W całej Polsce jest ponad 200 kąpielisk - o jedną trzecią mniej niż dwa lata temu. To efekt unijnych standardów i mizerii finansowej gmin – informuje "Gazeta Wyborcza".
Przed laty wystarczyło przywieźć trochę świeżego piachu, wytyczyć bojami kawałek wody i zatrudnić ratowników. Sanepid badał wodę nieregularnie i na swój koszt. Nowe przepisy obowiązują od zeszłego roku. Na ich mocy sanepid regularnie musi badać wodę w kąpielisku – na koszt organizatora. Na kąpielisku musi być też zapewniona opieka ratowników, natryski i sanitariaty oraz tablice z informacjami o temperaturze wody.