Trudno uwierzyć, kim był dziadek Chrese Evans. Cała jej rodzina żyła z ponurym brzemieniem

Trudno uwierzyć, kim był dziadek Chrese Evans. Cała jej rodzina żyła z ponurym brzemieniem

Chrese Evans słucha punk rocka i prowadzi sklep z antykami
Chrese Evans słucha punk rocka i prowadzi sklep z antykami Źródło: X
Józef Stalin znany jest jako brutalny dyktator, jednym tchem wymieniany z Adolfem Hitlerem. Ma na rękach krew kilkudziesięciu milionów ludzi zagłodzonych, rozstrzelanych lub zamęczonych pracą z jego rozkazu. Poza tym jego polityka doprowadziła do zniewolenia setek milionów ludzi w Związku Radzieckim i państwach od niego zależnych. Jednak poza tym, jakkolwiek dziwnie to nie brzmi, Stalin był także człowiekiem, mężem i ojcem. A to, jakim był mężem i ojcem, wiele mówi o charakterze reżimu, który stworzył i którego echa słyszymy do dzisiaj.

Józef Stalin, znany wtedy jeszcze jako Józef Wissarionowicz Dżugaszwili, ożenił się po raz pierwszy w 1906 r. w wieku 28 lat z młodszą o siedem lat Kato Swanidze.

Poznali się poprzez brata Kato, Aleksandra, który był jednym z pierwszych bolszewików w Gruzji, a którego Stalin kazał rozstrzelać w czasach Wielkiej Czystki. W dniu ślubu Kato była już w ciąży, co prawdopodobnie nie było bez znaczenia, gdyż była osobą głęboko religijną. Sama uroczystość odbyła się w cerkwi, co brzmi dziwnie, wziąwszy pod uwagę antyreligijny charakter zarówno ruchu bolszewickiego, jak i później Związku Radzieckiego. Jednak młody Józef Dżugaszwili był szaleńczo zakochany i gotów zgodzić się na wszystko.

Wesele było skromne, gdyż Dżugaszwili, jako rewolucjonista, był wtedy poszukiwany przez Ochranę.

Kilka miesięcy po ślubie Kato trafiła do więzienia za goszczenie w domu rewolucjonisty z Moskwy, wypuszczono ją jednak po sześciu tygodniach z uwagi na ciążę. Józef w tym czasie ukrywał się i planował działalność wywrotową.

Trzy miesiące później urodziła syna, który dostał na imię Jakow. Podczas gdy Kato zajmowała się dzieckiem, jej mąż, razem z bolszewicką wierchuszką, przygotował i przeprowadził napad na bank w Tbilisi, podczas którego bolszewicy zrabowali 241 tysięcy rubli, a wskutek strzelaniny mającej miejsce w jej trakcie, rannych i zabitych zostało około setki osób.

Po tak zuchwałej akcji Dżugaszwili musiał uciekać z Gruzji

Cały artykuł dostępny jest w 50/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.