Król Karol III tego się nie spodziewał. „Doprowadza mnie do łez”

Król Karol III tego się nie spodziewał. „Doprowadza mnie do łez”

Król Karol III
Król Karol III Źródło: Shutterstock / Heide Pinkall
Król Karol III jest poruszony ogromem wsparcia, które dociera do niego po diagnozie. Kartki i listy spływają nie tylko od autorów z Wielkiej Brytanii.

Ponad 7 tys. kartek i listów otrzymał król Karol III po tym, jak Pałac Buckingham poinformował o diagnozie choroby nowotworowej u monarchy. Autorzy pochodzą nie tylko z Wielkiej Brytanii, ale także z innych krajów. Wielu z nich podzieliło się z królem własnymi doświadczeniami związanymi z diagnozą, inni wysyłali życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i zapewniali o swojej modlitwie.

„Chciałem Cię zapewnić, że jestem z Tobą myślami, gdy stawiasz czoła diagnozie i przechodzisz przez leczenie. Modlę się w Twojej intencji i wysyłam życzenia szybkiego powrotu do zdrowia”, „Zachowaj pozytywne myślenie i nie pozwól, aby diagnoza Cię przygnębiła. Zaufaj mi, to naprawdę działa”, „Nigdy się nie poddawaj. Bądź odważny. Nie forsuj swoich możliwości i wracaj szybko do zdrowia” – czytamy w udostępnionych fragmentach korespondencji do króla.

Szczere wyznanie króla Karola III. „To doprowadza mnie do łez”

Wybrane kartki z wyrazami wsparcia dla Karola III umieszczane są w czerwonych skrzynkach wraz z inną korespondencją oraz dokumentami i w ten sposób trafiają do monarchy. Jak podało BBC, Karol III poinformował, że tak ogromne wsparcie „doprowadziło go do łez”.

Mimo diagnozy król pozostaje w dobrym nastroju, a dowodem na taki stan rzeczy może być ostatnia wymiana zdań z premierem Wielkiej Brytanii, do której doszło podczas zorganizowanego w środę spotkania. Gdy Rishi Sunak zachwalał, jak dobrze wygląda monarcha, Karol III skontrował te słowa żartem: „To wszystko przez lustra”.

Król Karol III zdecydował się ujawnić diagnozę, aby zapobiec spekulacjom, a także przyczynić się do zwiększenia świadomości na temat chorób nowotworowych i zachęcić do wykonywania regularnych badań. Po ujawnieniu przez monarchę własnych dolegliwości na stronach placówek medycznych odnotowano wzrost liczby wyszukiwań na ten temat, co zostało z zadowoleniem przyjęte przez lekarzy. Eksperci stoją na stanowisku, że jeżeli dzięki upublicznieniu problemów zdrowotnych króla Karola III nawet niewielki procent obywateli zdecyduje się na rutynowe badania, trzeba odbierać to jako sukces.

Czytaj też:
Książę Harry nie przekonał Williama. „Choroba króla tego nie zmieniła”
Czytaj też:
Afera w rodzinie królewskiej. Harry i Meghan nie przestrzegają umowy?