Katalonia może stracić autonomię. Hiszpański rząd zwołał posiedzenie

Katalonia może stracić autonomię. Hiszpański rząd zwołał posiedzenie

Tłum Katalończyków
Tłum Katalończyków / Źródło: Newspix.pl / abaca
Kancelaria premiera zapowiedziała, że hiszpański rząd uruchomi w sobotę artykuł 155 konstytucji, który umożliwi zawieszenie autonomii politycznej Katalonii.

Specjalne spotkanie Rady Ministrów zostało zwołane na najbliższą sobotę. Powodem jest odpowiedź Carlesa Puigdemonta, wystosowana do premiera Hiszpanii na postawione ultimatum. Mariano Rajoy domagał się jasnej deklaracji: czy Puigdemont ogłosił we wtorek 10 października niepodległość, czy też tego nie zrobił. Szef katalońskiego rządu oświadczył, że parlament regionalny może głosować za formalnym oświadczeniem o niepodległości z Hiszpanii, jeśli rząd centralny nie zdecyduje się na rozmowy.

O co chodzi w art. 155 konstytucji Hiszpanii?

Przepis ten dotyczy zawieszenia autonomii zbuntowanego regionu, przejęcia kontroli nad jego organami politycznymi oraz administracją. Oznaczałoby to najprawdopodobniej siłowe rozwiązanie konfliktu, którego największą eskalację obserwowaliśmy do tej pory na początku miesiąca. Wtedy to, podczas nieuznawanego przez Hiszpanię referendum niepodległościowego, krajowe siły policji oraz Guardia Civil brutalnie stłumiły pokojowe demonstracje Katalończyków i uniemożliwiły wielu mieszkańcom spokojne oddawanie głosów.

Czytaj także:
Czy Katalonia ogłosiła niepodległość? Madryt żąda wyjaśnień i daje czas do poniedziałku

Czytaj także

 2
  •  
    Hiszpanie nie mogą oddać kury zanoszącej złote jajka. Katalonia to 30% przemysłu i dochodów Hiszpanii, do tego pozostałe regiony patrzą wyczekująco na efektu i tylko czekają żeby oderwać się od królestwa. Więc nie ma innej opcji... co nie znaczy że skończy się na słownych połajankach. Już zapomnieli Hiszpanie jak Baskowie walczyli o swoją Autonomię i ile ofiar to pochłonęło, a to region klika razy mniejszy od Katalonii.
    • Brak dialogu nie jest mądrym rozwiązaniem. To będzie także kolejny poważny cios dla UE i nie jestem tym zaskoczony. Poważnie traktuję Biblię i jej proroctwa, a następne w kolejności zapowiada powrót, występującej w roli "króla północy" - Rosji (Daniela 11:29a). To w tym kontekście oznacza także rozpad UE i NATO. Wiele krajów z dawnego bloku wschodniego opuści amerykańską strefę wpływów i powróci do sojuszu militarnego z Rosją. W podobnie spektakularny sposób Bóg zrealizował wcześniejszą zapowiedź, mówiącą o tym, że jakiś czas po zakończeniu drugiej wojny światowej wojska rosyjskie powrócą do swej ziemi (Daniela 11:28b). Nie skończyło się na wyjściu z dawnego NRD. Nieprzypadkowo rozpadł się Związek Radziecki i Układ Warszawski. Dzięki temu wojska te opuściły całą Europę. W wyznaczonym przez Boga czasie powrócą do wielu krajów, gdzie wcześniej stacjonowały.

      W roku 1882 Wielka Brytania rozciągnęła wpływy na Egipt i przejęła rolę "króla południa". Mniej więcej w tym samym czasie Rosja zajęła pozycję "króla północy", rozciągając wpływy na terytoria, które wcześniej należały do Seleukosa I (Daniela 11:27).

      Czytaj także