Bójka pod katedrą Notre-Dame

Bójka pod katedrą Notre-Dame

Dodano:   /  Zmieniono: 
Do bójki między działaczami lewicowymi rozdającymi prezerwatywy a aktywistami prawicowymi doszło przed paryską katedrą Notre-Dame po niedzielnej mszy. Jedna osoba została ranna, a jedenaście innych przesłuchano.

Grupa działaczy ekologicznych i komunistycznych rozdawała prezerwatywy przed wejściem do słynnej katedry, by zaprotestować przeciw wypowiedziom Benedykta XVI wymierzonymi w antykoncepcję.

We wtorek, w pierwszym dniu swej wizyty w Afryce papież powiedział, że nie można "rozwiązać problemu AIDS poprzez dystrybucję prezerwatyw" i że "używanie ich pogarsza problem".

Według francuskiej policji, niedzielny happening działaczy lewicowych próbowała przerwać grupa około "dwudziestu młodych osób związanych ze skrajną prawicą", trzymających plakaty "Ręce precz od mojego papieża". Doszło do bójki, powstrzymanej przez interwencję policji.

W niecałą godzinę w tym samym miejscu doszło do innego, mniej gwałtownego starcia między dwiema grupami młodzieży. Około dwudziestu działaczy organizacji Act-Up w proteście przeciw kościelnemu zakazowi antykoncepcji położyło się na placu udając martwych, utrudniając w ten sposób wiernym wyjście z mszy. Uczestnicy happeningu z afiszami "Benedykt XVI morderca" wznosili okrzyki "Gumka życie ratuje, papież jej zakazuje".

Akcja ta spotkała się z reakcją ze strony grup - jak to podała policja - "młodych integrystycznych katolików". Wołali oni "Act-Up morderca!" i śpiewali religijne pieśni po łacinie. Kilku z nich obrzuciło leżących zgniłymi jajami i workami z wodą.

pap, keb