Maluje obrazy za pomocą... kawy. Trudno uwierzyć, że są prawdziwe

Maluje obrazy za pomocą... kawy. Trudno uwierzyć, że są prawdziwe

Praca Giulii Bernadelli
Praca Giulii Bernadelli / Źródło: Instagram / bernulia
Giulia Bernadelli jest artystką nietuzinkową. Napój, który większość z ludzi pije do śniadania, Bernadelli używa do malowania obrazów. Patrząc na jej dzieła aż trudno uwierzyć, że powstały za pomocą kawy.

O tej artystce napisał serwis boredpanda.com. Giulia Bernadelli, znana też jako Bernulia, pokazuje, że kawę można wykorzystać na wiele różnych sposobów. Artystka pochodzi z Włoch, a więc z kraju, gdzie czarny napój traktowany jest niczym świętość, a praktycznie na każdym kroku można napić się aromatycznego, pysznego naparu. Bernulia udowadnia, że dzięki kawie można stworzyć prawdziwe dzieła sztuki.

Liczy się kreatywność

Któż z nas nie irytuje się, gdy przypadkiem rozleje mu się kawa? Ciemne plamy powstałe na obrusie czy ubraniach są trudne do usunięcia. Włoska artystka tym się nie przejmuje i celowo rozlewa kawę, tworząc z niej później przy użyciu patyczków różne kształty. Co więcej, na swoim koncie na Instagramie publikuje zdjęcia, na których jej obrazy uzupełnione są o prawdziwe przedmioty.

Na większości zdjęć widzimy białe filiżanki, choć nie brakuje również przedmiotów codziennego użytku takich jak telefon komórkowy. Bernulla tworzy obrazy miejsc, ludzi i zwierząt udowadniając, że przy procesie tworzenie najważniejsze są nie narzędzia, ale wyobraźnia i kreatywność. Artystka korzysta także z innych produktów. Kilka jej obrazów powstało przy użyciu ziaren kakaowca.

Czytaj także:
Nietypowe dzieła artysty. Tworzy w tostach, pizzy i czekoladzie

Galeria:
Obrazy, które Bernulia stworzyła przy użyciu kawy

Czytaj także

 4
  • Hmm niby takie proste ale jednak jest sztuka, bardzo ciekawy temat na bloga https://www.cafesilesia.pl
    Pozdrawiam i życzę sukcesów autorce!
    • Wow, też mi nietuzinkowość, malowalam kawą jak byłam w liceum, czyli jakieś milion lat temu.
      • Gdyby te twarze przedstawiały konkretne osoby to oceniłbym malunki bardzo wysoko. Jeśli jednak są to takie sobie tam twarze to jest to forma jakiejś udziwacznionej ale banalnej akwareli.
        •  
          Ale news. A gdyby to były akwarele, w zasadzie nie różniżce sięniczym od kawy, to już te malunki nie byłyby warte wspomniena? Moim zdaniem, mimo tego, że artystka z całą pewnością ma talent, ale nie wyróżnia się ona od setek podobnych jej artystów akwarelowców.
          Wspomnienei o jej "kawowej" technice właśnie ze względu na materiał jakiego artyska używa a nie jakości obrazków, wskazuje na to, że ciągle jest zapotrzebowanie na, co prawda, beztalencia ale za to, z dużą dawką szoku i kontrowersji typu zagubionego mitomana i analfabety Basquiata czy pijaka z Wyomng, Pollocka.