Dodał natomiast, że unijny komisarz rolnictwa Dacian Ciolos "niestety" nie zgodził się na postulowaną przez Polską podwyżkę ceny minimalnej w skupie zbóż. - W mojej ocenie był to bardzo dobry moment na zmianę ceny minimalnej. Gdy zmieniły się zasady na rynku unijnym, Polska ma zdecydowanie utrudniony dostęp do dużych rynków zewnętrznych, co jest związane z brakiem infrastruktury portowej. Ponadto pojawił się instrument zakupu przetargowego zboża, gdzie w przypadku nadwyżek dochodzi do sprzedaży poniżej cen interwencyjnych, nawet tak niskich jak obecnie - ubolewał minister.
Na rosnące ceny pasz narzekają hodowcy trzody chlewnej, którzy dopiero co wychodzą na prostą po ostrym spadku cen w skupie ich produkcji w latach 2007-08. O uwolnienie zbóż z unijnych zapasów zwracało się we wrześniu do KE także lobby producentów pasz, argumentując, że ceny na światowych rynkach wzrosły od czerwca o 40 proc. m.in. na skutek embarga na eksport zbóż z Rosji.
Na drogie zboża wskazują w Polsce także organizacje piekarzy. Maciej Mielcarski z Krajowej Rady Piekarstwa i Cukiernictwa mówił niedawno PAP, że w ciągu ostatnich trzech miesięcy cena mąki wzrosła o 80 proc., co się przełoży na wyższe ceny chleba. Stowarzyszenia Młynarzy zwróciło się w połowie sierpnia do premiera Donalda Tuska o rozważenie możliwości sprzedaży ewentualnych zapasów ziarna z rezerw państwowych z przeznaczeniem na mąkę chlebową.
pap, ps