Duchowni werbownicy Al-Kaidy

Duchowni werbownicy Al-Kaidy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Zarzut dostarczania broni i pieniędzy oraz werbowanie ludzi dla Al-Kaidy i Hamasu postawił sąd federalny w Nowym Jorku muzułmańskiemu duchownemu z Jemenu, deportowanemu w niedzielę z Niemiec.
Mohamed Ali Hasan al-Moajad i jego asystent Mohamed Mohsen Jahja Zajed zostali aresztowani w styczniu we Frankfurcie i w niedzielę deportowani z Niemiec do USA. Zarzuty przedstawiono im w poniedziałek.

Aresztowanie obu było wynikiem operacji Żądło. Agenci FBI nagrali wypowiedzi Moajada, który chwalił się spotkaniami z Osamą bin Ladenem, mówiąc m.in., że przed atakami terrorystycznymi na USA 11 września 2001 r. przekazał mu ponad 20 milionów dolarów, broń i sprzęt do łączności.

Moajad i Zajed zwierzyli się również konfidentom FBI, że rekrutowali terrorystów dla Al-Kaidy w meczecie Al Faruq na nowojorskim Brooklynie. W tym samym meczecie zbierali się sprawcy zamachu bombowego na gmach WTC w Nowym Jorku w lutym 1993 r.

Minister sprawiedliwości USA John Ashcroft powiedział, że aresztowanie Moajada to "poważny cios dla Al-Kaidy, który może zdestabilizować tę siatkę terrorystyczną na całym świecie".

Sprawa oskarżonego duchownego skomplikowała jednak stosunki USA z Jemenem, gdzie Moajad jest uważany za szanowanego przywódcę religijnego, który pomaga biednym.

Jego ekstradycję z Niemiec poprzedziły negocjacje z tamtejszym rządem, który domagał się, aby nie odpowiadał on przed specjalnym trybunałem wojskowym, gdzie oskarżeni mają mniej praw niż w normalnym sądzie.

Niemiecki Federalny Sąd Konstytucyjny zezwolił na ekstradycję dopiero, gdy Niemcy uzyskały gwarancje, że Moajad i jego asystent będą sądzeni przez normalny, cywilny sąd karny. Grozi im kara - odpowiednio - 60 i 30 lat więzienia.

em, pap