Parada Miłości (aktl.)

Parada Miłości (aktl.)

Dodano:   /  Zmieniono: 
Pod hasłem "Access Peace" ("Dostęp do pokoju") w centrum Berlina trwa 14. Parada Miłości (Love Parade).
Setki tysięcy raversów z całego świata, w tym również z Polski, przechodzą w tańcu przez park Tiergarten.
Jednak według szacunków policji, to największe na świecie zgromadzenie miłośników muzyki techno (technoparty), przeżywa w  tym roku po raz pierwszy w swej historii wyraźny spadek liczby uczestników: w paradzie uczestniczy ok. 500 tysięcy osób - o  połowę mniej niż w zeszłym roku.
Organizatorzy tegorocznego spotkania spodziewali się miliona uczestników. Punktualnie o godz. 14.00 ulicą 17 Czerwca, główną aleją przecinającą park na dwie części, wyruszyły samochodowe platformy z grupami raversów i z zamontowanym sprzętem nagłaśniającym, raczącym miłośników techno milionem watów.
Zgodnie z tradycją, platformy wyruszyły równocześnie spod Bramy Brandenburskiej na wschodzie Berlina oraz z Placu Ernsta Reutera w Berlinie zachodnim.
Wśród 45 uczestniczących platform ma być także ekipa polska -  Club Radio Bar & Roxy "god's child" (dziecko boga) z Wrocławia.
Śmietanka didżejów z Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Francji, Holandii, Danii i Niemiec, w tym Dr. Motte - twórca tradycji Love Parade, zagrzewa ludzi do tańca.
Program przewiduje, że o godz. 18.00 obie grupy dotrą do Kolumny Zwycięstwa, gdzie do późnej nocy trwać będzie finałowe party.
W tym roku bezpieczeństwa raversów strzec będzie 2 000 funkcjonariuszy. Krótko przed paradą, policja odwołała alarm - po rzekomej groźbie zamachu. W piątek policjanci przeszukiwali mieszkania i lokale handlowe w poszukiwaniu ładunków wybuchowych i broni. Niczego nie  znaleziono.
W czasie Love Parade nie ma żadnego konkretnego zagrożenia terrorystycznego - ogłosiła policja. Organizowana od 1989 r. Parada Miłości była początkowo demonstracją krytycznej postawy politycznej oraz alternatywnego stylu życia. W jej pierwszej edycji uczestniczyło kilkaset osób.
Obecnie stała się pozbawioną politycznych ambicji komercyjną imprezą. Od ubiegłego roku także władze Berlina traktują Love Parade nie jako demonstrację polityczną, lecz jako imprezę komercyjną. Jedną z konsekwencji jest konieczność przejęcia przez organizatorów kosztów sprzątania.
"Love Parade nie posiada żadnej rewolucyjnej wymowy" - mówi Marcel Feige - specjalista od muzyki techno. Jego zdaniem, nie  oznacza to jednak, że kultura techno całkowicie przeżyła się. "Techno stała się zwykłym kierunkiem muzycznym. Podobnie, jak punk, rock i hip hop powstała jako subkultura, a dziś jest częścią światowej kultury muzycznej" - tłumaczy Feige.

Po ostrzeżeniu synoptyków przed możliwą burzą nad centrum Berlina, uczestnicy 14. Parady Miłości być może będą musieli zrezygnować z kończącego paradę wieczornego finałowego technoparty pod Kolumną Zwycięstwa.
Uczestnicy Love Parade muszą powrócić do punktów wyjścia przy Bramie Brandenburskiej i na Placu Ernsta Reutera - poinformował rzecznik berlińskiej policji. Dodał, że zostało to uzgodnione z organizatorami. Organizatorzy Love Parade mają też wezwać raversów, aby nie wchodzili w głąb barku Tiergarten, lecz pozostali na głównej alei.
Synoptycy ostrzegają również przed wichurami. Front burzowy ma nadejść nad Berlin między godz. 20.00 i 21.00. Dlatego policja zaleca organizatorom ewentualnie wcześniejsze zakończenie imprezy. W czasie gwałtownej burzy w środę w Berlinie i Brandenburgii zginęło 8 osób.
nat, IrP, pap