Miał być następny po Litwinience?

Miał być następny po Litwinience?

Dodano:   /  Zmieniono: 2
69-letni Oleg Gordijewski, dawny podwójny agent radzieckiego KGB i brytyjskiego wywiadu MI6, jest przekonany, że z polecenia Kremla usiłowano go otruć - pisze w niedzielę "The Mail on Sunday".

Specjalna komórka Scotland Yardu wszczęła dochodzenie w tej sprawie.

Próby otrucia miał dokonać Rosjanin, długoletni znajomy z czasów wspólnej służby w KGB, który odwiedził Gordijewskiego w jego tajnym miejscu zamieszkania w hrabstwie Surrey w listopadzie ubiegłego roku.

Mężczyzna ten, którego nazwisko Gordijewski podał policji, zaprzecza oskarżeniom. Policja rozmawiała z nim, ale nie postawiła mu zarzutów.

Gordijewski, który po wizycie zasłabł w swym domu, został odwieziony do szpitala, gdzie przez 34 godziny był nieprzytomny i bliski śmierci. Przez dwa tygodnie przechodził rekonwalescencję w prywatnej klinice na koszt MI6. Jednym z objawów domniemanego otrucia był częściowy paraliż. Gordijewski nadal nie odzyskał pełni czucia w palcach.

Według byłego oficera KGB, który w październiku 2007 roku otrzymał od Elżbiety II prestiżowe odznaczenie CMG, MI6 naciskał na komórkę ds. śledztw specjalnych Scotland Yardu, by nie wszczynała dochodzenia w tej sprawie, ale zmienił zdanie pod wpływem nalegań byłej szefowej kontrwywiadu (MI5) Elizy Manningham- Buller i Lorda Butlera, do których Gordijewski się zwrócił.

"Od pewnego czasu wiem, że jestem na liście osób do zlikwidowania sporządzonej przez awanturnicze elementy w Moskwie. To z ich polecenia zabito mojego przyjaciela Aleksandra Litwinienkę (radioaktywnym polonem 210 w listopadzie 2006 r. - PAP). Nie mam wątpliwości, że moja nagła choroba w listopadzie ubiegłego roku była podobnym zamachem na moje życie" - powiedział Gordijewski "The Mail on Sunday".

Analizy toksykologiczne nie wykryły w jego ciele trucizny, która miałaby być użyta, ale Gordijewskiego to nie dziwi, ponieważ - jak mówi - trucizny używane przez KGB są niewykrywalne.

Oleg Gordijewski zbiegł z ZSRR do W. Brytanii w 1985 roku.

pap, em
 2

Czytaj także