Zwolniono ich za brak szczepienia. Teraz mają wrócić do pracy po decyzji sądu

Zwolniono ich za brak szczepienia. Teraz mają wrócić do pracy po decyzji sądu

Pandemia koronawirusa w Nowym Jorku
Pandemia koronawirusa w Nowym Jorku Źródło:Shutterstock / Jennifer M. Mason
Nowojorski sąd nakazał przywrócenie do pracy wszystkich pracowników zwolnionych za odmowę szczepienia przeciwko COVID-19. Sędzia nazwał wymóg zaszczepienia się „arbitralnym i kapryśnym”.

W poniedziałek 24 października Sąd Najwyższy stanu Nowy Jork zdecydował o przywróceniu do pracy wszystkich pracowników, którzy zostali zwolnieni za to, że nie zaszczepili się przeciwko , i nakazał im zwrot wynagrodzenia za ten czas. Jednocześnie orzekł, że ich prawa zostały naruszone. W ocenie nowojorskiego Sądu Najwyższego „zaszczepienie się nie zapobiega w zarażaniu się jednostki lub transmisji COVID-19 przed daną jednostkę”. Republikański sędzia Sądu Najwyższego Ralph Porzio napisał w uzasadnieniu, że wymóg szczepienia się był „arbitralny i kapryśny”.

Obowiązek szczepień dla pracowników miejskich w Nowym Jorku

Zarządzenie o obowiązkowym szczepieniu pracowników służb miejskich weszło w życie w Nowym Jorku w listopadzie ubiegłego roku, w obawie przed tym, że wraz z nadejściem zimy znów wzrośnie liczba zachorowań. Wprowadził je były burmistrz Bill de Blasio. Do tego czasu pracownicy miejscy mieli obowiązek przedstawienia dowodu na przyjęcie co najmniej jednej dawki preparatu. Ci, którzy nie dopełnią obowiązku, mieli zostać skierowani na bezpłatny urlop.

Fox News przypomina, że tylko na początku tego roku władze Nowego Jorku zwolniły około 1400 pracowników z powodu niezaszczepienia się. Wśród osób, które straciły pracę było wielu policjantów i strażaków. Nowy burmistrz Eric Adams twierdził na początku tego roku, że jego administracja nie zatrudni ponownie pracowników, którzy zostali zwolnieni z powodu odmowy szczepienia. Burmistrz zrobił jednak wówczas wyjątek dla sportowców, za co został skrytykowany przez środowisko strażaków.

twitter

Władze nie zgadzają się z orzeczeniem

„The Washington Post” poinformował, że miasto odwołało się od decyzji sądu. Stanowy Sąd Najwyższy w Nowym Jorku jest sądem pierwszej instancji, a jego decyzje podlegają kontroli wyższych sądów apelacyjnych.

Czytaj też:
Co dziesiąty chory na COVID-19 chodzi do pracy. Niepokojące wyniki sondażu
Czytaj też:
Europejskie śledztwo ws. zakupu szczepionek przeciw COVID-19. Ursula von der Leyen w opałach