Głos Rosji poinformował, że polska mniejszość narodowa na Ukrainie domaga się referendum w sprawie autonomii jednego z regionów w tym kraju.
Jak twierdzi rosyjska rozgłośnia, Polacy żyjący w obwodzie żytomierskim na północy Ukrainy, domagają się referendum w celu uzyskania autonomii. Dziennikarka Ksenia Melnikowa powołuje się na anonimową wypowiedź przedstawicieli polskiej mniejszości. – W ciągu ostatnich dekad przeżywają trudne czasy z powodu dyskryminacji ze strony władz ukraińskich – miał powiedzieć jej rozmówca. Co ciekawe, dokładnie tego samego żądają prorosyjscy separatyści na wschodzie kraju.
„Polskie władze popierają pomysł, aby przyłączyć region do Polski. W ciągu ostatnich lat hojnie rozdawały polskie paszporty na terytorium Ukrainy. Przy aprobacie Warszawy Polacy na Ukrainie zaczęli się domagać od władz w Kijowie przywrócenia nadającej po polsku telewizji, zgody na nazywanie po polsku ulic w obwodzie żytomierskim, a także otwierania szkół i przedszkoli z językiem polskim. W Warszawie wydawane są już mapy, które pokazują części Ukrainy jako polskie” – argumentuje Melnikowa.
Rosyjska dziennikarka dodała też, że „radykalne nacjonalistyczne partie domagają się autonomii dla żyjących na Ukrainie Polaków i Węgrów”. Swoje rewelacje popiera argumentami eksperta. Albina Noskowa z Instytutu Slawistyki Rosyjskiej Akademii Nauk stwierdziła, że „Polacy nadal nie mogą wybaczyć sąsiadom rzezi na Wołyniu i włączenia do Ukrainy ziem polskich”.
„Przy braku stabilizacji na Ukrainie Polacy mają dobry pretekst by, jak sądzą, „wyciąć smakołyk” z terytorium sąsiada” – podsumowała Rosjanka.
kl, Gazeta Wyborcza, Głos Rosji
„Polskie władze popierają pomysł, aby przyłączyć region do Polski. W ciągu ostatnich lat hojnie rozdawały polskie paszporty na terytorium Ukrainy. Przy aprobacie Warszawy Polacy na Ukrainie zaczęli się domagać od władz w Kijowie przywrócenia nadającej po polsku telewizji, zgody na nazywanie po polsku ulic w obwodzie żytomierskim, a także otwierania szkół i przedszkoli z językiem polskim. W Warszawie wydawane są już mapy, które pokazują części Ukrainy jako polskie” – argumentuje Melnikowa.
Rosyjska dziennikarka dodała też, że „radykalne nacjonalistyczne partie domagają się autonomii dla żyjących na Ukrainie Polaków i Węgrów”. Swoje rewelacje popiera argumentami eksperta. Albina Noskowa z Instytutu Slawistyki Rosyjskiej Akademii Nauk stwierdziła, że „Polacy nadal nie mogą wybaczyć sąsiadom rzezi na Wołyniu i włączenia do Ukrainy ziem polskich”.
„Przy braku stabilizacji na Ukrainie Polacy mają dobry pretekst by, jak sądzą, „wyciąć smakołyk” z terytorium sąsiada” – podsumowała Rosjanka.
kl, Gazeta Wyborcza, Głos Rosji
