Kto stoi za TVN

Kto stoi za TVN

Kto stoi za TVN
Kto stoi za TVN
Nowi właściciele TVN zawsze chcieli robić telewizję bez przemocy, podtekstów seksualnych i wulgaryzmów. Ale tylko w Stanach, bo w Polsce przestawienie stacji na konserwatywne tory mogłoby kosztować ich zbyt wiele.

Stan Tennessee. Stolica muzyki country. 6,6 mln mieszkańców. 80 proc. z nich stanowią chrześcijanie. Demokrata nie wygrał tam w wyborach prezydenckich od 20 lat. Rok temu Donald Trump zdobył 60 proc. głosów. Dwa razy więcej niż Hillary Clinton. To tutaj, w Knoxville, trzecim po Memphis i Nashville największym mieście w Tennessee, swoją siedzibę ma Scripps Networks Interactive, koncern medialny, który dwa lata temu przejął grupę TVN. Chętnie opowiadają o wartościach, jakie wyznaje nowy właściciel polskiej stacji. Rodzina, zero agresji, tradycja. Konserwatywne wartości, których w TVN nie widzą nasi konserwatywni politycy, domagając się – tak jak posłanka PiS Krystyna Pawłowicz – odebrania TVN24 i TVN koncesji na nadawanie.

Konserwatywne wartości, których nie widzą konserwatywni publicyści, jak Rafał Ziemkiewicz z tygodnika „Do Rzeczy”. Stwierdził przecież, że Polska powinna prosić nowe władze USA o sprawdzenie, czy Scripps nie jest słupem Putina.

Cent, miliard, trust

Nie wiadomo tylko, którego Scrippsa publicysta miał na myśli, bo firmę kontroluje dzisiaj dokładnie 65 członków rodziny Edwarda Willisa Scrippsa, założyciela koncernu. Nie był potomkiem Rosjanina, lecz emigranta z Londynu. Najmłodszym z pięciorga dzieci Jamesa i Julii Scrippsów. Nazwisko wywodzi się ze staroangielskiego słowa „cryps”, czyli łacińskiego „crispus”, oznaczającego osobę o kręconych włosach. E.W. Scripps zaczynał jako reporter w „Detroit Evening News”. Później przeniósł się do Cleveland w stanie Ohio. Za 10 tys. dolarów pożyczonych od przyrodniego brata wydał w 1878 r. pierwszy własny dziennik: „Penny Press”. Miał wtedy 24 lata. Później kupił kilkadziesiąt innych tytułów, tworząc na przełomie XIX i XX w. razem z rodzeństwem największą sieć gazet w USA. Biznes szedł świetnie, bo rynek lokalnej prasy był nienasycony. Scripps dawał dostęp do informacji tysiącom Amerykanów, sprzedając im egzemplarz gazety za symbolicznego centa. Zaczął rozprowadzać prasę nie tylko w miastach, ale, co było w tamtych czasach innowacją, dostarczał ją też na przedmieścia. Zmienił sam styl redagowania artykułów, które w jego gazecie były napisane prostszym językiem, tak żeby mógł je zrozumieć każdy, kto tylko umiał czytać. Szedł jak burza. Ktoś chciał wydawać gazetę u siebie w mieście? Bardzo proszę. Rodzina pożyczała pieniądze na rozruch w zamian za ponad połowę udziałów w tytule. Zawsze kupowała, ale nigdy nie sprzedawała. Na początku lat 20. XX w. gazetowe imperium Scrippsów było warte już 30 mln dolarów, co dzisiaj dałoby zawrotną kwotę 3,5 mld dolarów. Część z tamtych pieniędzy poszło na filantropię: otwarcie szkoły wyższej Scripps College w Kalifornii albo Instytutu Oceanografii, który należy do Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego. A część wypracowanego majątku zasiliło nowe inwestycje. Kiedy po pierwszej wojnie światowej na popularności zyskuje radio, rodzina Scrippsów kupuje stacje radiowe. Kiedy po drugiej wojnie obok radioodbiorników pojawiają się telewizory, zaczyna tworzyć materiały telewizyjne. E.W. Scripps zmarł w 1926 r. Cztery lata przed tym, jak zgodnie z ostatnią wolą jego ciało wyrzucono do morza, Scripps ustanowił trust. Przekładając na polski, to rodzaj instytucji, która miała chronić majątek Scrippsa przed roszczeniami osób trzecich. A ochroną i zarządzaniem tym majątkiem miały się zająć jego dzieci i wnuki. Ale w 2012 r. wraz ze śmiercią ostatniego wnuka E.W. Scrippsa forma trustu wygasła. Zastąpiła go rodzinna umowa, w której wszyscy spadkobiercy przyrzekli unikać sporów i jednomyślnie podejmować decyzje w sprawie firmy. I tak 65 sygnatariuszy tej umowy kontroluje dwie trzecie głosów na walnym zgromadzeniu spółki. To oni decydują o wyborze kolejnych dyrektorów i menedżerów zarządzających ich rodzinną firmą. I w zasadzie to ich jedyne zadanie, bo rodzina trzyma się z dala od medialnego biznesu. Część potomków Scrippsa pootwierało własne firmy, część pracuje w rodzinnych fundacjach, inni wykładają na uczelniach. Dwa lata temu amerykańskie media oszacowały wartość ich rodzinnego majątku na 7,2 mld dolarów.

