Korea Północna znów wystrzeliła rakiety. „Poważna prowokacja, która szkodzi pokojowi”

Korea Północna znów wystrzeliła rakiety. „Poważna prowokacja, która szkodzi pokojowi”

Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un
Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un Źródło:Shutterstock / Alexander Khitrov
Korea Północna wystrzeliła w piątek dwa pociski balistyczne krótkiego zasięgu – informuje Reuters, powołując się na południowokoreańskich urzędników. Ruch Pjongjangu spotkał się z ostrą reakcją sąsiadów z Południa i Japończyków.

Pociski zostały wystrzelone z rejonu Sunan w Pjongjangu około godziny 16.32 czasu lokalnego – poinformowało w wydanym w piątek oświadczeniu Kolegium Połączonych Szefów Sztabów Korei Południowej (JCS). Jak przekazano, dwie rakiety zostały wystrzelone na wody między Półwyspem Koreańskim a Japonią. Kolegium uznało działania Korei Północnej za „poważną prowokację, która szkodzi pokojowi i stabilności” na Półwyspie Koreańskim, a także poza nim, oraz wyraźne naruszenie rezolucji ONZ. Wezwano też reżim do natychmiastowego zaprzestania takich ruchów i zapowiedziano, że razem z USA będą monitorować sytuację.

Korea Północna znów wystrzeliła pociski

Japońska straż przybrzeżna oświadczyła, że pocisk miał spaść poza wyłączną strefą ekonomiczną Japonii. Z kolei minister obrony tego krajuToshiro Ino przekazało, że Tokio złożyło zdecydowany protest pod adresem Korei Północnej za pośrednictwem kanałów dyplomatycznych w Pekinie. Z kolei główny sekretarz gabinetu Japonii Hirokazu Matsuno ocenił, że cała sytuacja jest „absolutnie nie do przyjęcia”. – Szybka eskalacja prowokacji przez Koreę Północną w serii działań zagraża pokojowi i bezpieczeństwu regionu Japonii oraz społeczności międzynarodowej – powiedział.

Bezprecedensowe testy

Reuters zwraca uwagę, że piątek był 36. dniem w tym roku, gdy Korea Północna wystrzeliła swoje rakiety. Agencja ocenia, że incydent, który wydarzył zaledwie kilka dni po wystrzeleniu dwóch innych pocisków i tuż po tym, jak w czwartek Korei Północnej zarzucono, że wysyła amunicję dla rosyjskiej armii walczącej w Ukrainie, pokazuje, że reżim Kim Dzong Una nie zamierza zaprzestać prowokacyjnych działań, które według jego sąsiadów destabilizują bezpieczeństwo w regionie.

Kim straszy wojną atomową

Pod koniec listopada Kim Dzong Un zapowiedział, że celem jego kraju jest „posiadanie najpotężniejszego arsenału nuklearnego na świecie”. Oświadczenie pojawiło się po tym, jak północnokoreański dyktator 18 listopada obserwował testy Hwasong-17, największego międzykontynentalnego pocisku balistycznego Korei Północnej. Zapowiedział wówczas, że będzie „przeciwdziałać” temu, co nazwał „amerykańskim zagrożeniem nuklearnym”.

Czytaj też:
Nietypowe zdjęcie Kim Dzong Una. Taka sytuacja nie miała dotąd miejsca
Czytaj też:
Koreański pocisk spadł u wybrzeża Japonii. „Mógł dotrzeć do USA”