Brak pieniędzy zmusił iracką Al Kaidę do zmiany taktyki i wprowadzenia do swoich działań takich akcji jak napady na banki - powiedział dowódca wojsk amerykańskich w Iraku o przechodzącej reorganizację siatce terrorystycznej.
Jak powiedział w wywiadzie udzielonym w piątek „The Christian Science Monitor" generał Ray Odierno, dowódca amerykańskich sił w Iraku, operacje USA w Iraku zakończyły się aresztowaniem lub zlikwidowaniem dziesiątek liderów irackiej Al Kaidy. Spowodowało to rozbicie tej organizacji na mniejsze grupy odcięte od dopływu gotówki, a terroryści zostali zmuszeni do zmiany sposobu działania - zaczęły przypominać zwykłe gangi przestępcze.
- Weźmy na przykład główne sieci telefonii komórkowej - stwierdził Odierno - Oni (Al Kaida) grozili im mówiąc, że jeśli nie zapłacą, to terroryści wysadzą w powietrze ich wieże nadawcze. Zdobywanie funduszy jest teraz dla nich o wiele trudniejsze, więc uciekają się do zwykłych przestępstw kryminalnych żeby sfinansować swoje operacje.
Odierno dodał także, że iracka frakcja Al Kaidy wydaje się być coraz bardziej odseparowana od terrorystycznych kwater głównych znajdujących się w Afganistanie i Pakistanie. W opinii dowódcy amerykańskich wojsk w Iraku dodatkowym dowodem na słabnącą siłę irackiej frakcji jest fakt, że do tej pory nie ogłoszono następców zabitych liderów grupy Abu Ayuba al-Masriego i Abu Omara al-Baghadiego.
- Mamy teraz zdecentralizowane komórki irackiej Al Kaidy próbujące kontynuować wykonywanie ostatnich rozkazów. Myślę, że napady na banki i inne rzeczy są znakiem, że ich fundusze zostały odcięte - stwierdził generał Odierno dodając, że innymi źródłami dochodów, jakich szukają bojownicy, są wymuszenia okupów od kierowców cystern przewożących paliwo i od sieci telefonii komórkowej.
- Oni teraz próbują się zreorganizować i zwrócić na siebie większą uwagę, która z kolei da im większe fundusze na dalsze działania, więc naszym celem jest kontynuowanie naszej współpracy z irackimi służbami ochrony, by tak się nie stało - zakończył generał Ray Odierno.
The Christian Science Monitor, kk
- Weźmy na przykład główne sieci telefonii komórkowej - stwierdził Odierno - Oni (Al Kaida) grozili im mówiąc, że jeśli nie zapłacą, to terroryści wysadzą w powietrze ich wieże nadawcze. Zdobywanie funduszy jest teraz dla nich o wiele trudniejsze, więc uciekają się do zwykłych przestępstw kryminalnych żeby sfinansować swoje operacje.
Odierno dodał także, że iracka frakcja Al Kaidy wydaje się być coraz bardziej odseparowana od terrorystycznych kwater głównych znajdujących się w Afganistanie i Pakistanie. W opinii dowódcy amerykańskich wojsk w Iraku dodatkowym dowodem na słabnącą siłę irackiej frakcji jest fakt, że do tej pory nie ogłoszono następców zabitych liderów grupy Abu Ayuba al-Masriego i Abu Omara al-Baghadiego.
- Mamy teraz zdecentralizowane komórki irackiej Al Kaidy próbujące kontynuować wykonywanie ostatnich rozkazów. Myślę, że napady na banki i inne rzeczy są znakiem, że ich fundusze zostały odcięte - stwierdził generał Odierno dodając, że innymi źródłami dochodów, jakich szukają bojownicy, są wymuszenia okupów od kierowców cystern przewożących paliwo i od sieci telefonii komórkowej.
- Oni teraz próbują się zreorganizować i zwrócić na siebie większą uwagę, która z kolei da im większe fundusze na dalsze działania, więc naszym celem jest kontynuowanie naszej współpracy z irackimi służbami ochrony, by tak się nie stało - zakończył generał Ray Odierno.
The Christian Science Monitor, kk