Na początku lat 90. do Scrippsów zgłosił się Kenneth Lowe z własnym pomysłem na biznes. To facet, który pół życia spędził w mediach. Przeszedł przez wiele stanowisk menedżerskich w amerykańskim radiu i telewizji. Aż wreszcie zamarzyła mu się własna stacja. – CNN było od wiadomości, ESPN było od sportu, Cartoon Network od bajek, ale w Stanach nie było wtedy żadnego kanału o domu i ogrodzie – wspomina. Wziął wszystkie amerykańskie czasopisma o dekorowaniu wnętrz i projektowaniu ogrodu, jakie były na rynku. Pokazał zarządowi, ile miały reklam w środku i wyliczył ich wartość. – Skoro są magazyny o takiej tematyce, ludzie je czytają, a firmy chcą się w nich reklamować, to dlaczego by nie założyć takiej telewizji? – pomyślał wtedy. Scrippsowie dali mu 25 mln dolarów na rozruch i rzucili ku pokrzepieniu: „Dobra, idź robić tę telewizję, dzieciaku”. Lowe sprowadził mały zespół do Knoxville w Tennessee. Dlaczego akurat tam, a nie do Nowego Jorku albo Chicago, gdzie znajdują się największe koncerny? – Ken nie chciał robić z tej telewizji korporacji. Szukał innego otoczenia. Domów, ogrodów, pięknego krajobrazu. Tego nie ma w metropoliach – opowiada Burton Jablin, dyrektor ds. operacyjnych w Scripps Network Interactive. W Knoxville znalazł małą firmę producencką z własnymi studiami i sprzętem. W 1994 r. zaczęli kręcić pierwsze programy, które miała wyemitować HGTV, czyli Home & Garden TV [dom i ogród – red.]. Kiedy stacja zaczęła nadawać w grudniu 1994 r., w „Wall Street Journal” ukazał się prześmiewczy artykuł o tym, że w USA powstała telewizja o domu. Dziennikarze dowcipkowali, że skoro ktoś już robi telewizję na taki temat, to może niedługo ktoś inny uruchomi kanał o tym, jak to rośnie trawa albo jak schnie farba. Branża kompletnie wyśmiała pomysł, nie wierząc w to, że ktoś będzie chciał coś takiego oglądać. HGTV w połowie lat 90. oglądano w 6 mln domów. Dzisiaj już w 95 mln. Do stacji matki dołączały kolejne córki, m.in.: Travel Channel o podróżach, Cooking Channel o gotowaniu, Food Network o jedzeniu, DIY Network o majsterkowaniu czy Great American Country o amerykańskim stylu życia. W 2015 r. dołączył do nich TVN. Grupa ITI i Canal+ sprzedały większościowy udział w jednej z największych grup medialnych w kraju za 584 mln euro Amerykanom ze Scripps Network Interactive. Ale w porównaniu z ich flagowymi stacjami Grupa TVN była wtedy liliputkiem. W sprawozdaniu finansowym za 2015 r. czytamy, że wszystkie zagraniczne biznesy Scripps Network Interactive (czyli łącznie z Grupą TVN) stanowią zaledwie 4 proc. ze wszystkich przychodów koncernu z Knoxville. To właściwie po co Amerykanom była potrzebna polska telewizja?

