Pierwsze przemówienie Emmanuela Macrona po wyborze. Zapowiedział walkę z terroryzmem oraz mówił o jedności

Pierwsze przemówienie Emmanuela Macrona po wyborze. Zapowiedział walkę z terroryzmem oraz mówił o jedności

Emmanuel Macron
Emmanuel Macron / Źródło: Facebook / Emmanuel Macron
Prezydent elekt V Republiki Francuskiej po ogłoszeniu sondażowych wyników II tury wyborów wygłosił orędzie. Jego głównym przekazem była zapowiedź walki o jedność narodu.

– Francuzki i Francuzi, obywatele. Po długim demokratycznym procesie zdecydowaliście o powierzeniu mnie swojego zaufania. Chciałem wyrazić wam moją głęboką wdzięczność. To wielki zaszczyt. To również wielka odpowiedzialność, której nie da się opisać. Chce wam powiedzieć: „dziękuję, dziękuję z głębi serca” – zaczął swoje pierwsze przemówienie po ogłoszeniu wstępnych wyników wyborów Emmanuel Macron.

Przekaz o jedności

– Włożę całą moją energię i siłę, by nie zawieść waszych oczekiwań – kontynuował, po czym przypomniał, że mimo sporów politycznych, gospodarczych, czy moralnych, Francję zamieszkuje jeden narów – Francuzi. – Tego wieczoru chcę również zwrócić się do żarliwej republikanki, mojej rywalki, pani Marine Le Pen – mówił Macron i podkreślał, że szanuje różnice między nimi oraz między wyborcami. – Wiem, wyborcy, którzy mierzą się z bólem, niepewnością, czy wątpliwościami, w dużej mierze powierzyli pani swoje zaufanie. Moją odpowiedzialnością jest to, by ich wysłuchać, chronić najbardziej bezbronnych, zwiększyć solidarność w państwie i walczyć z wszystkimi formami nierówności oraz dyskryminacji – przekonywał prezydent elekt, który równocześnie stwierdził, że wszystkie te działania „zagwarantują jedność narodu”.

Obowiązki wobec państwa

– Dziś zwracam się do was wszystkich. My wszyscy obywatele Francji mamy obowiązek wobec naszego państwa. Jesteśmy dziedzicami wielkiej historii i ważnej wiadomości humanizmu, który kierowany jest w świat. Tę historię i wiadomość musimy przekazywać najpierw naszym dzieciom – mówił.

Ochrona interesów i terroryzm

Macron zapewnił, że jako prezydent będzie bronił: „żywotnych interesów Francji, jej wizerunku i przekazu” oraz „Europy (..), gdyż to nasza cywilizacja jest zagrożona; nasz sposób życia, nasza wolność, wartości”. Prezydent elekt zapewnił, że Francja będzie aktywna na polu międzynarodowym, zwłaszcza w zakresie walki o pokój, pomocy rozwojowej oraz walki z ociepleniem klimatu. Osobną kwestią podniesioną przez Emmanueala Macrona były słowa o terroryzmie. – Zapewniam wszystkich, że Francja będzie pierwsza do walki z terroryzmem. Zarówno na swojej ziemi, jak i poza granicami wspólnie z innymi państwami – powiedział.

Szanse i nadzieje

– Dzisiejszego wieczoru zaczęliśmy zapisywać nową stronę historii naszego kraju. Chcę, by ten wieczór był wieczorem nadziei i odzyskanej pewności – kontynuował Macron, nawiązując do swoich kampanijnych haseł. Zapewnił, że jego prezydentura będzie nastawiona na odnowienie jakości życia publicznego.

– Nie zatrzyma mnie żadna przeszkoda. Będę pracował z determinacją, ale i szacunkiem dla każdego – przekonywał, po czym podziękował swojemu poprzednikowi Francois Hollande’owi za 5 lat „służby państwu”. Prezydent elekt stwierdził również, że zrobi wszystko, by zagrożenia, takie jak m.in. rewolucja cyfrowa czy rysowany na nowo układ sił w Europie, przyniosły Francji jedynie pozytywy, które zawierają w sobie, jako szanse. – Zrobię wszystko, by każdy i każda z Was mógł realizować szanse, jakie daje Francja - dodał

– Niech żyje republika! Nie żyje Francja - zakończył pierwsze przemówienie w charakterze prezydenta elekta Emmanuel Macron.

