Tragedia na Morzu Śródziemnym. Grecka straż przybrzeżna miała wymusić zeznania

Tragedia na Morzu Śródziemnym. Grecka straż przybrzeżna miała wymusić zeznania

Uchodźcy na Morzu Śródziemnym
Uchodźcy na Morzu Śródziemnym Źródło:Wikipedia / By Ggia (Own work), CC BY-SA 4.0
Łódź z imigrantami zatonęła u wybrzeży Grecji. W morskiej katastrofie zginęły co najmniej 82 osoby, a kolejne 500 uznaje się za zaginionych. Grecka straż przybrzeżna miała wymusić na ocalałych zeznania, w wyniku których o tragedię oskarżono dziewięciu Egipcjan.

W połowie czerwca na Morzu Śródziemnym zatonęła zbliżająca się do portu w Grecji łódź „Adriana”. Na pokładzie znajdowało się blisko 650 migrantów i migrantek, którzy chcieli przedostać się z Libii do Włoch. Grecka straż przybrzeżna poinformowała, że ocaleni z katastrofy jako winnych wskazali dziewięciu Egipcjan, którzy mieli być częścią zorganizowanej grupy przemytniczej.

Wątpliwe zeznania greckich służb przybrzeżnych

Dziennikarskie śledztwo BBC zakwestionowało relacje greckich służb. Redakcja dotarła do nagrania przedstawiającego moment wypadku, które zostało zarejestrowane przez samych strażników. „BBC Verify potwierdziło, że materiał filmowy został sfilmowany, gdy straż przybrzeżna twierdziła, że łódź nie potrzebuje ratunku” – czytamy w artykule. Chociaż w materiale wideo wyraźnie widać, że statek chwieje się na tyle mocno, że grozi mu niebezpieczeństwo, funkcjonariusze w chwili nagrywania mieli informować, że łódź jest na stałym kursie.

twitter

Ocaleni w katastrofie łodzi wskazują na winę strażników

Portal BBC News nawiązał również kontakt z dwoma ocalałymi w katastrofie mężczyznami. Imigranci potwierdzili podejrzenia o zaniedbaniach ze strony straży przybrzeżnej. Przekazali także, że winni wypadku są funkcjonariusze. – Przymocowali linę z lewej strony. Wszyscy przeszli na prawą stronę naszej łodzi, aby ją zrównoważyć (...) Grecki statek szybko odpłynął, powodując przewrócenie się naszej łodzi. Ciągnęli ją przez spory dystans – powiedział w rozmowie z BBC News anonimowy uczestnik zdarzenia.

Mężczyźni mieli czekać na ratunek przez dwie godziny. Po przetransportowaniu na ląd, wraz z innymi ocalałymi, zaczęli rozmawiać o winie greckich służb. – Przeżyłeś śmierć! Przestań mówić o incydencie! Nie zadawaj więcej pytań na ten temat! – miał powiedzieć jeden z funkcjonariuszy. Strażnicy mieli również poinstruować imigrantów w taki sposób, aby ci obarczyli winą za przemyt ludzi wspomnianych Egipcjan.

Rozmówcy BBC News oświadczyli, że chcą pozostać anonimowi, ponieważ obawiają się konsekwencji wyznania prawdy. „Boją się, że oni również zostaną oskarżeni jak Egipcjanie” – czytamy w artykule. Greckie służby, podobnie jak rząd, odmówiły udzielenia komentarza. Początkowo zaprzeczyły też użyciu liny. Później przyznały, że wykorzystano ją do oceny sytuacji, jednak miało to miejsce na długo przed wypadkiem.

Czytaj też:
Hiszpańskie służby ścigają się z czasem. Szukają 300 zaginionych migrantów
Czytaj też:
Polacy boją się migrantów? Nowy sondaż wskazuje na pewną zależność

Źródło: BBC