Sieć na zamówienie

Sieć na zamówienie

Armia internetowych trolli? Firma zaprzecza (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Lajki na sprzedaż kupowane przez polityków. Boty popierające PO i trolle działające na rzecz PiS. Ujawniamy, jak wielka polityka wchodzi do internetu, by manipulować opinią publiczną.

Zgłaszało się do mnie wielu polityków. Praktycznie wszystkich opcji. Szczególnie ci młodzi, którzy szybko chcieli złapać tysiące fanów na Facebooku – mówi w rozmowie z „Wprost” Krzysztof, polski haker, który handluje lajkami w internecie. Za niecałe 2 zł możemy u niego dostać paczkę 100 lajków. To najtańsza opcja, bo takie polubienia będą pochodzić od użytkowników z zagranicy. Ale jak dołożymy złotówkę, dostaniemy już lajki od polskich użytkowników. Realizacja w kilka minut. – To legalny biznes. Mam zarejestrowaną działalność. Wystawiam faktury. Nie moja wina, że Facebook nic z tym nie robi – mówi. Partie nigdy nie przychodziły do niego osobiście: komentarze, udostępnienia i polubienia na Facebooku kupowano u niego przez pośredników. Bezpośrednio wystawiał za to faktury samorządowcom, w szczególności prezydentom dużych polskich miast, którzy po wyborach szybko chcieli podreperować statystyki w internecie.

Córka dudy i czołg komorowskiego

Tydzień temu „Wprost” ujawnił mechanizmy manipulowania opinią publiczną w internecie w trakcie protestów przeciwko kontrowersyjnej reformie sądownictwa. Po naszym artykule rzecznik Platformy Obywatelskiej zarzucił Pawłowi Szefernakerowi, ministrowi w KPRM odpowiedzialnemu za komunikację w internecie, że Prawo i Sprawiedliwości korzysta z „armii internetowych trolli”, które działają w sieci na korzyść partii rządzącej. „Jeżeli nie wycofa się Pan z tych słów, wystąpię przeciw Panu na drogę sądową” – zareagował Szefernaker. W sieci zawrzało też, gdy minister cyfryzacji Anna Streżyńska powiedziała w rozmowie z „Wprost”, że Polska jako pierwszy kraj na świecie mogłaby wprowadzić zakaz astroturfingu, czyli zwodniczego marketingu politycznego w internecie. Nie wiadomo, czy Szefernaker rzeczywiście będzie się z Grabcem procesował, ale ta awantura to tylko kolejny dowód, że polityczna wojna w mediach społecznościowych toczy się 24 godziny na dobę. A przecież jeszcze kilka lat temu politycy nie traktowali działań w sieci szczególnie poważnie. Wszystko zmieniły ostatnie wybory prezydenckie.

PiS stał się pierwszą partią, która sprofesjonalizowała się w internecie. Paweł Szefernaker przy pomocy współpracowników z młodzieżówek PiS zbudował zespół, który miał odpowiadać za komunikację Andrzeja Dudy w internecie. – To byli ludzie, którzy czuli politykę, działali kreatywnie, intuicyjnie – opowiada jeden z członków tego zespołu. Andrzejowi Dudzie założono profil na Instagramie. – Pamiętam jedno z pierwszych zdjęć, na którym widać, jak Andrzej Duda, czytając w myślach przemówienie z kartki, przygotowuje się do wystąpienia. Za nim stał wielki telebim wyświetlający tłum ludzi, który już czeka, aż prezydent przed nim wystąpi. Takie zdjęcia robiły wtedy wielkie wrażenie – opowiada. Później powstała drużyna Dudy, czyli ekipa młodych ludzi jeżdżących z kandydatem PiS Dudabusem. – W Szczecinie Szefernaker zmotywował 30 nastolatków z młodzieżówki, żeby zrobili sobie selfie z Dudą i szybko wrzucili je do mediów społecznościowych. To był hit. Zdjęcia obiegły cały internet – wspomina jeden ze współpracowników. Na kolejnych przystankach Dudabusu w Poznaniu, Rzeszowie czy Olsztynie młodym ludziom już nie trzeba było mówić, że mają sobie robić selfie. – Każdy wtedy chciał je mieć. To po prostu stało się modne – dodaje. W pewnym momencie zasięg zdjęć z Dudą w internecie był większy niż oglądalność „Teleexpressu”. Dużą rolę odegrały też tweet-upy, czyli luźne spotkania Andrzeja Dudy z liderami opinii na Twitterze. Ten zorganizowany w parku na Krakowskim Przedmieściu w wieczór przed ciszą wyborczą przyciągnął ponad 200 osób. Wtedy Andrzej Duda przedstawił wszystkim swoją córkę Kingę. – Zdjęcia córki i samego Dudy wraz z komentarzami zalały cały internet – wspomina uczestnik tamtych wydarzeń. Dla porównania, Bronisław Komorowski kończył kampanię capstrzykiem z okazji 70-lecia zakończenia II wojny światowej. – Składał wieńce, wygłaszał przemówienia.

