British nielot

Dodano:   /  Zmieniono: 
Załamały się rozmowy między kierownictwem British Airways a związkami zawodowymi reprezentującymi 250 strajkujących pracowników obsługi naziemnej na londyńskim lotnisku Heathrow.
W związku z tym British Airways grożą kolejne strajki w najbardziej dochodowym letnim sezonie.

Prezes zarządu Rod Eddington przeprosił w środę tysiące pasażerów, których plany wyjazdowe ucierpiały wskutek niezapowiedzianego strajku w miniony weekend. "Przyznajemy, że nie zapewniliśmy naszym klientom standardu usług, których mogli oczekiwać" - głosi całostronicowe ogłoszenie British Airways zamieszczone w brytyjskiej prasie.

Nielegalny strajk około 250 pracowników obsługi naziemnej na  londyńskim lotnisku Heathrow zmusił British Airways do odwołania ok. pięciuset lotów, zaś tysiące pasażerów do koczowania na lotnisku. Jeszcze we wtorek setki pasażerów czekały na odlot, niektórzy z nich od czterech dni. W sumie ucierpiały dziesiątki tysięcy pasażerów, głównie urlopowiczów. Straty poniesione przez BA ocenia się na 35 mln euro.

Strajk dotknął przede wszystkim pasażerów linii krajowych, ale  również część udających się na wakacje do Hiszpanii, Włoch, Francji, Holandii, USA, Niemiec.

Powodem strajku był nowy regulaminie pracy. Większość ze strajkujących powróciła już do  pracy, ale zaległości, jakie powstały w czasie weekendu, sprawiają, że wielu pasażerów musiało długo czekać na swój lot.

em, pap