Talibowie zwolnili dwóch porwanych w Afganistanie naukowców. Wymieniono ich za ważnych więźniów

Talibowie zwolnili dwóch porwanych w Afganistanie naukowców. Wymieniono ich za ważnych więźniów

Timothy Weeks i Kevin King
Timothy Weeks i Kevin King / Źródło: YouTube
Talibowie twierdzą, że uwolnili amerykańskiego i australijskiego zakładnika, którzy byli przetrzymywani w niewoli od trzech lat. W ramach wymiany więźniów, afgański rząd w Kabulu uwolnił trzech ważnych talibskich więźniów.

Jak informuje „The Guardian”, 50-letni Australijczyk Timothy Weeks i 63-letni Amerykanin Kevin King zostali zwolnieni z więzienia w prowincji Zabul. W zamian za dwójkę naukowców, rząd w Kabulu uwolnił trzech przetrzymywanych Talibów. Wśród zwolnionych bojowników ma znajdować się podobno także Anas Haqqani, młodszy brat Sirajuddina Haqqanirgo, zastępcy przywódcy Talibów i przywódcy brutalnych partyzantów z talibskiej organizacji Sieć Haqqani.

Prezydent Afganistanu Ashraf Ghani ogłosił zwolnienie Talibów już w zeszłym tygodniu na konferencji prasowej. Powiedział, że była to trudna decyzja, ale czuł się zmuszony do jej podjęcia w interesie narodu afgańskiego. Jednak z niejasnych przyczyn wymiana więźniów się opóźniła. Wygląda na to, że ostatecznie doszło do niej we wtorek.

Jak informuje Guardian, wymiana więźniów ma na celu próbę wznowienia rozmów w celu zakończenia 18-letniej wojny w Afganistanie i umożliwienia ostatecznego wycofania wojsk amerykańskich z tego kraju. Poprzednie rozmowy zostały zerwane we wrześniu, po śmierci amerykańskiego żołnierza w talibskim ataku.

Porwanie naukowców

W sierpniu 2016 roku talibowie porwali dwóch profesorów Uniwersytetu Amerykańskiego w Kabulu -Timothy'ego Weekes'a z Australii oraz Kevina Kinga ze Stanów Zjednoczonych. Do mediów trafił film, na którym naukowcy apelują do rządów swoich krajów o pomoc w uwolnieniu. Nagranie zostało wysłane do sieci przez Zabihullaha Mudżahida, rzecznika afgańskich talibów. Na filmiku słychać mężczyzn, którzy mówią, że jest 16 czerwca. Porwani twierdzą, że są dobrze traktowani przez talibów, jednak nadal pozostają w niewoli. – Jedyna droga do mojego uwolnienia to negocjacje z Talibami – tłumaczy Weekes. Brytyjskie media zauważają, że wyglądają oni lepiej niż na poprzednim nagraniu z ich udziałem, które pojawiło się w sieci w połowie stycznia. Na chwilę obecną nie wiadomo jednak, czy to, co powiedzieli Weekes oraz King jest prawdą.

To nie pierwsze nagranie z udziałem porwanych naukowców. W połowie stycznia w internecie opublikowano nagranie, na którym Australijczyk oraz Amerykanin proszą prezydenta elekta Donalda Trumpa o pomoc w ich uwolnieniu. Jak informuje agencja Reutera, film miał zostać nagrany 1 stycznia. Trwa 13 minut i jest dowodem na to, że mężczyzn porwali afgańscy talibowie, a nie zwykli przestępcy. Timothy Weeks prosi w trakcie nagrania, aby prezydent elekt Donald Trump, który 20 stycznia obejmie urząd, uwolnił więźniów przetrzymywanych w bazie w Bagram oraz w więzieniu Pul-e-Charkhi na obrzeżu Kabulu. – Prosimy, panie prezydencie Trump, niech pan nas stąd uwolni. Jeśli zostaniemy tu dłużej, zabiją nas. Nie chcę tu umierać – mówi na nagraniu Weeks, prosząc o wydłużenie negocjacji z talibami.

Czytaj także:
Jeden z przywódców ISIS zatrzymany za naszą wschodnią granicą. Był zastępcą „ministra wojny”

Opracował:
Źródło: The Guardian

Czytaj także

 0