Chodził gdzieś między czołgami. To był zupełnie inny świat w porównaniu z tym, jak na finiszu wypadł Duda. Użytkownik sieci mógł więc mieć wrażenie, że w przypadku internetowej kampanii Dudy wszystko dzieje się na żywo, spontanicznie. Tymczasem pracował nad tym sztab ludzi pod wodzą Szefernakera. A także profesjonalne agencje marketingowe. Warszawska Crazy Little Things była na przykład odpowiedzialna za promocję Dudy na Facebooku. Pozyskiwała fanów, reklamowała kampanię. Agencja marketingowa Whites obsługiwała YouTube’a. Robiła też infografiki na Facebooka. Kreatywna agencja Elchupacabra z Warszawy moderowała komentarze w mediach społecznościowych. Łącznie, jak wynika ze sprawozdań w PKW, wydatki na internetową kampanię pochłonęły wtedy setki tysięcy złotych.– Naprawdę nie doceniliśmy internetu, kto by pomyślał, że na serio można przegrać wybory w sieci. Rozjechali nas na tym polu – wspominał po przegranych wyborach jeden z członków sztabu Komorowskiego. Przyszły wybory parlamentarne, w których PiS postawił na sprawdzone już działania z kampanii prezydenckiej. Fachowe, skoordynowane podejście do sieci znowu się opłaciło. Tymczasem Platforma wciąż nie wiedziała, jak się w internecie odnaleźć. Symbolem jej nieudolności w sieci stała się historia z września 2016 r., gdy w czasie debaty o praworządności w Polsce w europarlamencie wszyscy eurodeputowani bezmyślnie zamieszczali tweeta o identycznej treści (wklejając cytat z wewnętrznej grupy, który miał być retweetowany): „Debata w Strasburgu to głos zaniepokojenia przyjaciół Polski. Demokratyczny świat to widzi. Nie dał się oszukać rządowej propagandzie!”. Ale dzisiaj opozycja – od PO przez Nowoczesną po KOD –zrozumiała, że tylko walka z PiS w sieci może zmienić sondażowe słupki.

Wielkie kuszenie platformy

Przeanalizowaliśmy zeszłoroczne sprawozdania finansowe Platformy Obywatelskiej, żeby sprawdzić je pod kątem wydatków na działania w internecie. Widać w nich regularne przelewy dla różnych agencji zajmujących się marketingiem politycznym w sieci. Warszawska firma Hey You! zajmuje się na przykład emisją reklam PO na Facebooku. – Ustawiając reklamę partii, jesteśmy w stanie tak zawęzić grono odbiorców, że dotrzemy tylko do potencjalnych wyborców Platformy – mówi kierująca agencją Patrycja Olchowy. Jak to się robi? Wystarczy, że użytkownik Facebooka polubi kilka portali informacyjnych czy gazet sprzyjających opozycji i reklama fanpage’a PO wyświetli mu się na stronie głównej Facebooka. – Jeżeli któryś z naszych znajomych jest zainteresowany wydarzeniem organizowanym przez opozycję, to trafi do nas też informacja reklamująca ten event na Facebooku – tłumaczy. Takich firm wzmacniających działania partii w internecie Platforma ma na swojej liście przelewów kilka. – Mamy w partii kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Wielu ma konta na Twitterze i Facebooku. To przecież potencjalna armia. Dla chętnych zaczęliśmy szkolenia: jak używać hashtagów, jak pisać posty. I powoli widzimy efekty. Obserwujemy też, jak tworzą się grupy poparcia na Facebooku, np. dla Wałęsy czy Rzeplińskiego, które przyciągają 100 tys. ludzi w sieci – przyznaje rzecznik PO Jan Grabiec. Mówi, że Platforma nie ma swojego zespołu od mediów społecznościowych, ale ma wśród posłów Kingę Gajewską, która pomaga starszym parlamentarzystom sprofesjonalizować konta.

