Dwaj amerykańscy inżynierowie, dwaj Brytyjczycy i Australijczyk zginęli wskutek ataku terrorystów na budynek biura zachodniego przedsiębiorstwa w saudyjskim mieście Jambu.
Terroryści zaatakowli siedzibę szwajcarsko-szwedzkiej firmy ABB w mieście Jambu, 900 kilometrów na zachód od Rijadu - poinformował rzecznik ABB w Zurychu, Bjoern Edlund.
Wśród pracowników firmy współpracującej z saudyjskim przemysłem naftowym, której siedziba znajdowała się tuż koło baru McDonald's, są ranni.
Zginął również kapitan policji saudyjskiej, która podjęła skuteczny pościg za napastnikami, zabijając trzech i raniąc i aresztując czwartego.
Rzecznik ambasady USA w Rijadzie nie był w stanie potwierdzić, czy amerykańscy pracownicy ABB są wśród zabitych, czy zostali tylko ranni.
Ostatnie doniesienia nie potwierdzają wcześniejszych informacji o tym, że jeden z terrorystów wysadził się w powietrze odpalając ładunek wybuchowy, który miał na sobie.
oj, pap