Dajcie mi dużych i głośnych

Burton Jablin mówi mi, że kupili TVN, bo mieli ze stacją dużo wspólnego. Obie firmy były założone przez rodziny. HGTV wywodziła się z rodziny Scrippsów, a TVN Wejchertów i Walterów. Obie telewizje same produkowały własne treści, a nie puszczały gotowców przygotowanych przez inne stacje. Jakość polskich produkcji w niczym nie odstawała od tej amerykańskiej. Biznes był zdrowy, dobrze zarządzany, z przyzwoitymi wynikami finansowymi. – Stwierdziliśmy, że Warszawa może stać się naszym centrum operacji do przyszłej ekspansji Scripps Network na Europę – tłumaczy Jablin.

Ale z biznesowego punktu widzenia jest jeszcze jeden ważny powód: Polska dała Amerykanom po prostu duże oszczędności. Już produkują w studiach TVN filmiki, których używają do internetowej promocji na całym świecie. Przepisy kulinarne, rady, jak naprawić prostą usterkę albo stworzyć dekorację do domu. Oko kamery widzi tylko ręce i kawałek blatu, na którym rozgrywa się jakaś akcja. Zamiast głosu są plansze z napisami, więc nikt nie rozpozna, że filmik ma coś wspólnego z Polską. Różnicę rozpoznają za to księgowi w amerykańskiej centrali, bo taka polska produkcja kosztuje trzy razy mniej niż identyczna, ale wyprodukowana w USA. Taniej jest nie tylko z filmikami do internetu, ale też z regularnymi produkcjami do telewizji. I tak Polacy z TVN nakręcą dla Amerykanów wszystkie odcinki nowego show „Mediterranean Life” [Śródziemnomorskie życie – red.], w którym bohaterowie będą kupować letnie rezydencje nad Morzem Śródziemnym. Kupować będą oczywiście już Amerykanie, a nie Polacy. Kolejna produkcja zlecona Polakom to „House Hunters

International”, 13-odcinkowy program o poszukiwaczach domów, którzy w towarzystwie agenta nieruchomości będą wybierać dla siebie nowe lokum w różnych częściach świata. – Już nakręciliśmy kilka odcinków z Polski, które pokażemy też naszym amerykańskim widzom – zdradza Kathleen Finch, dyrektor programowa odpowiedzialna za wszystko, co nadają stacje należące do Scripps Network. – Nasi amerykańscy widzowie są dosyć zamożni. Lubią podróżować, więc świetnie będzie im pokazać Polskę – dodaje i idzie jeszcze dalej. Mówi, że szuka polskich ekspertów od podróżowania, gotowania czy prowadzenia domu, którzy mogliby występować również w amerykańskich show. – Powiedziałam ekipie z Warszawy, jaki rodzaj prezenterów najlepiej sprawdza się w Stanach. To muszą być duzi i głośni ludzie – tłumaczy. Która z polskich gwiazd TVN spełniałaby takie kryteria, żeby zrobić karierę w amerykańskiej telewizji? Wygadany Kuba Wojewódzki, temperamentna Magda Gessler, perfekcyjna Małgorzata Rozenek? Tego na razie nie wiadomo. Wiadomo jednak, jakie show Kathleen Finch najbardziej spodobało się w Polsce. – Uwielbiałam oglądać ten program o oddziale ratunkowym. Naprawdę bardzo dobrze zrobiony – mówi. Finch miała na myśli serial paradokumentalny „Szpital”, gdzie aktorzy amatorzy odgrywają ludzkie dramaty na szpitalnej sali. Ale zaraz potem dodała, że taka produkcja nie pasowałaby do tego, co oferują swoim widzom w Stanach, bo ich kanały są, jak to ładnie mówi, „happy place” [pogodnym miejscem – red.]. I tutaj zaczynają się różnice między tym, jak ideę telewizji widzą Polacy z TVN, a jak ich amerykańscy właściciele.

