Kanclerz Austrii już nie chce imigrantów? Apeluje o nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej

Kanclerz Austrii już nie chce imigrantów? Apeluje o nadzwyczajny szczyt Unii Europejskiej

Werner Faymann (fot. Manfred Werner.CC 3.0)
Austriacki kanclerz Werner Faymann zaapelował zwołanie nadzwyczajnego szczytu Unii Europejskiej w sprawie kryzysu imigracyjnego. Jak przyznał, zgoda na przyjęcie tysięcy uchodźców przez jego kraj była jedynie "tymczasowa".
-Środki tego typu nie mogą być rozwiązaniem – powiedział Faymann o przyjęciu tysięcy imigrantów, którzy nielegalnie dostali się na terytorium Węgier i nie mogli go opuścić do czasu ich zarejestrowania. Austria i Węgry wydały jednak zgodę na przyjęcie uchodźców, mimo niedopełnienia tej procedury przewidzianej w unijnym prawie. Kanclerz podkreślił, że działania Austrii to pokaz „dobrej woli” w obliczu kryzysu humanitarnego.

Szef austriackiego rządu wskazał równocześnie, że nie można rozwiązać problemu kryzysu imigracyjnego inaczej, aniżeli poprzez wspólną decyzję państw członkowskich Unii Europejskiej. Wobec tego wezwał do zwołania szczytu UE "natychmiast po” zakończeniu spotkania ministrów spraw wewnętrznych, które odbędzie się 14 września.

Napływ imigrantów

Przypomnijmy, od kilku tygodni na terytorium Unii Europejskiej nielegalnie dostają się masy imigrantów z państw Bliskiego Wschodu. Największa ich część próbuje przez terytorium Węgier dostać się na Zachód. Głównym celem ich wędrówki są Niemcy. Przez kilka dni imigranci nie mogli opuścić terytorium Węgier, ponieważ nie byli zarejestrowani, czego wymaga unijne prawo. Po kilku dniach Austria i Niemcy zgodziły się na przyjazd tych ludzi, mimo niedopełnienia procedury. 

Plan Junckera

W przyszłym tygodniu szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker ma przedstawić program rozwiązania sytuacji poprzez przymusowe rozdzielenie miedzy państwa 120 tysięcy imigrantów, przeciwko czemu protestują m.in. Polska i Węgry. Zwolennikami takiego rozwiązania są Niemcy.

Więcej na temat imigracji, problemów uchodźców i kryzysowej sytuacji w Europie przeczytasz w numerze 37. tygodnika "Wprost", który będzie  dostępny w formie e-wydania na e.wprost.pl od godz. 20 w niedzielę 6  września, a w kioskach od poniedziałku 7 września.

"Wprost" można zakupić także  w wersji do słuchania oraz na  AppleStoreGooglePlay.

Czytaj także

 17
  • jazda polska   IP
    Nie po to pogoniliśmy Turków spod Wiednia, żeby teraz wpuszczać do Europy wyznawców Allacha.
    • Feniks   IP
      Ludzie zrozumcie, że ten exodus jest to celowe działanie Muzułmanów. Chodzi o zasiedlenie nowych terenów przez wyznawców Mahometa.
      To początek wojny religijnej. Jeżeli nie ukrócimy natychmiast tego najazdu Muzułmanów, to za 25 lat cała chrześcijańska Europa będzie się modliła 5 razy dziennie z głową zwrócona w kierunku Mekki. Te pielgrzymki należy natychmiast ukrócić i nie pozwolić nawet na wypłyniecie uchodźców na morze !!!. Całe to towarzystwo należy rozlokować w bezpośrednio sąsiednich krajach (też muzułmańskich) i tam ewentualnie zorganizować
      pomoc. Będzie zdecydowanie taniej i bezpieczniej.
      • husar   IP
        To po jakie licho pogoniliśmy Turków spod Wiednia ?
        • nawrócony EX-wyborca PO   IP
          Proszę o uwagę LEMINGI: Łapki w górę, kto z was chce mieć w waszym Wilanowie za sąsiada ISLAMISTĘ z żoną i z 6-ką dzieci ? Dla kogo z was Kłamczucha Kopacz, Sługus Tusk i ich szefowa Merkel ma przesiedlić islamistów, żeby bawarczycy mogli spokojnie żyć w swoich czystych miastach i nie bać się, że oni zniszczą lub ukradną im Audi i BMW?
          • Obserwator   IP
            Czy Werner Faymann jest tak mało inteligentny, czy rżnie głupa??? Przecież taki szczyt był już w maju i jego ustalenia zostały storpedowane przez Merkel i jej kamerdynera Tuska, czego owocem było nie zatrzymanie lecz wręcz przyśpieszenie napływu imigrantów, o czym wyraźnie powiedział premier Słowacji Robert Fico. Nikt też nie próbuje inwigilować grup przemytniczych, bo mógłby odkryć wśród przemytników agentów niemieckich służb specjalnych sterujących przemytem, a to by uderzyło w autorytet Angeli Merkel. Trzeba poczekać, aż Niemcy dojdą do wniosku że już pozyskano odpowiednio dużo bliskowschodnich robotników dla niemieckiej gospodarki, a wtedy fala uchodźców "sama" ustanie. Nie wiadomo tylko, na jaką ilość robotników zdecydowali się Niemcy. Z wypowiedzi Mogherini można się spodziewać, że na większą niżby cierpliwość przeciętnego obywatela Europy wytrzymała. Niemcy zawsze byli bardzo ambitni i lubili tworzyć dzuuże efekty. Wiemy to z historii. Niemcy nakręcili filmy reklamowe we wszystkich bliskowschodnich językach w 2014, a następnie zainwestowali w ich rozpowszechnianie - to duża inwestycja, więc i zwrot z inwestycji musi być duży. To oczywiście wyjaśnia fakt, dlaczego wszyscy imigranci mówią, że jadą do Niemiec, a nie gdzie indziej, a również fakt, że wszyscy "uchodźcy" są w wieku produkcyjnym. Tylko dlaczego ma za to płacić cała Europa???