Program wizyty Camerona przewiduje rozmowy na temat sytuacji w Syrii, konfliktu z Iranem na tle jego programu nuklearnego oraz udziału wojsk brytyjskich w operacji NATO w Afganistanie. Ten ostatni temat nabrał dodatkowej aktualności po masakrze w Kandaharze, gdzie żołnierz amerykański zastrzelił 16 afgańskich cywilów, w tym kobiety i dzieci.
Przed przylotem do Waszyngtonu Cameron powiedział w Londynie, że mimo "tragicznego incydentu" należy kontynuować operację w Afganistanie. Komplementował też Obamę, nazywając go politykiem "niezwykle bezpośrednim, bardzo myślącym i rozsądnym". - To ktoś, z kim mam bardzo bliskie i trwałe stosunki - powiedział.
Według "New York Times", Cameron poprze starania USA, aby powstrzymać Izrael przed pochopnym atakiem na Iran. - Premier nie sądzi, by akcja wojskowa przeciw Iranowi była pomocna. Nie uważamy tego za właściwe w najbliższych miesiącach - oświadczył nowy brytyjski ambasador w Waszyngtonie Peter Westmacott. Oczekuje się, że w rozmowach z Obamą Cameron będzie nalegał na ostrzejsze sankcje gospodarcze przeciw Iranowi. Mają one zmusić Teheran do rezygnacji z programu nuklearnego.
zew, PAP