Co innego PiS, który zdążył zbudować już dwa profesjonalne zespoły od internetu. Jeden stacjonuje na Nowogrodzkiej i zajmuje się promocją PiS w mediach społecznościowych. Jedna osoba odpowiada za Facebooka, druga za Twittera, kolejna za YouTube’a. W sumie zatrudnienie ma tam kilka osób. Podobny zespół stacjonuje w budynkach Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Nazywa się: „departament strategii komunikacji internetowej”. Jest w nim profesjonalny fotograf, operator kamery, ludzie od mediów społecznościowych. Jest własny sprzęt: aparaty, statywy, komputery. Nie ma już takich sytuacji jak kiedyś, że premiera nagrywają tylko kamery TVN, Polsatu czy TVP. W każdą podróż zagraniczną jedzie ktoś z departamentu: to ta osoba nagrywa i robi zdjęcia, a później dzieli się materiałami z dziennikarzami. Kiedyś było na odwrót, często to kancelaria musiała prosić media, żeby udostępniły jej jakiś materiał. PiS więc na reklamę w internecie z partyjnej kasy wydawać nie musi.

Antysemita i troll

Swoimi internetowymi kampaniami PiS obudził uśpiony elektorat. Choć on też, jak przekonuje w rozmowie z nami Szefernaker, przysparza problemów. – Są internauci, którzy mniej lub bardziej świadomie psują wizerunek rządu i Prawa i Sprawiedliwości. Mówię tu i o samych politykach, którzy znajdują w ten sposób możliwość zaistnienia w przestrzeni publicznej, ale też o anonimowych kontach – tłumaczy minister. PiS z politykami na Twitterze miewa rzeczywiście problemy. Przykłady tylko z ubiegłego tygodnia. Poseł PiS Bogdan Rzońca zamieścił wpis, w którym dziwił się, że wśród zwolenników aborcji jest tak wielu Żydów mimo tego, że był przecież Holockaust. Dopiero pod presją krytyki Rzońca wpis usunął i przeprosił tych, którzy mogli poczuć się nim dotknięci. Na kontrowersyjnego twitterowego celebrytę wyrasta Dominik Tarczyński. Zasłynął już zdjęciami z egzotycznych wakacji, z jacuzzi, takim, na którym pozuje w płaszczu z futerkiem z jenota. Kilka dni temu dodał kolejne: zdjęcie paszportu, biletu i lampki wina, żeby poinformować polskich internautów, że oto właśnie leci wypocząć do Miami. Nie LOT-em, tylko Lufthansą, i to od razu na bogato: w business class. „Aby dobrze pracować, trzeba dobrze wypocząć. Po dłuuuugim roku na chwilę odrywam się, aby naładować baterie do codziennej walki” – dodał jeszcze pod zdjęciem. Chwilę później okazało się, że nie leci do Miami, a do Baku. – Żadne oficjalne konto partii czy rządu nigdy nie polubiło żadnej wypowiedzi Tarczyńskiego w mediach społecznościowych. Nie da mu się zabronić takiej działalności w internecie, ale trzeba się od tego jakoś odciąć – zwraca uwagę jeden z naszych rozmówców. Takie wpisy polityków to jednak nic przy armii 20 tys. prawicowych trolli, które mają grasować w polskim internecie. Tak przynajmniej wynika z analizy Roberta Gorwy, młodego naukowca z Uniwersytetu w Oksfordzie. Działanie trolli można było zobaczyć 22 lipca, kiedy w kilkanaście godzin na polskim Twitterze udało im się wypromować przekaz polityczny, że protesty przeciw reformie sądownictwa były zorganizowane i opłacane przez George’a Sorosa.

