Rosja jest nadal przeciwna wysłaniu unijnych obserwatorów do Osetii Południowej i Abchazji, gdyż siły rosyjskie gwarantują tam bezpieczeństwo - oświadczył szef dyplomacji rosyjskiej Siergiej Ławrow.
"Jeśli chodzi o obserwatorów UE, wychodzimy z założenia, że konieczne jest respektowanie planu Miedwiediewa-Sarkozy'ego, w którym zapisano, że są oni rozmieszczeni w strefach przylegających do Osetii Południowej i Abchazji, a właśnie tak jest obecnie" - zaznaczył Ławrow na konferencji prasowej w Petersburgu.
"Co zaś do bezpieczeństwa w Osetii Południowej i Abchazji po ich uznaniu przez Rosję, jest ona zapewniona dzięki obecności na ich terytorium rosyjskich jednostek wojskowych na prośbę przywódców Osetii Południowej i Abchazji" - powiedział po spotkaniu z francuskim ministrem spraw zagranicznych Bernardem Kouchnerem oraz szef dyplomacji unijnej Javierem Solaną.ND, ab, PAP