Putin obserwował Zapad'17. Pojawiły się pierwsze oficjalne zdjęcia z manewrów

Putin obserwował Zapad'17. Pojawiły się pierwsze oficjalne zdjęcia z manewrów

W poniedziałek 18 września prezydent Władimir Putin odwiedził jeden z poligonów, na których odbywają się manewry Zapad'17.

Galeria:
Manewry Zapad'17. Rosyjskie MON ujawnia zdjęcia z ćwiczeń

Prezydent Rosji wspólnie z ministrem obrony narodowej obserwował ćwiczenia wojsk Białorusi i Rosji na poligonie Łużskij w obwodzie leningradzkim. W poniedziałek przypadł główny etap manewrów. Dzisiejszy scenariusz to przedarcie się przez granicę bojowników nielegalnych ugrupowań zbrojnych i uformowanie się z nich oddziałów podejmujących działania terrorystyczne, m.in. porwanie dużej ilości lekkich samolotów i maszyn bezzałogowych.

Rosjanie i Białorusini ćwiczyli walkę w przypadku podobnego zagrożenia przy użyciu przeciwlotniczych systemów artyleryjsko-rakietowych Pancyr S-1 i zestawów Strieła-1 i systemów artyleryjsko-rakietowych Tunguska. W manewrach udział brały także czołgi T-90, bombowce Su-24 oraz śmigłowce szturmowe Mi-24, Mi-28 i Ka-52.

Zapad'17

Manewry „Zapad” mają długą historię, bowiem Armia Radziecka po raz pierwszy zorganizowała takie ćwiczenia w 1973 roku. Największe z nich odbyły się w 1981 r. Trwały osiem dni i wzięło w nich udział ponad 100 tys. żołnierzy. W XXI wieku manewry miały miejsce w 2009 i 2013 r. Za każdym razem zakładały agresywny scenariusz. Symulowano m.in. wkroczenie na terytorium Polski. Podobnie jak teraz, państwa zachodnie próbowały ocenić realną liczbę wojskowych zaangażowanych w działania. Organizatorzy mówili o 12 tys. żołnierzy, ale szacuje się, że mogło być ich co najmniej dwa razy więcej.

Oficjalny plan tegorocznych manewrów, który można znaleźć na stronie rosyjskiego MON-u zakłada, że w ćwiczeniach weźmie udział łącznie 12,7 tys. żołnierzy (7,2 tys. z Białorusi oraz około 5,5 tys. z Rosji). Wykorzystanych zostanie 700 jednostek sprzętu. Na terenie Białorusi ma znaleźć się 3 tys. rosyjskich wojskowych. Białoruski resort obrony niedawno przedstawił szczegółowy scenariusz ćwiczeń. Plan zakłada fikcyjny konflikt, który opisano jako „próbę destabilizacji sytuacji na Białorusi i wywołania konfliktu wewnątrz państwa związkowego przez siły fikcyjnych Wejsznorii, Besbarii i Lubenii”. Wejsznoria ma znajdować się na północnym zachodzie realnej Białorusi. Z kolei Besbaria i Lubenia mają graniczyć z Wejsznorią od północnego zachodu i znajdować się częściowo na terytorium Polski i państw bałtyckich. Scenariusz zakłada, że to właśnie stamtąd miałyby atakować wrogie siły. Manewry podzielono na dwa etapy: izolację obszarów zajętych przez napastnika i ochronę strategicznych obiektów, a następnie wyparcie przeciwnika.

Czytaj także

 2
  • Brawo NATO .
    Golodupce moskale sie osmieszaja i nie wiedza dlaczego sasiedzi ich nie chca .
    • Towarzysz Putin patrzy przez binokl na manewry i pyta: "Gjenerały. Gdje tawarisz Łukaszenka?" Na to obecni oficerowie "Tawarisz genarlissimus Putin! Tawarisz Łukaszenka gdzieś się ZAPAD".