OBWE upomina się o dziennikarza Biełsatu

OBWE upomina się o dziennikarza Biełsatu

Przedstawicielka OBWE ds. wolności mediów Dunja Mijatović zaapelowała do białoruskich władz o uwolnienie dziennikarza Biełsatu Alaksandra Barazenki, aresztowanego w Mińsku podczas rejestrowania przez niego jednoosobowej pikiety przed gmachem KGB. Mijatović oświadczyła, że rząd białoruski "powinien umożliwiać dziennikarzom relacjonowanie wydarzeń politycznych bez względu na to, czy wydały na nie zgodę, czy też nie, gdyż społeczeństwo ma prawo o nich wiedzieć". Wcześniej aresztowanie dziennikarza potępił Komitet Obrony Dziennikarzy (CPJ), niezależna organizacja z siedzibą w Nowym Jorku, występująca w obronie wolności prasy i praw dziennikarzy.

Barazenka został zatrzymany 8 stycznia, gdy nagrywał pikietę działacza kampanii obywatelskiej "Europejska Białoruś" Mikity Kawalenki. Następnego dnia Kawalenkę skazano na 15 dni aresztu, a Barazenkę - na 11 dni. Dziennikarz od razu po przewiezieniu do aresztu ogłosił głodówkę. Pikieta z 8 stycznia trwała około minuty. Kawalenka rozwinął tradycyjną biało-czerwono-białą flagę Białorusi, nieuznawaną przez władze, i zaczął krzyczeć "Wolność więźniom politycznym!".

Szefem "Europejskiej Białorusi" jest Andrej Sannikau, były kandydat w wyborach prezydenckich 2010 r., który odbywa karę 5 lat kolonii karnej. Sannikau uznano za winnego organizacji masowych zamieszek. Żona byłego kandydata na prezydenta - Iryna Chalip - poinformowała ostatnio, że już od dwóch miesięcy nie są do niego dopuszczani ani bliscy, ani adwokaci.

PAP, arb


Czytaj także

Czytaj także