Thai Airways zawieszają od czwartku loty z Bangkoku do Kuwejtu i Bahrajnu.
BA tłumaczy ostatnie decyzje względami bezpieczeństwa pasażerów. W sierpniu 1990 r. jumbo jet British Airways z ok. 400 pasażerami na pokładzie został unieruchomiony na lotnisku w Kuwejcie po inwazji Iraku na ten kraj. Upłynęło wiele tygodni, zanim pasażerowie i załoga mogli powrócić do kraju.
Swiss International redukuje od czwartku z sześciu do dwóch tygodniowo połączenia z Zurychu do Kairu, wskutek "słabego popytu" spowodowanego sytuacją na Bliskim Wschodzie.
El Al zapowiedział zmniejszenie w najbliższych trzech tygodniach ogólnej liczby lotów o 15 proc., w tym do Nowego Jorku i Paryża. Izraelski przewoźnik dotkliwie odczuł już spadek liczby pasażerów z powodu trudnej sytuacji gospodarczej oraz obaw przed wojną.
Z powodu braku pasażerów, kilka linii lotniczych, m.in. bułgarski Balkan Air i rumuński Tarom, odwołało we wtorek loty do Libanu. Samoloty przylatujące i odlatujące z Kairu, według personelu tamtejszego lotniska, są w ostatnich dniach w 60 proc. puste.
Dla uspokojenia zdenerwowanych pasażerów, główne linie lotnicze USA, a także British Airways, Air France i Lufthansa wprowadziły ułatwienia przy zmianie biletów w razie wybuchu wojny w Iraku.
les, pap