Wydaje się, że nawet rzecznik MFO Ian Baxendell nie jest pewien, co się wydarzyło. W rozmowie z dziennikarzem Reutera w pierwszej chwili w ogóle zaprzeczył, jakoby doszło do eksplozji, i twierdził, że nikomu nic się nie stało. Hiszpańskiej agencji EFE potwierdził nieco później, że był wybuch, a dwie osoby są ranne. Zapewnił jednak, że nie nastąpiło to w obiekcie MFO.
Przedstawiciele egipskiej policji, na których powołuje się agencja AP, twierdzą, że przyczyną wybuchu była mina przeciwpiechotna lub bomba. Komunikat egipskiego MSW mówi jedynie o "ograniczonym wybuchu", do którego doszło na autostradzie w odległości kilometra od bazy MFO, leżącej zaledwie 15 km od Strefy Gazy na północy Synaj.
Eksplozję było jednak słychać na terytorium Autonomii Palestyńskiej, co potwierdził agencji AP przedstawiciel jej władz.
El Gorah jest największym obozem i siedzibą dowództwa MFO, które nadzorują realizację zawartego w 1979 roku egipsko-izraelskiego porozumienia pokojowego z Camp David. Baza leży 20 km na południe od środziemnomorskiego wybrzeża półwyspu Synaj.
ks, pap