Dolary kontra wartości

– Stawiamy przede wszystkim na trzy kategorie: dom, jedzenie i podróże. Wiedzą o tym nasi widzowie, wiedzą też reklamodawcy – tłumaczy Burton Jablin. Po zakupie TVN do Amerykanów trafiła nowa kategoria, jaką jest telewizja informacyjna, a konkretnie dwie stacje: TVN24 i TVN24 Biznes i Świat. I wtedy pojawiły się spekulacje, że być może Amerykanie z tej kategorii zrezygnują. Ale w rozmowie z „Wprost” tłumaczą, że nigdy nie mieli takich zamiarów. – Kupiliśmy TVN dlatego, że to firma działająca na wielu platformach i w wielu kategoriach. I wszystkie razem, łącznie z kanałami informacyjnymi, sprawiają, że osiągnęła sukces. – wyjaśnia Jim Samples, który w połowie zeszłego roku zastąpił Markusa Tellenbacha na stanowisku prezesa TVN. Amerykańscy właściciele tłumaczą, że Polska nie jest tak dużym rynkiem jak USA, żeby z tej kategorii rezygnować. Zdają sobie sprawę, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji jest zalana skargami na TVN24 i wydanie „Faktów” emitowane codziennie o 19:00 w TVN. Ludzie skarżą się, że przekaz zawarty w programach informacyjnych TVN jest kłamliwy i zmanipulowany. Chociaż, jak twierdzą Amerykanie, w większości przypadków to kopia jednej i tej samej skargi. – Proszę mi wierzyć, że codziennie nalegam na bardzo wysokie standardy rzetelności dziennikarskiej. Decyzje redakcyjne są podejmowane przez dziennikarzy i redaktorów TVN. Nie są podejmowane przeze mnie czy innych członków zarządu.– mówi Samples. Ale dodaje też, że wszędzie na świecie wybrane telewizje są postrzegane jako sympatyzujące z jakimś jednym punktem widzenia. Tak jak CNN czasem uważa się za stację faworyzującą Demokratów, a 

