Nieudany start ekspedycji. Sojuz MS-10 lądował awaryjnie w Kazachstanie

Nieudany start ekspedycji. Sojuz MS-10 lądował awaryjnie w Kazachstanie

Ekspedycja 57
Ekspedycja 57 / Źródło: Flickr / NASA
Statek kosmiczny Sojuz MS-10, który dziś wystartował, żeby przetransportować na Międzynarodową Stację Kosmiczną rosyjskiego i amerykańskiego astronautę, zmuszony był do lądowania awaryjnego na kosmodromie w Kazachstanie. Obaj mężczyźni są w dobrym stanie.

Sojuz wystartował z kosmodromu Bajkonur w Kazachstanie o godzinie 10:47 czasu środkowoeuropejskiego. Na pokładzie znaleźli się astronauta NASA Nick Hague i Rosjanin Aleksiej Owczinin z agencji Roskosmos. Para kosmonautów miała dołączyć do trzyosobowej dotychczas Ekspedycji 57, która już wcześniej dotarła do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Tuż po starcie wystąpiły jedna problemy techniczne i konieczne było lądowanie awaryjne.

Astronauci nie odnieśli żadnych poważniejszych obrażeń, jest z nimi kontakt. Jak podaje NASA, Sojuz wylądował w odległości około 20-25 km od miasta Żezkazgan w Kazachstanie. Agencja Roskosmos powołała specjalny zespół, który ma ustalić, co poszło nie tak podczas startu ekspedycji.

Czytaj także:
Rosjanie szykują się na K2. Wyprzedzą Polaków?

Galeria:
Ekspedycja 57. Awaryjne lądowanie Sojuza MS-10

Czytaj także

 1
  • Biorąc pod uwagę ilość nieudanych rosyjskich startów bezzałogowych w ostatnich latach, to i tak cud że wcześniej do tego nie doszło. Na dzień dzisiejszy cały Roskosmos w zasadzie utrzymuje z dotacji i opłat NASA za loty na stację międzynarodową. Wkrótce zresztą i to się skończy bo astronautów na ISIS będą wynoszeni przez Dragon 2 i CST-100 Starliner. Obie kapsuły mają większe możliwości transportowe i są tańsze. Z kolei pierwszy lot nowego Sojuza 5 będzie miał miejsce dopiero za 6-8 lat i juz teraz wiadomo że w chwili wejścia do "służby" będzie niekonkurencyjny dla zachodnich systemów wynoszenia orbitalnego. Epoka Rosyjskich misji załogowych skończy się za Putina

    Czytaj także