Ekspertka o „szczególnej sytuacji” Morawieckiego. „To może utrudniać mu pozyskanie wyborców”

Ekspertka o „szczególnej sytuacji” Morawieckiego. „To może utrudniać mu pozyskanie wyborców”

Mateusz Morawiecki
Mateusz Morawiecki Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz
– Kluczowe będzie to, czy Morawiecki zdoła zbudować wyrazistą tożsamość polityczną – oceniła przyszłość byłego premiera politolożka Anna Szwed-Walczak.

Przypomnijmy, kilka tygodni temu były premier Mateusz Morawiecki zdecydował o założeniu stowarzyszenia Rozwój Plus, w wyniku czego przestał być członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Obecnie jego ugrupowanie jest negatywnie oceniane przede wszystkim przez obecnych polityków z partii Jarosława Kaczyńskiego.

Rozłam w PiS-ie był częścią planu? Politolożka: „Mamy do czynienia z rzeczywistą rywalizacją”

Zapytaliśmy politolożkę Annę Szwed-Walczak z Katedry Komunikacji Politycznej Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, czy odłączenie Mateusza Morawieckiego od PiS-u mogło być pewnego rodzaju zagraniem, aby w następstwie wzmocnić partię, szczególnie przed nadchodzącymi wyborami.

– Początkowo zastanawiałam się, czy konflikt między dwoma głównymi środowiskami wewnątrz PiS-u, określanymi jako „harcerze” i „maślarze”, nie jest w pewnym stopniu elementem szerszej strategii. Chodziłoby o to, by poszerzyć polityczne możliwości obu środowisk i ewentualnie ułatwić im współpracę po wyborach. Z czasem jednak pojawiło się tak wiele publicznych wypowiedzi i informacji o napięciach wewnątrz partii, że coraz trudniej traktować ten konflikt jako w pełni zaplanowaną operację. Bardziej skłaniam się ku interpretacji, że mamy do czynienia z rzeczywistą rywalizacją, która może mieć również konsekwencje organizacyjne i wyborcze – przekazała nam ekspertka.

– Nie wykluczałabym więc, że przed wyborami Mateusz Morawiecki i związani z nim politycy będą budować odrębną pozycję, a być może także przygotowywać się do samodzielnego startu. Istotne są tu również napięcia z regionalnymi działaczami PiS-u, ponieważ ta rywalizacja dotyczy nie tylko przywództwa, ale także wpływów i miejsc na listach wyborczych – dodała ekspertka.