O tym, jak ten atak wyglądał, kto mógł za nim stać i jaki był jego efekt, pisaliśmy w ostatnim wydaniu „Wprost”. Krzysztof, handlarz lajków: – Zauważyłem, że na Twitterze dzieją się dziwne rzeczy, kiedy jakiś prawicowy polityk wrzuci ankietę do głosowania. Na przykład taką z pytaniem, czy Polska powinna przyjmować uchodźców. Nagle w ciągu kilkudziesięciu sekund ni stąd, ni zowąd pojawiają się setki odpowiedzi za tym, żeby uchodźców nie przyjmować. Jego zdaniem to albo bot, który automatycznie oddaje głosy, albo ktoś zarządza zdalnie setkami kont i potrafi jednym kliknięciem oddać tyle głosów. – Gdyby głosy oddawali realni użytkownicy, głosy na „nie” rozłożyłyby się bardziej w czasie. A w tym przypadku znów było widać nagły wybuch przy oddawaniu głosów, który później gwałtownie słabnie – wyjaśnia. Opozycja przy okazji działań w mediach społecznościowych także, świadomie lub nie, posługuje się manipulacją. – Organizacje prounijne i lewicowe mają na Twitterze swoje boty, które podbijają zasięg niektórych hashtagów promowanych przez polityków PO i Nowoczesnej. Na przykład tych związanych z obroną demokracji – mówi Michał Fedorowicz z portalu Polityka w Sieci. Na przykład konto na Twitterze o nazwie Demokratie_Bot, które przedstawia się w ten sposób: „Jestem Twitterowym botem i interesuję się demokracją”. Profil powstał w styczniu tego roku i zdążył już wysłać w świat 134 tys. tweetów. Wychodzi po ok. 30 tweetów na godzinę. Jest zaprogramowany do wyszukiwania wszystkich tweetów, które mówią o zagrożonej demokracji, konstytucji czy wolności w Polsce i nie tylko. Tweeta odnajduje i automatycznie podaje dalej w świat.

Brudna polityka, dziurawa sieć

W Polsce nie istnieje żadna instytucja, która zajmowałaby się profesjonalnie takimi nowymi zjawiskami w sieci, jak działania botów czy hakerów, rosyjska propaganda, dezinformacja czy fake news. Jak to groźne, można się było przekonać kilka miesięcy temu. Kilka dni po tym, jak amerykańscy żołnierze dotarli do Polski, ktoś wrzucił informację do internetu, że niedaleko bazy wojskowej w Żaganiu czarnoskórzy mężczyźni usiłowali zgwałcić Polkę. Artykuł apelował do miejscowej ludności, żeby zorganizowałaprotest przed bramą jednostki wojskowej, do której dopiero co wprowadzili się Amerykanie. Tekst oczywiście okazał się fake newsem. Co by było, gdyby nie udało się go w porę usunąć z internetu? Czesi powołali specjalną agencję do walki z takimi zagrożeniami wiele miesięcy temu. Niedawno rozmawialiśmy o tym we „Wprost” z byłym oficerem wywiadu, a dziś pisarzem Vincentem Severskim: – Polska jest zupełnie bezbronna w walce z nowymi zagrożeniami, takimi jak wojna w internecie. Mógłbym sypnąć z rękawa nazwami portali, które są w Polsce piątą kolumną Putina. W Szwecji od września dzieci będą się uczyć w szkołach o tym, co to jest fake news, jak odróżnić kłamstwo od prawdy w internecie, jak rozpoznawać manipulację. U nas nikt się tym nie zajmuje, jesteśmy kompletnie w tyle. Jeden facet na Facebooku prowadzi sam wojnę z tłumem rosyjskich hakerów i dezinformatorów. A to powinna robić profesjonalna służba, urząd, który zajmowałby się bezpieczeństwem państwa w świecie wirtualnym: dezinformacją, ale i kryptografią, dekryptażem, szkoleniem ministrów, urzędników.

Na przykład na wzór FRA, dziś najważniejszej szwedzkiej służby. W Polsce takimi problemami nie zajmuje się ani resort cyfryzacji, ani działające w państwowym instytucie badawczym NASK Narodowe Centrum Cyberbezpieczeństwa. „Nie zajmujemy się monitorowaniem treści w internecie” – odpisał nam Bartosz Loba z NASK. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego od dwóch tygodni nie odpowiada na pytania w tej sprawie. W korytarzach KPRM coraz głośniej słychać, że premier może powołać specjalny zespół, który walczyłby z dezinformacją i propagandą w internecie. Czy, kiedy powstanie i kto wejdzie w jego skład? Kilka dni temu Szefernaker zapowiedział w „Rzeczpospolitej”, że instytucje państwa zajmujące się bezpieczeństwem sieci muszą być wzmocnione. Grabiec: – Te zapowiedzi to tylko jeszcze większy powód do niepokoju, zwłaszcza że służby miałyby nabyć nowe uprawnienia do inwigilacji w sieci. Na razie w rządzie wojnę o nadzór nad cyberbezpieczeństwem toczą minister cyfryzacji Anna Streżyńska i szef MON Antoni Macierewicz. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 32/2017
Więcej możesz przeczytać w 32/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 32/2017 (1798)

