Tymoszenko: potrzebujemy 300 patriotów, by usunąć Janukowycza

Tymoszenko: potrzebujemy 300 patriotów, by usunąć Janukowycza

Dodano:   /  Zmieniono: 
Julia Tymoszenko, fot. Wikipedia
Była premier Ukrainy Julia Tymoszenko chce doprowadzić do usunięcia z urzędu prezydenta kraju Wiktora Janukowycza. Opozycyjna polityk zapowiedziała to podczas odbywającego się w niedzielę w Kijowie zjazdu jej partii Batkiwszczyna.
- Podczas wyborów parlamentarnych, niezależnie, czy dojdzie do nich w 2011, czy w 2012 roku, naszym zadaniem będzie zebranie 300 głosów patriotów (w parlamencie), by w trybie przedterminowym pozbawić prezydenta pełnomocnictw - oświadczyła Tymoszenko.

Spory o datę wyborów do Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy są wynikiem decyzji Trybunału Konstytucyjnego z 1 października, który przywrócił konstytucję z 1996 roku, rozszerzając kompetencje prezydenta i ograniczając rolę parlamentu. Niektórzy przedstawiciele Centralnej Komisji Wyborczej są zdania, że jeśli w kraju obowiązuje konstytucja z 1996 roku, wybory do parlamentu powinny odbyć się już w przyszłym roku.

Tymoszenko ponownie wezwała w niedzielę siły demokratyczne do konsolidacji i zapowiedziała, że mimo nielegalnego przejmowania ośrodków jej partii przez Partię Regionów Janukowycza, Batkiwszczyna nie wycofa się z zaplanowanych w końcu października wyborów władz lokalnych. - Jeśli nie pozwolą nam nawet na rejestrowanie swoich kandydatów, jeśli władze nie zmienią systemu wyborów, to my ich nie uznamy za demokratyczne i odzwierciedlające wolę narodu - oświadczyła Tymoszenko.

Przejmowanie ośrodków Batkiwszczyny przez Partię Regionów zaczęło się, gdy ugrupowanie Tymoszenko po jej porażce w wyborach prezydenckich na początku roku, zaczęło zmieniać lokalnych liderów i wybierać nowych. Tymoszenko zarzuca Partii Regionów, że kontrolowane przez nią sądy nie chcą rejestrować nowych liderów, pozostawiając w dokumentach ludzi usuniętych z Batkiwszczyny. Ludzie ci są z kolei rejestrowani przez miejscowe komisje wyborcze do udziału w wyborach władz lokalnych. Prawdziwym przedstawicielom Batkiwszczyny komisje odmawiają rejestracji.

W efekcie - ostrzega była premier - w końcu października wyborcy, którzy będą głosowali w wyborach lokalnych, w wielu okręgach mogą oddać głosy na "fałszywą" Batkiwszczynę, lojalną wobec władz z prezydentem Janukowyczem na czele.

zew, PAP

+
 0

Czytaj także