborcza”.

„Śmierć Zygielbojma” wchodzi do kin w piątek 5 listopada. Już teraz wiadomo, że będzie o nim głośno, choćby za sprawą przemowy, na jaką zdecydował się w dniu oficjalnej premiery Ryszard Brylski, reżyser tej produkcji. W obecności znajdujących się na widowni wicepremiera Piotra Glińskiego, prezesa PFN Marcina Zarzeckiego i sędzi TK Krystyny Pawłowicz, twórca mocno uderzył w polityków, próbujących wykorzystać jego dzieło do swoich celów.

Rozgrywający się w realiach II wojny światowej film opowiada o Szmulu Zygielbojmie. To postać historyczna, członek polskiego rządu na uchodźstwie w Londynie, który popełnia samobójstwo. Badający jego przypadek koroner z Wielkiej Brytanii w trakcie śledztwa poznaje nie tylko losy głównego bohatera, ale też odkrywa porażającą prawdę o Zagładzie Żydów. Głównym przesłaniem filmu jest osamotnienie i bezradność Zygielbojma, marginalizowanego przez resztę polskiego rządu na uchodźstwie.

„Śmierć Zygielbojma”. Kłopotliwy patronat prezydenta

– Tuż przed wejściem na ekrany film „Śmierć Zygielbojma” został na stronie Polskiej Fundacji Narodowej, która współfinansowała jego produkcję, opatrzony kłamliwymi treściami, które w nim nie istnieją. Są one podszyte wyjątkową nonszalancją w traktowaniu historii i chęcią manipulowania prawdą – stwierdził Brylski, odcinając się od politycznych wpływów.

„Śmierć Zygielbojma” swoim patronatem przed festiwalem w Gdyni objął prezydent Andrzej Duda. – Taki patronat to zwykle także wyraz uznania dla filmu i jego wartości. A jednak powagę tego wydarzenia i wartość samego filmu poddano dzisiaj trudnej próbie – podkreślał reżyser.

„Śmierć Zygielbojma”. Polityczny opis filmu na stronie PFN

Brylski skrytykował opis swojego filmu zamieszczony na stronie Polskiej Fundacji Narodowej, mówiący o wspólnym umieraniu Polaków i Żydów w Holokauście oraz podkreślający, iż „ żaden czynny udział Polaków w zagładzie Żydów nie był możliwy”. – Zgadzam się w pełni z oburzonymi tym wpisem historykami, którzy uważają, że wykorzystywanie najwyższej ofiary, jaką złożył Zygielbojm, do takich politycznych manipulacji, to niegodziwość.

– Oba zdania są skandalicznie nieprawdziwe – czytamy na stronie. – Polacy nie byli ofiarami Holokaustu, który był zbrodnią na Żydach. Mówienie o Polakach jako o ofiarach Szoa jest elementem obecnej polskiej polityki historycznej, która skupia się na zakłamywaniu historii do granic możliwości. Narodowcy przed wojną nie uważali Żydów za pełnoprawnych obywateli, odbierali im kolejne prawa, niszczyli ich dobytek, prowadzili bojkot żydowskich sklepów, stosowali przemoc fizyczną. Żydzi nie byli uważani za Polaków – podkreślał twórca.

Reżyser odciął się też od zamieszczonej w napisach końcowych informacji, iż pomysłodawcą filmu był minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. – Wpis taki pojawił się ostatnio w pokazowych kopiach i chciałbym zaznaczyć, że jest on dla mnie zaskakujący i niezrozumiały – mówił Brylski. – W takiej sytuacji film zostaje zdegradowany do najgorszej kategorii kina – kina rządowej propagandy – oburzał się artysta.

Krystyna Pawłowicz skomentowała przemowę Brylskiego

Do słów reżysera odniosła się obecna na premierze była posłanka PiS, a obecnie sędzia TK, Krystyna Pawłowicz. „Dramatyczne losy bohatera wołającego świat o ratunek dla mordowanych w Polsce przez Niemców Żydów. »Występ« reż Ryszarda Brylskiego już na wstępie zwarzył nastrój, skłócił widzów i odebrał pokazowi konieczną powagę” – oceniła.

twitterCzytaj też:
Gliński ostro odpowiedział na felieton Leszka Millera. „Wszystko się panu pokićkało”

Źródło: Gazeta Wyborcza
 2

Czytaj także