W Doniecku odwołano prowadzoną od ponad 24 godzin akcję poszukiwania górników, zaginionych pod ziemią w czasie niedzielnego wybuchu metanu w kopalni węgla im. Zasadźki.
Poszukiwania udaremnił całkowicie pożar szalejący nadal pod ziemią w rejonie wybuchu. Temperatura w korytarzach w rejonie katastrofy sięga 150 stopni Celsjusza.
W wybuchu metanu w kopalni zginęło w niedzielę rano 35 osób; kolejna ofiara zmarła w nocy w szpitalu w Doniecku. Spośród kilkudziesięciu hospitalizowanych górników wielu jest w stanie krytycznym. W momencie katastrofy pod ziemią pracowało 970 ludzi, w tym 250 w rejonie wybuchu, na głębokości 1300 metrów.
Mimo tragedii w poniedziałek wznowiono pracę pod ziemią w innych korytarzach rozległej kopalni, w której rocznie wydobywa się ok. 3,5 miliona ton węgla.
nat, pap
Czytaj też: Uwięzieni w kopalni
W wybuchu metanu w kopalni zginęło w niedzielę rano 35 osób; kolejna ofiara zmarła w nocy w szpitalu w Doniecku. Spośród kilkudziesięciu hospitalizowanych górników wielu jest w stanie krytycznym. W momencie katastrofy pod ziemią pracowało 970 ludzi, w tym 250 w rejonie wybuchu, na głębokości 1300 metrów.
Mimo tragedii w poniedziałek wznowiono pracę pod ziemią w innych korytarzach rozległej kopalni, w której rocznie wydobywa się ok. 3,5 miliona ton węgla.
nat, pap
Czytaj też: Uwięzieni w kopalni