  • Pochłopień: Łatwo jest o Polsce mówić 6 sie 2017, 20:17 W sztuce negocjacji znane jest takie narzędzie jak budowa złotego mostu. Chodzi o to, aby stworzyć drugiej stronie możliwość pójścia w pożądanym przez nas kierunku. Nie stawiać w sytuacji bez wyjścia, ale angażować w tworzenie rozwiązania i w razie potrzeby pozwolić wyjść z... 4
  • Obraz tygodnia 6 sie 2017, 20:00 20 mln euro o tyle za sprawą brazylijskiego napastnika Neymara wzbogaciła się FC Barcelona, a zbiedniał Paris Saint-Germain po piłkarskim transferze wszech czasów Wygrany Robert Kubica Ma za sobą udane testy na aktualnym bolidzie F1, co... 6
  • Niedyskrecje parlamentarne 6 sie 2017, 20:00 ZBIGNIEW ZIOBRO, MINISTER SPRAWIEDLIWOŚCI, zrobił sobie w minionym tygodniu rajd po zaprzyjaźnionych mediach. W poprzedniej kadencji rządów PiS, kiedy Ziobro też był ministrem sprawiedliwości, w mediach bywał często, a potem miał z tego... 8
  • Info radar 6 sie 2017, 20:00 Mama Jacka i Agatki Zwykła mówić, że łatwo jej pisać dla najmłodszych, bo sama nie zapomniała, jak to jest być dzieckiem. Z drugiej strony, zapytana przez znajomego, czy nie machnęłaby czegoś na szybko, bo to dla niej jak splunąć,... 10
  • Zdarzyło się jutro 6 sie 2017, 20:00 Drużyna na medal: Thun, Macierewicz, Misiewicz i Gronkiewicz. 12
  • Mój Woodstock 6 sie 2017, 20:00 TAK JAK NIE ZNOSZĘ MASOWYCH IMPREZ, NIE ROZUMIEM I NIE SŁUCHAM MUZYKI ROCKOWEJ (czy, jakkolwiek by nazwać to, co komponowano po Strawińskim), a moja wiedza o nowoczesnych zespołach muzycznych skończyła się na The Beatles i Czerwonych... 14
  • Dehisteryzacja 6 sie 2017, 20:00 BURZOWE WAHANIA CIŚNIENIA POWODUJĄ W GŁOWIE TAKI MĘTLIK, że aż postanowiłem wystąpić w obronie ludzi inteligentnych i bredzących. Nie, nie siebie mam na myśli, lecz autorki i autorów barwnych, wypowiadanych drżącym głosem deklaracji... 14
  • Seksmisja po polsku 6 sie 2017, 20:00 Chociaż prawo zabrania handlu nasieniem i jajeczkami, wystarczy kilka godzin, by w internecie znaleźć dawców komórek rozrodczych lub brzuch do wynajęcia. 17
  • Sieć na zamówienie 6 sie 2017, 20:00 Lajki na sprzedaż kupowane przez polityków. Boty popierające PO i trolle działające na rzecz PiS. Ujawniamy, jak wielka polityka wchodzi do internetu, by manipulować opinią publiczną. 22
  • Alfabet Andrzeja Dudy 6 sie 2017, 20:00 Od Adriana do Zdrajcy. „Wprost” podsumowuje dwa lata rządów prezydenta w subiektywnym alfabecie. 26
  • Z powrotem do Afryki 6 sie 2017, 20:00 Wbrew temu, co się zazwyczaj sądzi, to wcale nie Niemcy, ale Włosi prowadzili z największym uporem i konsekwencją politykę zapraszania imigrantów do Europy. Dlatego zwrot, jakiego właśnie dokonuje lewicowy rząd w Rzymie, jest tyleż... 29
  • Niemcy ciągle nie wyrównali rachunków 6 sie 2017, 20:00 Niemcy, w imię przyjaźni, powinni się rozliczyć z mordów, jakich dokonali na Polakach – mówi Marek Suski. 30
  • Rosyjska strategia zastraszania 6 sie 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Zaangażowanie się Rosji w konflikty na Ukrainie i w Syrii. Utrzymywanie silnych kontyngentów wojskowych w Armenii, w pobliżu Gruzji w Abchazji, w byłych republikach: Tadżykistanie, Kazachstanie czy... 33
