Amerykanie o Sołżenicynie

Amerykanie o Sołżenicynie

Prawicowa prasa w USA podkreśla konserwatywny i religijny światopogląd zmarłego Aleksandra Sołżenicyna i wyraża opinię, że głosząc go oraz krytykując liberalizm Zachodu rosyjski pisarz niejako wzmocnił go duchowo w konfrontacji z sowieckim komunizmem.

"Wall Street Journal" pisze, że krytyka pustki moralnej, materializmu i konsumpcjonizmu Ameryki, którą Sołżenicyn wyraził w swym słynnym przemówieniu na Uniwersytecie Harvarda w 1978 roku "pozostaje odświeżająca", gdyż była - zdaniem dziennika - trafną diagnozą moralnej obojętności i zacierania granic między dobrem a złem, charakterystycznego dla zachodniej lewicy zauroczonej komunizmem.

"Sołżenicyn ostrzegał przed +atmosferą moralnej przeciętności, paraliżującą najszlachetniejsze impulsy człowieka+ oraz +przechyleniem wolności na stronę zła (...) zrodzonym z początku z humanistycznej i dobroczynnej koncepcji, zgodnie z którą zło nie jest nieodłączne od ludzkiej natury+ (cytaty z pisarza - PAP). Jego własne doświadczenia z łagru powiedziały mu, że zło jest realne i należy stawić mu czoła" - pisze w artykule redakcyjnym "WSJ".

"Jakkolwiek surowo rosyjskie były jego ostrzeżenia, Sołżenicyn duchowo wzmocnił i uzbroił Zachód w prawdę i wolę zwycięstwa w zimnej wojnie" - czytamy.

Także inny prawicowy dziennik "Washington Times" kładzie nacisk na konserwatywny i religijny charakter myśli Sołżenicyna.

"Był nie tylko wielkim krytykiem zbankrutowanej ideologii politycznej - proponował także alternatywny światopogląd. Jego pisarstwo było zakorzenione w chrześcijańskiej wierze prawosławnej, którą przyjął całym sobą, z doświadczenia cierpień z Chrystusem. Jako więzień gułagu zrozumiał fundamentalny paradoks nauki chrześcijańskiej: najgorsze czasy - albo najgorsze cierpienie - to zarazem czasy najlepsze. (...) To dzięki uchwyceniu tych wiecznych prawd jego dzieło przetrwa przez stulecia" - pisze "Washington Times" w komentarzu redakcyjnym.

pap, keb

Czytaj także

 0