Fox News za tę sprzyjającą Republikanom. Ale takich zgrzytów między tym, jaką telewizję Scripps Network chce pokazywać Amerykanom, a jaką pokazuje należący do niego TVN, jest więcej. „Robimy telewizję wolną od agresji, telewizję bez podtekstów seksualnych. To ma być telewizja, którą swobodnie ogląda się z dziećmi” – tłumaczył w wywiadzie prezes Scripps Network Kenneth Lowe. Jak więc ma się to do Kuby Wojewódzkiego pytającego o życie seksualne swoich gości, rzucającej naczyniami Magdy Gessler albo paradokumentów o polskiej szkole, z odcinkiem, w którym jedna koleżanka namawia drugą do kupienia amfetaminy? „Byłem sfrustrowany tym, co widziałem wcześniej w telewizji, dlatego miałem pomysł na HGTV. Pamiętam, jak zobaczyłem Roberta Downeya Jr. w roli nałogowego palacza. Głośnego, wulgarnego, krzyczącego ludziom prosto w twarz. Jak jeszcze bardziej ohydnym można się stać? Wiedziałem, że znajdzie się widownia, szczególnie kobiety, które będą chciały czegoś lepszego” – wspominał początki HGTV Lowe. I może i zaciskają mu się pięści, kiedy widzi niektóre programy w TVN, ale napięcie puszcza, kiedy przypomni sobie, ile w zeszłym roku zarobiła prowadzona przez niego firma. W 2016 r. Scripps Network Interactive zanotował 3,4 mld dolarów przychodów z gigantycznym 12,7-procentowym wzrostem w porównaniu z 2015 r. W sprawozdaniu finansowym czytamy, że główną zasługą tych wzrostów był właśnie zakup TVN, chociaż nie wiemy, ile dla Amerykanów zarobiła sama polska stacja, bo firma nie ujawnia takich danych. Najlepszą lokomotywą TVN pozostaje Magda Gessler, której program „Kuchenne rewolucje” według danych Nielsena zarobił w zeszłym roku dla TVN 163 mln zł z reklam. Gessler może i czasem przeklnie albo rzuci w kucharza makaronem, co może konserwatywnym Scrippsom się nie podobać, ale w końcu daje im zarobić. Podobnie jest z Kubą Wojewódzkim, który liczy sobie najwięcej za lokowanie produktu w jego show. 95 tys. zł netto od odcinka. Prawie dwa razy więcej niż w „Dzień dobry TVN”, porannym paśmie stacji. I nie ma co liczyć na to, że TVN nagle ostro skręci w prawo. Przynajmniej do czasu, kiedy nie zacznie gorzej zarabiać. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 17/2017
Więcej możesz przeczytać w 17/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 17/2017 (1784)

