Wałęsa: polski model globalną receptą, także dla Tybetu

Wałęsa: polski model globalną receptą, także dla Tybetu

Dodano:   /  Zmieniono: 
W wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Repubblica” Lech Wałęsa powiedział, że Chiny w sprawie przyszłości Tybetu mogą wziąć przykład z polskiej „Solidarności”. Były prezydent uważa, że pokojowa polska rewolucja z 1989 roku może być globalną receptą na rozwiązywanie problemów w krajach rządzonych przez dyktatury, „także tam, gdzie nie ma nadziei”.
Wałęsa podkreślił, że podczas zapowiedzianego na ten weekend gdańskiego spotkania z okazji 25-lecia przyznania mu Pokojowej Nagrody Nobla jego uczestnicy wystosują do świata sygnał: „pomóżmy uciskanym wejść na pokojową drogę negocjacji i kompromisów, prowadzącą do wolności".

Zapytany o to, co czuł w chwili otrzymania Nobla, Wałęsa odparł: „Oczekiwałem wielkich zmian". „Ale ważne jest to, że powinniśmy powtórzyć ten scenariusz na poziomie światowym”.

„Gdyby tylko dali mi następnego Nobla, wróciłbym na scenę", zażartował były prezydent.

„Państwa uciskane powinny uwolnić się z dyktatur. Wszyscy musimy przemyśleć kwestię zglobalizowanego świata", oświadczył.

Wymienił następnie dalsze pilne wyzwanie: „państwa postkomunistyczne muszą jeszcze wiele zrobić, by stać się dojrzałymi demokracjami".

Mówiąc o gdańskim rocznicowym spotkaniu z udziałem duchowego przywódcy Tybetańczyków dalajlamy i prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego były polski prezydent zwrócił uwagę na to, że jednym z tematów rozmów będzie sytuacja w Tybecie i polityka Chin.

„Chiny uczestniczą w pełni w globalizacji, ale z całkowicie odmiennym od naszego systemem wartości w takich sprawach, jak prawa człowieka, prawa pracownicze i inne. Jeśli nie osiągniemy kompromisu, jesteśmy skazani na konflikt z Chinami", stwierdził. Podkreślił też: „Spotkania z dalajlamą będą zmierzać do poszukiwania rozwiązań, które będą do przyjęcia w Chinach. Nie możemy popadać w konflikt z Chinami, ale zachęcać je do zmiany niektórych swoich reguł. Takich, jak wolność przemieszczania się”.

„Musimy powiedzieć chińskim rządzącym, którzy są twardzi, czasem trochę niedobrzy i chcą decydować o tym, z kim możemy rozmawiać, a z kim nie: muszą przestać to robić", oświadczył Lech Wałęsa. I dodał: „Chcemy pokazać Chinom, że jeśli się otworzą i zaakceptują kompromisy, można podążać wspólną drogą”.

„Czemu Chiny nie myślą o tym, aby otworzyć się jak Europa i zbudować azjatycką Unię Europejską?", zapytał były prezydent.

pap