  • Widmo dekoncentracji krąży po mediach 6 sie 2017, 20:00 Jeszcze nie opadł kurz po bitwie o sądy, a PiS już zapowiada jesienną bitwę o media. 34
  • Chłopiec do bicia potrzebny na gwałt 6 sie 2017, 20:00 EWA WANAT Nic tak skutecznie nie odwraca uwagi od prawdziwych problemów jak wróg. Autorytarne rządy bez wroga są jak ryba bez wody. Wróg musi być, inaczej władza długo nie popływa. Wewnętrzny już się opatrzył – PO, KOD, Obywatele... 36
  • Miłosierdzie prawdziwych Polaków 6 sie 2017, 20:00 Uchodźcy chcą być Polakom potrzebni. To nic, że czasem ktoś ich opluje lub nazwie terrorystą. Bo zdarzają się dobre chwile. 38
  • Jak zdobyć pieniądze na dzieci 6 sie 2017, 20:00 500+ na innych zasadach, więcej żłobków i kolejne możliwości dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny to efekty nowych przepisów. 41
  • Przewodnik po 500+ 6 sie 2017, 20:00 Kto otrzyma pieniądze G Wsparcie w kwocie 500 zł miesięcznie, czyli tzw. świadczenie wychowawcze w ramach programu „Rodzina 500 plus”, mogą otrzymać rodzice i opiekunowie dzieci do 18. roku życia na drugie i kolejne dziecko,... 43
  • Wielki Brat w telefonie 6 sie 2017, 20:00 Kilka dolarów jest warta twoja tożsamość w sieci. Są firmy, które handlując danymi, robią świetny interes. Bo wiedzą o tobie więcej niż własna rodzina. 44
  • Bitwa o polskie niebo 6 sie 2017, 20:00 Nieskromnie powiem, że nasz AW101 jest najlepszym śmigłowcem do zwalczania okrętów podwodnych na świecie – mówi Krzysztof Krystowski z Leonardo Helicopters, do której należy PZL-Świdnik. 48
  • Plaża, książka i biznes 6 sie 2017, 20:00 Zostań superprognostą, stwórz własny rynek, buntuj się mądrze i naucz się pre-swazji. Polecamy, co czytać w wakacje. 50
  • Kogo stać na wakacje? 6 sie 2017, 20:00 Ponad 40 proc. Polaków nie stać na tygodniowe wakacje poza domem – tak wynika z najnowszego badania Eurostatu. Pod tym względem nasz kraj znalazł się na 17. miejscu w Unii Europejskiej. Średnia unijna: jedna trzecia mieszkańców w całej... 52
  • Polski Hyperloop w finale! 6 sie 2017, 20:00 Zespół złożony ze studentów Politechniki Warszawskiej i Politechniki Wrocławskiej jako jedna z 24 drużyn z całego świata i czterech z Europy zakwalifikował się do finału konkursu organizowanego przez SpaceX na prototyp Hyperloopa. 14... 54
  • Piętno cywilizacji 6 sie 2017, 20:00 Nasze coraz zamożniejsze i coraz lepiej odżywione społeczeństwo żyje coraz dłużej i zamiast z głodem, wojnami i klęskami żywiołowymi zmaga się z chorobami. 56
  • Papierosy jak rosyjska ruletka 6 sie 2017, 20:00 Profesor Rafał Dziadziuszko ma nadzieję, że rak płuca, dotychczas nieuleczalny, stanie się chorobą, z którą będzie można żyć wiele lat. 59
  • Gorzkie słodkie życie 6 sie 2017, 20:00 Słodka krew nie byłaby taka zła, gdyby nie uszkadzała naczyń krwionośnych. Pięć nieznanych prawd o cukrzycy ujawnia prof. Leszek Czupryniak, diabetolog. 60
  • Żyj bez bólu 6 sie 2017, 20:00 Ból jest chorobą i należy ją leczyć. Trwający długo staje się bólem przewlekłym i nieleczony może zniszczyć życie człowieka. 62
  • Sprawa wagi ciężkiej 6 sie 2017, 20:00 Naukowcy odkrywają kolejne choroby, których przyczyną jest otyłość. I błędy, jakie popełniamy przy odchudzaniu. 64