  • 23 kwi 2017, 21:05 Znacie anegdotę, w której wędrowali Arab z żoną (ewentualnie synem) wraz z osłem? Było tak: jeśli ona jechała, a on szedł, to znaczyło, że mężczyzna był pantoflarzem. Jeśli było odwrotnie – to egoistą. Jeśli oboje siedzieli na ośle, można spokojnie uznać ich za dręczycieli... 3
  • 23 kwi 2017, 20:00 ODSUWA SIĘ W CZASIE TEGOROCZNY KONGRES PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI. Miał się odbyć w marcu, później w kwietniu po świętach wielkanocnych, a teraz w PiS już nawet nikt nie spekuluje o kolejnej dacie. Jeden z naszych rozmówców stwierdził... 6
  • 23 kwi 2017, 20:00 17 tys. tylu nielegalnych imigrantów aresztowano w marcu na granicy USA z Meksykiem. To najniższy wynik od 2000 r. Jeszcze w grudniu ub.r. było ich 60 tys. Wygrana Julia Roberts 49-letnia aktorka po raz piąty została uznana przez magazyn... 9
  • 23 kwi 2017, 20:00 Artystka magiczna Rzadko się zdarza, by forma dzieła sztuki wzięła nazwę od nazwiska jego twórcy. A tak było w przypadku Magdaleny Abakanowicz i jej słynnych, powstałych w latach 60. abakanów – przestrzennych tkanin, o których sama... 10
  • 23 kwi 2017, 20:00 RAFAŁ GÓRSKI, PREZES INSTYTUTU SPRAW OBYWATELSKICH WKRÓTCE BĘDZIEMY OBCHODZIĆ 226. rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 maja. W mediach zapewne będzie sporo historycznych wspominek. Są one ważne i… ważna jest debata poświęcona ustawie... 11
  • 23 kwi 2017, 20:00 Zapraszamy na Donald Tusk’s Pendolino Circus PREZYDENT EUROPY WE WŁASNEJ OSOBIE zjechał triumfalnie do Warszawy. The Donald Tusk’s Pendolino Circus zajechał na Centralny z asystentem Pawłem, który podawał mistrzowi obręcze do żonglerki... 12
  • 23 kwi 2017, 20:00 prof. Magdalena Środa, filozo�ka, feministka RZĄDZĄCA PARTIA MA NIE TYLKO MASZYNKĘ DO GŁOSOWANIA W PARLAMENCIE, ale również maszynkę do produkowania bohaterów. Zarówno jedna, jak i druga wytwarza produkty, których ilość jest... 14
  • 23 kwi 2017, 20:00 Jan Wróbel, zawodowy nauczyciel, dziennikarz, publicysta OCZYWIŚCIE OPOZYCJA MOŻE ZWYCZAJNIE WYGRAĆ WYBORY DZIĘKI AKTYWNOŚCI SZYSZKI, MACIEREWICZA, ZALEWSKIEJ CZY BERCZYŃSKIEGO, ale zazwyczaj warto sobie pomóc również własnym... 14
  • 23 kwi 2017, 20:00 W Nowoczesnej nikogo nie interesowało moje zdanie i sprawy, którymi się zajmowałam. Ciągle słyszałam, że są zbędne. A w Platformie są potrzebne – mówi Joanna Augustynowska, była posłanka Nowoczesnej, obecnie w PO. 16
  • 23 kwi 2017, 20:08 – W Nowoczesnej moje wyobrażenia o polityce zasadniczo rozminęły się z rzeczywistością. Chciałam naprawiać Polskę, ale tematy, którymi się w partii zajmowałam czyli polityka społeczna i senioralna nikogo tam nie obchodziły – mówi w rozmowie z „Wprost” posłanka Joanna... 16
  • 23 kwi 2017, 20:00 – mówi Patryk Jaki, wiceminister sprawiedliwości. 21
  • 23 kwi 2017, 20:00 JAN ROKITA Tuż przed świętami opozycyjna „Gazeta Wyborcza” ostro zaatakowała szefa głównej partii opozycyjnej Grzegorza Schetynę. W dzisiejszej polskiej obyczajowości politycznej uznać to trzeba za fakt niezwykły. Redakcja tego... 23
  • 23 kwi 2017, 20:00 Na razie organizacja Wolne Miasto Warszawa będzie miała formę stowarzyszenia i fundacji – mówi Jan Śpiewak. 24
  • 24 kwi 2017, 16:15 – Ruszam z nowym projektem politycznym – zapowiada Jan Śpiewak. Warszawski radny w wywiadzie dla „Wprost” zdradza, jak ma wyglądać jego nowa inicjatywa oraz ujawnia kulisy rozstania ze stowarzyszeniem Miasto Jest Nasze. 24
