Nie do Iraku

Dodano:   /  Zmieniono: 
Światowe linie lotnicze odwołują loty na Bliski Wschód.
British Airways poinformowały o zawieszeniu od środy lotów do i z Izraela i Kuwejtu, oraz o ograniczeniu swego personelu w tych krajach. Zredukowano także liczbę połączeń, z dwóch do jednego dziennie, z Londynu do Dubaju i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Bez zmian pozostały natomiast loty do Kataru, Bahrajnu i Arabii Saudyjskiej.

Thai Airways zawieszają od czwartku loty z Bangkoku do Kuwejtu i  Bahrajnu.

BA tłumaczy ostatnie decyzje względami bezpieczeństwa pasażerów. W sierpniu 1990 r. jumbo jet British Airways z ok. 400 pasażerami na pokładzie został unieruchomiony na lotnisku w Kuwejcie po  inwazji Iraku na ten kraj. Upłynęło wiele tygodni, zanim pasażerowie i załoga mogli powrócić do kraju.

Swiss International redukuje od czwartku z sześciu do dwóch tygodniowo połączenia z Zurychu do Kairu, wskutek "słabego popytu" spowodowanego sytuacją na Bliskim Wschodzie.

El Al zapowiedział zmniejszenie w najbliższych trzech tygodniach ogólnej liczby lotów o 15 proc., w tym do Nowego Jorku i Paryża. Izraelski przewoźnik dotkliwie odczuł już spadek liczby pasażerów z powodu trudnej sytuacji gospodarczej oraz obaw przed wojną.

Z powodu braku pasażerów, kilka linii lotniczych, m.in. bułgarski Balkan Air i rumuński Tarom, odwołało we wtorek loty do Libanu. Samoloty przylatujące i odlatujące z Kairu, według personelu tamtejszego lotniska, są w ostatnich dniach w 60 proc. puste.

Dla uspokojenia zdenerwowanych pasażerów, główne linie lotnicze USA, a także British Airways, Air France i Lufthansa wprowadziły ułatwienia przy zmianie biletów w razie wybuchu wojny w Iraku.

les, pap