Jak podała w oświadczeniu prokuratura, dziewięciu zatrzymanych w marcu mężczyzn, którzy byli członkami jednostki paramilitarnej o nazwie "Szakale", zostało oskarżonych o zabójstwo albańskich cywilów we wsi Ciuszka pod Peciem. Do "masakry w Ciuszce", w której Serbowie mordowali albańskich mężczyzn, w tym nastolatków, doszło 14 maja 1999 roku. Zginęli w niej brat i ojciec ówczesnego dowódcy albańskiej partyzantki Armii Wyzwolenia Kosowa (UCK), późniejszego premiera Kosowa, Agima Ceku.
Prokuratura wyjaśnia, że "oskarżeni wykazali ogromne okrucieństwo", strzelając z premedytacją do ofiar, a następnie "paląc ciała w celu ukrycia dowodów i uniemożliwienia identyfikacji". Jak wynika z oświadczenia, "Szakale" walczyli w Kosowie wraz z serbskimi siłami bezpieczeństwa. Członkowie oddziału dokonywali gwałtów i pobić, a także plądrowali i palili domy.
Akt oskarżenia w sprawie "Szakali", który jest wynikiem dziesięcioletniego śledztwa, jest jednym z najważniejszych dokumentów tego typu, od kiedy prozachodnie władze Serbii zaczęły aresztowania byłych żołnierzy, policjantów i członków jednostek paramilitarnych po obaleniu w październiku 2000 roku prezydenta Serbii Slobodana Miloszevicia. Osądzenie serbskich obywateli, którzy w latach 90. podczas wojen w Chorwacji, Bośni i Hercegowinie oraz Kosowie popełniali zbrodnie, jest głównym warunkiem stawianym Belgradowi w celu przyspieszenia procesu wejścia do UE.
PAP, arb