"Z uwagi na nagromadzenie sił morskich NATO na Morzu Czarnym, rosyjska Flota Czarnomorska rozpoczęła monitorowanie ich aktywności" - powiedział Nogowicyn na konferencji prasowej.
Jego zdaniem, obecność w tym regionie floty "państw, które nie należą geograficznie do Morza Czarnego jest ograniczona" przez prawo międzynarodowe. Dotyczy to zwłaszcza liczby okrętów, ich ładowności i terminu pobytu, maksymalnie 21 dni - oświadczył Nogowicyn.
Poinformował jednocześnie, że Moskwa nie planuje zwiększenia kontyngentu rosyjskich sił pokojowych w Abchazji i Osetii Południowej, gdyż jest on wystarczający dla pełnienia swojej misji. Nogowicyn przypomniał, że Rosja ma bogate doświadczenie w pełnieniu misji pokojowej w strefach konfliktów gruzińsko-abchaskiego i gruzińsko-południowoosetyjskiego.
Zauważył też, że w 2004 roku konflikt pomiędzy Gruzją a Abchazją udało się zażegnać dzięki osiągniętemu porozumienia z ówczesnym gruzińskim kierownictwem, a gdy doszedł do władzy prezydent Micheil Saakaszwili, anulował wszystkie stabilizujące sytuację porozumienia.
Nogowicyn potwierdził, że Rosja wywiązuje się ze swych zobowiązań wynikających z sześciopunktowego planu pokojowego dla Osetii Południowej, uzgodnionego pomiędzy prezydentem Francji Nicolasem Sarkozym a prezydentem Rosji Dmitrijem Miedwiediewem.ab, pap