Po dwóch tygodniach od wybuchu skandalu, wicepremier Australii ustępuje. Ogłosił, że złoży urząd

Po dwóch tygodniach od wybuchu skandalu, wicepremier Australii ustępuje. Ogłosił, że złoży urząd

Barnaby Joyce
Barnaby Joyce / Źródło: Wikipedia / Bidgee, CC BY-SA 3.0
Barnaby Joyce poinformował, że w poniedziałek 26 lutego przestanie być wicepremierem kraju. To efekt jego romansu z pracownicą sekretariatu.

Po dwóch tygodniach medialnej wrzawy wicepremier Australii zdecydował się odejść. Ogłosił, że ustąpi ze stanowiska w poniedziałek 26 lutego. Swoją decyzję przedstawił w piątek 23 lutego na konferencji prasowej oraz za pośrednictwem konta na Twitterze. Tłumaczył, że robi to ze względu na rodzinę i nową partnerkę. – Ta obecna kakofonia problemów powinna zostać odstawiona na bok – powiedział dziennikarzom. W reakcji na oświadczenie Joyce'a, premier kraju podziękował mu za bycie „nieprzejednanym adwokatem australijskiej prowincji i regionu”.

Upadek wicepremiera rozpoczął się od romansu z byłą już pracownicą jego sekretariatu. Chociaż polityk zapewniał, że do kontaktów seksualnych pomiędzy nim, a podwładną doszło już po jej odejściu z urzędu, wywołało to ogromne poruszenie w krajowych mediach. Barnaby Joyce początkowo nie zamierzał odchodzić, jednak opuszczony przez politycznych sojuszników, musiał zweryfikować swoje podejście. Wszystko przypieczętowało ubiegłotygodniowe wystąpienie premiera, który wezwał swojego zastępcę do odejścia.

Premier zakazał romansów z podwładnymi

W czwartek 15 lutego, w samym środku afery obyczajowej w swoim rządzie, premier Australii Malcolm Turnbull oficjalnie zakazał jakichkolwiek relacji seksualnych pomiędzy członkami rządu i pracownikami gabinetu. Był to efekt skandalu, w którym główną rolę odegrał jeden z jego najbliższych współpracowników – wicepremier Barnaby Joyce. Na zwołanej konferencji prasowej Turnbull odciął się od skompromitowanego polityka i wyraził swoje ubolewanie z powodu wyrządzonych przez Turnbulla przykrości.

Turnbull: Wicepremier potrzebuje czasu na przemyślenia

– Sądzę, że wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, iż prawdziwym problemem jest tutaj ogromny ból i poniżenie, na które Barnaby swoim zachowaniem skazał żonę Natalie i córki, a także – w rzeczy samej – swoją nową partnerkę – komentował premier. – Dopuścił się szokującego błędu w ocenie sytuacji. Wie, że zawiódł żonę i córki. Przeprasza je za to. Odchodzi w przyszłym tygodniu, do czego go zachęcałem – mówił już wtedy. – On potrzebuje tej dymisji, potrzebuje czasu na przemyślenia. Potrzebuje czasu, by szukać przebaczenia i zrozumienia, musi także stworzyć dom z nową partnerką i ich dzieckiem, która urodzi się w kwietniu – dodawał.

Czytaj także:
Sąd Najwyższy unieważnił wybór wicepremiera. Powodem kwestia obywatelstwa

Czytaj także

 1
  • Nastepny pan premier powinien zaczac romans z panem sekretarzem, wtedy wszyscy go pochwala za "otwartosc". Bo w takim przypadku kazda krytyka bedzie homofobiczna mowa nienawisci.