Papież w Nazarecie o "świętości rodziny" i stosunkach z muzułmanami

Papież w Nazarecie o "świętości rodziny" i stosunkach z muzułmanami

Benedykt XVI podczas największej mszy w swej pielgrzymce do Ziemi Świętej, w homilii do 40.000 wiernych zgromadzonych w amfiteatrze pod Górą Przepaści w Nazarecie odwołał się do przykładu Maryi, Józefa i Jezusa, aby mówić o "świętości rodziny".

Rodzina zbudowana na miłości - powiedział papież - "jest powołana do bycia +Kościołem domowym+, miejscem wiary, modlitwy i miłującej troski o prawdziwe dobro każdego swego członka".

Benedykt XVI, który w toku swej pielgrzymki krytykował mur dzielący palestyńskie terytoria od Izraela i wskazywał na potrzebę ułożenia relacji izraelsko-palestyńskich oraz odrzucenia nienawiści i uprzedzeń, w  Nazarecie wezwał do pokojowej koegzystencji między chrześcijanami i muzułmanami.

W tym izraelskim mieście zwanym "kwiatem Galilei", w którym ludność arabska stanowi większość, a chrześcijanie 30 proc., dochodziło do starć między tymi dwiema grupami mieszkańców. Powodem konfliktów, do których nawiązał papież, był zamiar wzniesienia przez muzułmanów meczetu naprzeciwko Bazyliki Zwiastowania.

Papież odwiedził Bazylikę Zwiastowania i Grotę Zwiastowania - miejsce, w  którym zgodnie z chrześcijańską tradycją archanioł Gabriel zwiastował Maryi, że  będzie matką Jezusa.

Benedykt XVI spotkał się w Nazarecie z przedstawicielami wspólnot religijnych. Trzymając za ręce rabina i imama, modlił się o pokój w Ziemi Świętej, podczas gdy inny rabin intonował "Salam, szalom" - pokój w językach arabskim i hebrajskim. Po południu Benedykt XVI odbył w klasztorze franciszkanów w Nazarecie prywatne spotkanie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.

Papież i izraelski premier dokonali analizy procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie i rozmawiali o tym, jak osiągnąć postęp w tej dziedzinie - powiedział dziennikarzom rzecznik watykański ks. Federico Lombardi.

Jak podają agencje, rozmowa w cztery oczy między Benedyktem XVI a Benjaminem Netanjahu trwała 15 minut.

Podczas pielgrzymki do Ziemi Świętej papież mówił o potrzebie utworzenia niepodległego i suwerennego państwa palestyńskiego.

Na temat izraelskiego "muru bezpieczeństwa" Benedykt XVI powiedział w środę: "Choć mury można łatwo zbudować, wszyscy wiemy, że nie trwają wiecznie. Mogą zostać obalone".

Ostatnim punktem wizyty papieża w Nazarecie były nieszpory w Bazylice Zwiastowania, podczas których zaapelował on do chrześcijan, aby mimo trudności, jakie napotykają, nie opuszczali Ziemi Świętej.

"Miejcie odwagę być wiernymi Chrystusowi i pozostawać na ziemi, którą on uświęcił swoją obecnością" - wzywał papież, przypominając, że w Izraelu i na terytoriach palestyńskich wyznawcy Chrystusa są w mniejszości.

Podczas pobytu Benedykta XVI w Nazarecie policja izraelska zastosowała nadzwyczajne środki bezpieczeństwa: elektroniczne karty wstępu na mszę papieską miały poczwórne zabezpieczenia. Władze izraelskie obawiały się demonstracji palestyńskich z okazji przypadającego w tym dniu Święta Nagby, czyli "katastrofy", jak nazywają Palestyńczycy ucieczkę ludności palestyńskiej z  terenów zajętych przez Izraelczyków po wojnie 1948 roku.

ND, PAP

Czytaj także

 0