Komitet Śledczy Rosji bada śmierć Mariny Jankiny. To 58-letnia szefowa Dyrekcji Wsparcia Finansowego Ministerstwa Obrony Rosji dla Zachodniego Okręgu Wojskowego. Jankina była jedną z ważniejszych postaci w finansowaniu wojny wywołanej przez Władimira Putina. Zachodni Okręg Wojskowy jest ściśle zaangażowany w inwazję na Ukrainie.
Marina Jankina nie żyje. Wypadła z okna z 16. piętra
Ciało kobiety znaleziono rankiem 15 lutego przed jej mieszkaniem w Petersburgu. Kobieta mieszka na 16. piętrze wieżowca. Policja na balkonie znalazła dokumenty i rzeczy osobiste, które należały do urzędniczki – poinformowało Kommiersant. Trwa dokładnie ustalanie przyczyn i okoliczności śmierci. Według jednej ze wstępnych wersji Jankina mogła popełnić samobójstwo.
Kanał Mash poinformował, że 58-latka tuż przed śmiercią zadzwoniła do byłego męża i powiadomiła go swoich zamiarach. Miała też poprosić o wezwanie policji. Urzędniczka miała mieć problemy zdrowotne. Jankina wcześniej pracowała w Federalnej Służbie Podatkowej. Była też zastępcą przewodniczącego Komisji ds. Stosunków Majątkowych w Petersburgu.
Tajemnicze zgony w Rosji od początku wojny w Ukrainie
58-latka jest jedną z wielu prominentnych osób, również biznesmenów, którzy od początku wojny w Ukrainie zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach. Jednym z ostatnich takich przypadków jest gen. dywizji Władimir Makarow, były szef Głównej Dyrekcji Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej ds. Zwalczania Ekstremizmu. Z kolei Paweł Antonow, jeden z najbogatszych rosyjskich urzędników wypadł z okna świętując swoje urodziny.
Lista jest jednak znacznie szersza. Znalazł się na niej także dyrektor Stoczni Admiralicji w Sankt Petersburgu Aleksandr Buzakow, czy były dowódca rosyjskich wojsk lądowych gen. Aleksiej Masłow, który dwa dni przed śmiercią miał spotkać się z Putinem, ale spotkanie odwołano. W nieznanych okolicznościach zmarł też były właściciel firmy budowlanej „Don Stroj” Dmitrij Zelenow.
Czytaj też:
Paweł Kowal: Znam fajnych Rosjan, którzy udają, że nic się nie dzieje. Przestałem się z nimi spotykaćCzytaj też:
Setki Rosjan polewały się wodą w ramach poparcia dla wojny. To nie żart
