Komik, felietonista i producent obuwia. Dziś najbardziej nieprzewidywalne wybory w historii Austrii

Komik, felietonista i producent obuwia. Dziś najbardziej nieprzewidywalne wybory w historii Austrii

Alexander Van der Bellen
Alexander Van der Bellen Źródło:PAP/EPA / Christian Bruna
9 października w Austrii odbywa się pierwsza tura wyborów prezydenckich. Choć z przedwyborczych sondaży wynika, że obecnie urzędujący Alexander Van der Bellen ma spore szanse na reelekcję, nie brak głosów, że będą to najbardziej nieprzewidywalne wybory w historii Austrii.

W 2016 roku wybory prezydenckie w Austrii wzbudziły spore kontrowersje. W drugiej turze głosowania różnice między Alexandrem Van der Bellenem a Norbertem Hofferem były minimalne. O ostatecznej wygranej byłego lidera partii Zielonych zadecydowały głosy oddane drogą korespondencyjną. Lider skrajnie prawicowej partii FPO Heinz-Christian Strache nie zgadzał się z tym werdyktem i złożył skargę do austriackiego Trybunału Konstytucyjnego.

W blisko 150-stronnicowym dokumencie próbował przekonywać, że doszło do licznych nieprawidłowości. Ostatecznie druga tura wyborów została unieważniona i głosowanie musiało zostać powtórzone kilka miesięcy później. W grudniowym głosowaniu ponownie zwyciężył popierany przez partie lewicowe Alexander Van der Bellen.

Wybory prezydenckie w Austrii. Kandydaci, sondaże

W 2022 roku o prezydenturę w Austrii walczy siedmiu kandydatów. Oprócz ubiegającego się o reelekcję Van der Bellena do rywalizacji przystąpili m.in. komentator telewizyjny Gerald Grosz, producent obuwia Heinrich Staudinger, felietonista Tassilo Walentin oraz komik i lider Partii Piwa Dominik Wlazny (znany również jako Marco Pogo). Ten ostatni zachęcał m.in. do rozwijania kultury piwa przez "piwokrację".

Przedwyborcze sondaże dają największe szanse na zwycięstwo obecnemu przywódcy kraju. Z badań przeprowadzonych przez różne pracownie badawcze wynika, że polityk może liczyć na około 55 proc. głosów. Na głównego rywala wyrasta Walter Rosenkranz – jedyny kandydat wystawiony przez parlamentarną partię polityczną. Obu kandydatów w sondażach dzieli jednak przepaść: badania pokazują, że poparcie dla działacza skrajnie prawicowej FPO wynosi 13-18 proc.

Austriacy wybierają prezydenta

Kampanię wyborczą - podobnie jak w innych krajach Europy - zdominowały kwestie związane z wojną w Ukrainie oraz inflacją. W Austrii jest ona obecnie na poziomie 10,5 proc. Kandydaci podnosili sprawy m.in. dywersyfikacji źródeł energii, skutków gospodarczych inwazji Rosji oraz dywersyfikacji źródeł energii.

Choć sondaże dają sporą przewagę Van der Bellenowi, zdaniem ekspertów wynik wyborów nie jest przesądzony. - Myślę, że są to najbardziej nieprzewidywalne wybory prezydenckie, z jakimi kiedykolwiek mieliśmy do czynienia - ocenił Christoph Hofinger z instytutu SORA, cytowany przez „Die Presse”. Analityk wspomniał nie tylko o dużej liczbie kandydatów startujących w wyścigu o fotel prezydencki, ale również sporym zróżnicowaniem regionalnym i dużej liczbie osób głosujących korespondencyjnie. Według austriackich mediów na taki sposób oddania głosu zdecydowała się rekordowa liczba wyborców.

Pierwsze sondażowe wyniki głosowania mają być znane w niedzielę 9 października po godzinie 17. Nieco później zostaną ogłoszone sondaże z Wiednia.

Czytaj też:
Iran wrze po śmierci 22-latki. Atak hakerski na państwową telewizję, bunt podczas spotkania studentów
Czytaj też:
Terlecki zdradził kulisy narady w PiS. „Była długa dyskusja między Morawieckim i Sasinem”

Opracowała:
Źródło: Der Standard