  • 23 kwi 2017, 20:00 MEN chce podnieść standardy kształcenia pedagogów. Wpływ na ich doskonalenie mają mieć rodzice – dowiedział się „Wprost”. 26
  • 23 kwi 2017, 20:00 EWA WANAT Sitra jest drobną i pełną wdzięku 11-letnią dziewczynką. Kiedy się uśmiecha, w policzkach pojawiają się dołeczki. Rzadko się uśmiecha. Duże czarne oczy są poważne jak oczy dorosłego człowieka. Jest Kurdyjką z Al... 27
  • 23 kwi 2017, 20:00 Program 500 plus to dzieło mojego życia. Czasem czuję się jak aktor z serialu, którego wszyscy kojarzą z jedną rolą – mówi Elżbieta Rafalska, minister rodziny, pracy i polityki społecznej. 28
  • 23 kwi 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Od kilku lat ludzie aspirujący do miana fachowców wypowiadają się autorytatywnie na temat armii. Celują w tym różnej maści politycy i eksperci. Ich wiedza wynika głównie z przekonania „ja wiem... 31
  • 23 kwi 2017, 20:00 „Wprost” przedstawia ranking najlepszych szpitali w Polsce. Rozpoczynamy od placówek kardiologicznych oraz kardiochirurgicznych. 32
  • 23 kwi 2017, 20:00 W 36 miesięcy za 0,5 mld zł, przy wsparciu unijnym, w Toruniu powstanie kompleks Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. 41
  • 23 kwi 2017, 20:00 Nasz szpital jest liderem w zakresie zarządzania jakością – mówi dr n. med. Wojciech Przybylski, dyrektor ZOZ Końskie. 43
  • 23 kwi 2017, 20:00 Co roku udar mózgu dotyka 90 tys. Polaków. Szczególnie groźny jest ten powstały w wyniku migotania przedsionków – najczęstszej z arytmii serca. 44
  • 23 kwi 2017, 20:00 Przemoc domowa to codzienność i milczenie ofiar. Są jednak kobiety, które decydują się przerwać milczenie – mówi o tym Urszula Nowakowska, współzałożycielka Europejskiej Organizacji Kobiet przeciwko Przemocy. 46
  • 23 kwi 2017, 20:00 W tym roku po raz pierwszy osoby niezadowolone z wyniku egzaminu dojrzałości będą mogły się odwołać do Kolegium Arbitrażu Egzaminacyjnego. 49
  • 23 kwi 2017, 20:00 Brakuje wody, śmieci zasypują miasto, nie ma gdzie zaparkować, zrywa się przeciążone wi-fi. Nadchodzi kataklizm? Nie, to tylko majówka w atrakcyjnej miejscowości turystycznej. 50
  • 23 kwi 2017, 20:00 Nowi właściciele TVN zawsze chcieli robić telewizję bez przemocy, podtekstów seksualnych i wulgaryzmów. Ale tylko w Stanach, bo w Polsce przestawienie stacji na konserwatywne tory mogłoby kosztować ich zbyt wiele. 55
  • 23 kwi 2017, 20:00 Rusza budowa gigantycznego parku rozrywki pod Warszawą. Plany są ogromne, jednak to nie pierwszy tak ambitny projekt. Niestety zwykle kończy się na zapowiedziach. 60
  • 23 kwi 2017, 20:00 Miejsca wypoczynku na długi weekend trzeba wybierać wyjątkowo starannie. Terror staje się popularnym narzędziem politycznym. 64
  • 23 kwi 2017, 20:00 Po stu dniach rządów Donald Trump odnosi pierwsze sukcesy w polityce zagranicznej. W Europie go za to kochają, choć jego amerykańscy wyborcy są mocno rozczarowani. 67
  • 23 kwi 2017, 20:00 Niższe podatki i nowe miejsca pracy przekonają do Trumpa nawet jego zagorzałych wrogów – mówi „Wprost” Corey Lewandowski, były szef kampanii prezydenta. 68
  • 23 kwi 2017, 20:00 Dzięki postępowi w medycynie, w tym wprowadzeniu nowych leków, udało się przedłużyć ludzkie życie, sprawiając, że wiele śmiertelnych chorób stało się przewlekłymi. 72
  • 23 kwi 2017, 20:10 Innowacje w medycynie to nie tylko przełomowe terapie. To także tworzenie nowych obszarów terapeutycznych na bazie już istniejących dziedzin medycznych i nowe sposoby aplikacji leków. 74