Czytaj także:
Exit poll: Emmanuel Macron kolejnym prezydentem Francji

Czytaj także

 26
  • Polonus IP
    do Skrzypka.
    Carakali nie chce nawet francuska armia, ale moje obawy są jeszcze gorsze, jeszcze bardziej ciemne, francuzi chcą Polsce wlepić 4 reaktory atomowe wysokoscisnieniowe do dwóch elektrowni atomowych. Kazdy reaktor to wydatek rzędu 15 miliardów €....Ich loobyści od lat kupują polskich polityków, i opinię publiczną, Ich wydatki na to są już rzędu kikaset milionów... Gdy pomyślę ze Niemcy by kupić opolskie cementownie (HeidelbergazementAG) zapłacili "tylko" 3,5 miliona łapówki i zdobyli nasz kontrakt na dostawę cementu dla Chin na 20 lat, to kto w polsce się oprze, jakie siły i politycy gdy tego przekupstwa jest już w setkach milionów??? Przypomnę za korupcję menadżerowie (HD zementu) podostawali po 3,5 roczne wyroki do odsiadki i tą karę już ukończyli, gdy w Polsce prokuratura nawet aktów oskarżenia nie postawiła "naszym " dyrektorom. Teraz zastanów się co nas czeka, nie mając ani kadry, ani paliwa, ani techniki i doświadczenia z EA a je "dostaniemy " od Francji za 60 miljardów €. Nie piszę o odpadach i śmieciach, bo z nimi nawet Niemcy sobie nie poradziły. Skrzypku ,czarno to widzę, a loobyści EA już od dawna nas przygotowują .
    • Polonus IP
      Ciekawe, dla mnie wprost analogia z wyborami komunalnymi w Polsce, u nas też wygrała PO i PSL a głosów nieważnych były miliony, ciekawi mnie jak to się stało że we Francji przy niskiej frekwencji niewaznych głosów było 4,5 miliona!!! 8,9%....Tego w historii chyba ich jeszcze nigdy nie było! Owszem Le Pen mogła być niestrawna dla części francuzów, ale biorąc pod uwagę medialne oczernianie, skierowanie wszystkich "sił" by nie dopuścić do "zmian w EU" może okazać się i to bardzo szybko nie lekarstwem dla chorej Europy ale jej trucizną. Niemcy już piszą i mówią muszą Francji pomóc, wszystkimi siłami, ale nie mówią czyim kosztem. W kolejce czekają wybory we Włoszech, tam pomoc musi być jeszcze większa, a co z Europą ? Co z Unijną technokrację, biurokracją, nie solidarnością niesprawiedliwością i brakiem demokracji? Czy to zmieni cokolwiek? Uważam że teraz dopiero Unia i my wszyscy straciliśmy szanse na prawdziwą reformę i odbudowę zaufania do instytucji Unijnych. 8,9 % niewaznych głosów jest zapowiedzią tego co nieuchronne.
      • nicelus IP
        Francuski Obama.
        • Pawel IP
          Francuskie lachociagi !
          • Marek IP
            Można się ze mną nie zgadzać, ale dla Polski to lepszy wybór.
            Z dwojga niezbyt przychylnych sprawom Polski, wygrał bardziej rozsądny Emmanuel Macron. a przegrała nawiedzona nacjonalistka Frontu Narodowego Marine Le Pen.
            A Pani Marine Le Pen nie ma nic wspólnego z prawicą, jej partia to partia nacjonalstyczna i prawica
            francuska nie chce mieć nic wpólnego z tą Panią, wystawiając swojego kandydata, którym został François Fillon, który odpadł. Pani Marine Le Pen to rusofil, wielka przyjaciółka Wadimira Putina, popierająca aneksję Krymu i jego politykę, zewnętrzną jak też jego politykę w samej Rosji gdzie dokonywane są mordy polityczne. Pani Marine Le Pen żąda zniesienia sankcji gospodarczych dla Rosji, neguje nawet istnienie paktu wojskowego NATO, pragnie wyjścia Francji z UE, chce nawiązania ścisłych stosunków z Rosją a kto wie może i wojskowego. W nagrodę od Wadimira Putina na jego polecenie, narodowy bank Rosji 'podarował' Marine Le Pen ogromną pożyczkę na prowadzenie kampanii wyborczej.
            W Polsce Pani Marine Le Pen nie znalazła oparcia w żadnej z partii politycznych, bowiem francuski 'koń trojański' Marine Le Pen, doprowadziłaby do nieodwracalnych szkód polityczych i gospodarczych krajów UE.

            Czytaj także