Moja wina bezsporna

Moja wina bezsporna

Dodano:   /  Zmieniono: 
Miesięcznik "Więź" opublikował raport opisujący 24 lata współpracy ks. Michała Czajkowskiego z SB pisze "Gazeta Wyborcza" w artykule "Moja wina bezsporna". Ks. prof. Michał Czajkowski, współprzewodniczący Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów i asystent kościelny katolickiego miesięcznika "Więź", został oskarżony o współpracę z SB w maju. Na łamach "Życia Warszawy" ukazał się artykuł dr. Tadeusza Witkowskiego, który na podstawie materiałów IPN napisał, że ks. Czajkowski był tajnym współpracownikiem o pseudonimie "Jankowski". Niektóre gazety osądziły ks. Czajkowskiego, przypisując mu m.in. współudział w zabójstwie ks. Popiełuszki. Sprawę postanowili zweryfikować członkowie redakcji "Więzi": Andrzej Friszke, historyk, członek Kolegium IPN, Zbigniew Nosowski, redaktor naczelny "Więzi", filozof Anna Karoń-Ostrowska oraz prawnik i historyk Tomasz Wiścicki. Dokładnie zanalizowali dokumenty, które udostępnił im prezes IPN Janusz Kurtyka. Na ich podstawie opracowali kilkudziesięciostronicowy raport. Autorzy nie mają wątpliwości, że ks. Czajkowski był w latach 1960-84 tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "Jankowski". Z raportu wynika, że do pierwszego kontaktu 22-letniego wówczas ks. Czajkowskiego z bezpieką doszło w 1956 r. Był wtedy w Poznaniu, obserwował wydarzenia czerwcowe. Kleryk w sutannie zwrócił uwagę SB. Jak powiedział autorom raportu, czuł, że może być szantażowany za udział w rozruchach, choć faktycznie w nich nie uczestniczył. Oficer SB polecił "wszcząć opracowanie pod kątem werbunku". Ks. Czajkowski podpisał rutynowe zobowiązanie, że zachowa fakt spotkania w tajemnicy. Przez kolejne cztery lata bezpieka się z nim nie kontaktowała, ale w 1960 r. ponownie wciągnęła do współpracy, która trwała do 1984 r.
 0

Czytaj także