  • 23 kwi 2017, 20:04 Polpharma jest liderem w zakresie wydatków na badania i rozwój w polskim przemyśle farmaceutycznym. Zajmuje pierwsze miejsce wśród polskich przedsiębiorstw pod względem liczby europejskich zgłoszeń patentowych. 76
  • 23 kwi 2017, 20:02 Nowoczesne leczenie cukrzycy to takie, które nie tylko stabilizuje u chorych poziom glukozy, ale także zmniejsza u nich ryzyko zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych. 78
  • 23 kwi 2017, 20:15 Rozbudowa polskiego centrum badań klinicznych to zaczątek mojego marzenia o Polsce jako o światowym centrum biotechnologii – mówi Jarosław Oleszczuk, prezes zarządu AstraZeneca. 80
  • 23 kwi 2017, 20:07 Jedyna na świecie replika batyskafu „Trieste”, 46-metrowa drukarka wodna i film na panoramicznym ekranie 360 stopni – to tylko część atrakcji, które czekają na zwiedzających wrocławskie Hydropolis. 84
  • 23 kwi 2017, 20:00 NUTRIBIOMED Klaster® to dziś silna rozpoznawalna marka, o czym świadczy między innymi prestiżowy tytuł Krajowego Klastra Kluczowego (KKK). 85
  • 23 kwi 2017, 20:00 Kanclerz III Rzeszy udawał skromnego władcę. Zbombardowanie jego rezydencji ujawniło, że za tą fasadą kryło się wielkie bogactwo zdobyte w zbrodniczy sposób. 86
  • 23 kwi 2017, 20:00 Ukazujący się dziennik Krystyny Jandy to ewenement na skalę światową. Nikt ze współczesnych artystów nie prowadził tak systematycznie zapisków. Jest w nich „cała Janda”. 90
  • 23 kwi 2017, 20:00 Dziura po Universalu, szkielety Rotundy i Smyka – centrum Warszawy wygląda jak po bombardowaniu. Powojenny modernizm nie jest w cenie. Ale są przykłady, że potrafimy go też docenić. 94
  • 23 kwi 2017, 20:00 „Gwiazdy” Jana Kidawy-Błońskiego to film osnuty wokół historii piłkarza Górnika Zabrze Jana Banasia. Nic dziwnego, że uroczysta premiera obrazu odbyła się w Zabrzu. 97
  • 23 kwi 2017, 20:00 WYSTAWA Syreni śpiew Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie miało być już dawno zbudowane, ale od 12 lat to projekt w procesie. Jak na instytucję bez gmachu jest niezwykle żywotne; gromadzi zbiory, urządza festiwale, animuje debaty, wystawia... 98
  • 23 kwi 2017, 20:00 MUZYKA Ludzie z Biblii DLA MIŁOŚNIKÓW MINKOWSKIEGO, KTÓRYCH W POLSCE NIE BRAKUJE, to długo wyczekiwana nagroda. Dla nowicjuszy w świecie wykonawstwa historycznego – znakomita okazja, by skosztować nowoczesnej, na wskroś dramatycznej i... 99
  • 23 kwi 2017, 20:00 KSIĄŻKA Prawo i niesprawiedliwość POWIEŚCI REALISTYCZNE TO DZIŚ NAD WISŁĄ BIAŁE KRUKI. Nieco łatwiej trafić na zbiór opowiadań pokazujący polską współczesność. Niemal równocześnie pojawiły się dwa takie zbiory traktujące o... 100
  • 23 kwi 2017, 20:00 film Zmrożone emocje Czekam na nową ważną rolę Mirosława Baki. Ale ona wciąż nie nadchodzi. W „Małym Jakubie” aktor gra mężczyznę, który musi skonfrontować się z własną przeszłością spędzoną na polskiej wsi.  Gdy... 102
  • 23 kwi 2017, 20:00 W DZIECIŃSTWIE CZYTAŁEM KSIĄŻKI PRZEDE WSZYSTKIM O SAMOLOTACH I WOJNACH. Pamiętam małe książeczki z tygrysem, które można było kupić w kiosku RUCH-u. Mój dziadek miał ich całe mnóstwo i czytałem je jedna po drugiej. Książką,... 104
  • 23 kwi 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Stało się to podczas ostatniego pobytu w Azji postsowieckiej, na Zachodzie uparcie zwanej „Azją Środkową”. Piszę te słowa w samolocie z Konstantynopola do Warszawy. Wiem, dziś to Stambuł, ale jako historyk mam... 106

ZKDP - Nakład kontrolowany