  • Bicz Boży w Chinach 6 sie 2017, 20:00 Jezus odrodził się w Chinach jako kobieta. Jej wyznawcy od ponad 20 lat próbują zgładzić biblijnego czerwonego smoka, utożsamianego z partią komunistyczną. 69
  • Zbawiciel diesel 6 sie 2017, 20:00 Niemcy bronią silników na ropę jak niepodległości, bo bez nich ich gospodarka znalazłaby się w kryzysie. 72
  • Maski Casanovy 6 sie 2017, 20:00 Blisko 220 lat temu zmarł w zapomnieniu jako bibliotekarz w czeskim Duchcovie, ale nadal Giacomo Casanova uważany jest za najskuteczniejszego w dziejach uwodziciela. A chciał być filozofem i sławnym pisarzem… 75
  • Nie chcę odgrzewanych kotletów 6 sie 2017, 20:00 Luc Besson, autor „Nikity” i „Leona zawodowca”, zrobił „Valeriana i Miasto Tysiąca Planet” – najdroższy nieamerykański film w historii. Nam mówi, czemu ludzie boją się zmian. 78
  • Kocham cię, Polsko 6 sie 2017, 20:00 Międzynarodowe sławy doceniają Polskę. Wśród gwiazd mamy przyjaciół w politycznej biedzie, ale i fanów naszej... motoryzacji. 82
  • Potworki i spółka 6 sie 2017, 20:00 Parlament przyjął ustawę zakazującą „propagowania komunizmu przez pomniki”. Czy grozi nam zastąpienie dzieł wybitnych, choć powstałych w czasach PRL, patriotycznymi statuami kiepskiej jakości? 86
  • Słoń a sprawa polska 6 sie 2017, 20:00 Przez dekady związki polsko-indyjskie były naprawdę zawiłe, o czym przypomina wystawa w MSN w Warszawie. Stach Szabłowski Wśród świadectw tych relacji jest karykatura Józefa Cyrankiewicza opublikowana w „Szpilkach” w 1957 r.; premier,... 90
  • Wydarzenie 6 sie 2017, 20:00 FILM Manifest przyjemności Trudno o lepszy film na wakacje. Eleanor Coppola, żona legendarnego Francisa Forda, stworzyła ironiczny portret partnerki filmowca. Ale też opowiedziała o potrzebie czerpania radości ze świata. Tempo życia Anne... 92
  • Koniecznie! 6 sie 2017, 20:00 SZTUKA Namalujcie to ładnie TA WYSTAWA TO PRZYPIECZĘTOWANIE POWROTU ABSTRAKCJI Z WYGNANIA, bo co prawda kierunek ten w sztuce niezmiennie funkcjonuje, ale w ostatnich latach na polskim rynku zdecydowanie wyprzedziła go figuracja. Teraz... 93
  • Powyżej średniej 6 sie 2017, 20:00 KSIĄŻKA Kraj stworzony z kserokopiarki BOURNE, TYTUŁOWY BOHATER ZE SŁYNNEJ POWIEŚCI LUDLUMA, wskutek wypadku popadł w amnezję. Tak właśnie Karłowicz widzi Polaków na początku przemian ustrojowych roku 1989 – jako ludzi bez pamięci,... 94
  • Bez entuzjazmu 6 sie 2017, 20:00 Farmazony w ogrodzie Pięknymi dniami” Wim Wenders postanowił uciec od współczesności. W ciemnym pokoju dramaturg pisze na maszynie (!) sztukę o kobiecie i mężczyźnie. Większość filmu jest zapisem rozmowy, którą para prowadzi w... 95
  • Gołda Tencer: To się państwu spodoba 6 sie 2017, 20:00 ZAWSZE NAJBLIŻSZA BYŁA MI MUZYKA ŻYDOWSKA. Pamiętam wakacje w Wiśniowej Górze pod Łodzią i tatę, który usłyszał ją u jakiegoś gospodarza. Wszedł do domu i odkupił wszystkie płyty. Słucham ich najczęściej wieczorami, to chwila... 96
  • Muzycy i polityka 6 sie 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Mówiono o nim, że „wygrał Polskę na fortepianie”. Niewielka była w tym przesada. Był wielkim pianistą, ale też kimś więcej. Bodaj jako pierwszy w dziejach muzyki wszedł do świata popkultury. Podbił Amerykę... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany