Jak dowiedział się "Dziennik" w sierpniu na polskich wodach terytorialnych w okolicy Świnoujścia niemiecka marynarka wojenna, bez naszej wiedzy i zgody, urządziła manewry. MSZ zażądało od Berlina wyjaśnień - czytamy w tekście "Incydent na Bałtyku". Z powodu niemieckich ćwiczeń promy wracające do Polski musiały zmienić trasę. Na niebezpieczeństwo zostali narażeni pasażerowie, bo statki płynęły po płytszym i nierozpoznanym torze wodnym. MSZ potwierdziło, że manewry niemieckiej marynarki wojennej odbyły się bez powiadomienia polskich władz i że wywołały one zakłócenia w żegludze. Ministerstwo złożyło protest w ambasadzie Niemiec w Warszawie. - Do chwili otrzymania wyjaśnień strony niemieckiej nie będą w tej sprawie podawane dalsze informacje, powiedział "Dziennikowi" rzecznik resortu Andrzej Sadoś.
Incydent na Bałtyku
Dodano: / Zmieniono: