Monika Olejnik porozumiała się z TVP i przyjęła propozycję prowadzenia swojego programu o 23.15 - nieoficjalnie dowiedział się "Dziennik". Tę informację gazeta potwierdziła w trzech niezależnych od siebie źródłach. Porozumie w tej sprawie ma zostać podpisane w ciągu dwóch, trzech dni. Finalne rozmowy rozpoczęły się w ostatnią sobotę. W poniedziałek były kontynuowane. Rozmawiali w tej sprawie zastępca dyrektora TVP1 ds. publicystyki Paweł Nowacki oraz prawnik wyznaczony przez Monikę Olejnik Paweł Rymarz. Jak informuje gazeta Olejnik do piątku jest na urlopie. "D" z Nowackim rozmawiał przed spotkaniem. "Nasza propozycja dla redaktor Olejnik jest aktualna i nie zmieniła się: start +Prosto w oczy+ o 23.15. Jeśli Monika Olejnik jej nie przyjmie, nie będzie miała programu. Rozmowy są jednak zaawansowane i jesteśmy bardzo blisko porozumienia" - mówi Nowacki. Według informacji gazety pora emisji nie jest już kością niezgody między stronami. Dziennikarka chce teraz wynegocjować gwarancję pojawienia się swojego programu w następnej, wiosennej ramówce. Monika Olejnik już przed wyjazdem na urlop informowała swoich bliskich znajomych, że zostaje w TVP z programem o godzinie 23.15. "Musiałoby się wydarzyć coś nadzwyczajnego, by o zgody nie doszło" - mówi osoba zbliżona do kierownictwa TVP. Porozumienie oznacza zakończenie sporu pomiędzy Moniką Olejnik a TVP trwającego od ponad miesiąca. Gdy w lipcu kierownictwo telewizji publicznej przygotowywało jesienną ramówkę, zaproponowano, by jej audycja rozpoczynała się o 23.30. Dziennikarka Roku 1998 uznała to za chęć pozbycia się jej z TVP i stwierdziła, że oferta jest nie do zaakceptowania - przypomina "Dziennik" w tekście "Olejnik zostaje w TVP".
Olejnik zostaje w TVP
Dodano: / Zmieniono: