Ambasador Iraku przy ONZ Samir Sumajdai powiedział, że jego kraj zajął miejsce Afganistanu jako najgroźniejsze ognisko terroryzmu i obecnie dźwiga ciężar walki z "tym wielogłowym potworem nękającym świat".
Wcześniej, uzasadniając potrzebę uchwalenia rezolucji z wyrazami potępienia terrorystów w Iraku i apelem o pomoc dla Bagdadu, zastępca stałego przedstawiciela Iraku w ONZ Fesijal al-Istrabadi powiedział, że "niestety, od pewnego czasu mamy w Iraku codziennie kilka Londynów". Miał na myśli lipcowe zamachy i próby zamachów bombowych w metrze i autobusach w stolicy W. Brytanii, w których łącznie z zamachowcami zginęło 56 osób.
Od 28 kwietnia, kiedy w Iraku utworzono nowy rząd, w zamachach i atakach zginęło przeszło 2100 Irakijczyków, w większości cywilów.
Rezolucja potępiła niedawne "haniebne i straszliwe ataki", w tym zamach 13 lipca, kiedy w Bagdadzie zginęło 32 dzieci, które zebrały się przy rozdających słodycze żołnierzach amerykańskich.
W trakcie debaty nad rezolucją doszło do polemiki między przedstawicielami USA i Syrii.
Nowy ambasador USA przy ONZ John Bolton oświadczył, że apel o powstrzymanie napływu ludzi, broni i pieniędzy dla terrorystów w Iraku kieruje "szczególnie do Iranu i Syrii".
Ambasador Syrii Fajsal Mekdad odparł, że USA ignorują starania jego kraju o uszczelnienie granicy z Irakiem i odmawiają Damaszkowi pomocy w tym przedsięwzięciu. Powiedział, że granicy z Irakiem strzeże obecnie około 10 tysięcy żołnierzy syryjskich, którzy zatrzymali "tysiące" podejrzanych o terroryzm osób z krajów arabskich. Tymczasem gdy Syria poprosiła USA i W. Brytanię o sprzęt noktowizyjny do wykrywania ludzi w nocy, Stany Zjednoczone odmówiły, a W. Brytania wciąż rozpatruje prośbę.
Przedstawiciel Rosji Aleksandr Konuzin zauważył, że uchwalając rezolucję, Rada Bezpieczeństwa po raz pierwszy zajęła się sytuacją w Iraku w kontekście terroryzmu międzynarodowego. "Społeczność międzynarodowa wysłała wyraźny sygnał, że nie będzie tolerować starań terrorystów międzynarodowych o wykorzystanie sytuacji panującej obecnie w Iraku" - powiedział Konuzin.
ks, pap