Miłosierdzie prawdziwych Polaków

Miłosierdzie prawdziwych Polaków

Muzułmankom często odmawia się pracy, a młodym kobietom uczestnictwa w zajęciach edukacyjnych, tylko ze względu na noszenie tradycyjnych strojów, jak chusty na głowach - alarmuje Amnesty International (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Uchodźcy chcą być Polakom potrzebni. To nic, że czasem ktoś ich opluje lub nazwie terrorystą. Bo zdarzają się dobre chwile.

Jeśli dam staruszce jednego pierożka, Allah odda mi 10 – tłumaczy 38-letnia Zamira z Tadżykistanu, nakładając na talerze manty, czyli pierogi z cielęciną halal. Usmażyła też drożdżowe placki z farszem z ziemniaków i upiekła biszkoptowy tort. Specjalnie na wizytę w domu samotnej starości w Radości pod Warszawą. Zamira wraz z dziećmi i innymi imigrantami mieszkającymi w ośrodkach dla uchodźców raz w miesiącu odwiedza tych, których już nikt odwiedzać nie chce. Dziwi się, bo w islamskich rodzinach seniorzy są poważani i potrzebni.

Potencjał uchodźców

Zamira i inni też chcą być potrzebni. Starają się w Polsce o status uchodźcy, ale nie chcą tylko brać. Chcą pomagać, pracować, dzielić się tym, co sami mają. Rozumie to Marina Hulia, Rosjanka urodzona na Ukrainie, od 20 lat mieszkająca w Polsce, aktywistka i wolontariuszka. Od lat pomaga uchodźcom. To ona założyła szkołę na dworcu w Brześciu, gdzie miesiącami koczowały samotne matki z dziećmi z Czeczenii i państw byłego ZSRR, czekając na wpuszczenie do Polski. Namówiła kobiety z Brześcia, żeby szyły ze skrawków materiałów czeczeńskie lalki, które potem sprzedawała, dzięki czemu matki miały pieniądze na podstawowe wydatki. Dziś opiekuje się rodzinami, którym na granicy się udało i trafiły do Polski. – Każdy gość to dla Polaków wartość dodana. Wykorzystajmy ich potencjał. Dajmy dziecku uchodźcy polską babcię. Dziecko pozna babciną miłość, a babcia przytuli wnuczka i już nie będzie taka samotna – tłumaczy. Dlatego wraz z rodzinami z Brześcia odwiedza domy starców. Odwiedzają też więźniów w zakładach karnych. Dla nich uchodźcy gotują, śpiewają, organizują warsztaty rękodzieła. Słowem – umilają, także sobie, monotonny czas.

Muzyka w darze

Bo czas w ośrodku dla uchodźców płynie wolno. Zamira wraz z mężem i czwórką dzieci w ośrodku w Podkowie Leśnej-Dębaku mieszka już ponad rok. Uciekła przed prześladowaniami. – Nie możemy być muzułmanami we własnej ojczyźnie. Władza tego zabrania. Męża wielokrotnie aresztowano, bito, na siłę golono mu brodę. Kobietom nie pozwala się nosić chusty pod groźbą więzienia. A ja noszę chustę od ósmego roku życia. Bez niej czuję się naga. Zresztą pokazać włosy to wielki grzech – opowiada. Od władz Tadżykistanu, w którym od ponad 20 lat autorytarne rządy sprawuje prezydent Emomali Rahmon, ograniczający prawa człowieka i wolność religijną, dostali ultimatum. – Jeśli wrócimy do kraju i porzucimy wiarę, mąż pójdzie siedzieć tylko na pięć lat. Jeśli nie wrócimy teraz, to nie będzie powrotu już nigdy, bo oboje dostalibyśmy po 20 lat odsiadki – opowiada kobieta. W Polsce rodzina ubiega się o status uchodźców. Dostali odmowę, trwa procedura odwoławcza. Zamira wierzy, że w naszym kraju otrzyma pomoc. Na pomoc liczy także 30-letni Behram z Iranu. Z ojczyzny musiał uciekać, bo nie jest muzułmaninem. Powiedziano mu, że albo przejdzie na islam, albo pewnego dnia po prostu zniknie. Tak jak zniknęło już wielu niewierzących. – W areszcie byłem ze 30 razy. Za szerzenie historii i kultury perskiej – opowiada. Behram jest muzykiem, grał na tarze zakazane perskie pieśni o wolności. Na początku nie chciał jechać do Polski, ale tylko tutaj dostał wizę. Teraz nie wyobraża sobie życia nigdzie indziej. Wciąż czeka na status uchodźcy, choć rok temu dostał decyzję negatywną. Czeka na rozpatrzenie odwołania. Wie, że jeśli zostanie deportowany, zginie. Chce podarować Polakom swoją muzykę. W Lublinie założył zespół wraz z Syryjczykiem, Nigeryjczykiem, Ukraińcem i Polakami. W repertuarze mają „Mury” Jacka Kaczmarskiego, bo to także piosenka o wolności.

– Nie mamy polityki imigracyjnej. To, co latami tworzył poprzedni rząd, wyrzucono do śmieci. Nie stworzono nic w zamian. Teraz trwa chaos – ocenia prof. Roman Wieruszewski, prawnik i politolog, specjalista w zakresie praw człowieka, były wiceprzewodniczący Komitetu Praw Człowieka ONZ. Tłumaczy, że regulacje prawne mamy dobre, spójne z konwencją genewską i prawem UE. Ale dziś nikt tych praw nie przestrzega. Według konwencji każdy, kto się zgłosi na granicy i powie, że ucieka przed prześladowaniem, ma zostać poddany procedurze uchodźczej. Tymczasem na przejściach pogranicznicy na chybił trafił wpuszczają lub – znacznie częściej – odsyłają przybyszy. Tym, którzy przejdą granicę, należy się rozpatrzenie wniosku o azyl w ciągu sześciu miesięcy. Ale procedury trwają nawet pięć lat. A kiedy uchodźcy opuszczą getta, czyli ośrodki, są pozostawieni sami sobie. – Rząd nie daje wsparcia. Nie integruje uchodźców, nie przysposabia do pracy i życia w Polsce. Pomagają głównie organizacje pozarządowe, kościelne i dobrzy ludzie. Ale dobrzy ludzie nie są w stanie sami rozwiązać problemu – ocenia Marina Hulia.

Więcej wrogości

Uchodźcy mierzą się nie tylko z chaotyczną biurokracją. Coraz częściej muszą stawić czoła rosnącej niechęci i agresji kierowanym pod ich adresem. Natalia Ciołek, wolontariuszka, koordynatorka pomocy uchodźcom w Centrum Wolontariatu w Lublinie, wie, że integracja obcokrajowców jest możliwa. Wystarczy wzajemny szacunek i chęć znalezienia człowieka w człowieku. Zajmuje się tym od sześciu lat i widzi, jak się zmieniają nastroje społeczne. Jej zdaniem źle zaczęło się dziać w wakacje dwa lata temu, kiedy media opisywały falę uchodźców, która miała zalać Europę, a rząd zaczął straszyć terroryzmem. – Zwykli ludzie, głównie ci, którzy obcokrajowca i uchodźcy nigdy nie widzieli na oczy, zradykalizowali poglądy. W społeczeństwie pojawił się strach, a za nim niechęć i agresja – tłumaczy. Rzeczywiście. Dwa lata temu gwałtownie wzrosła liczba przestępstw z nienawiści na tle ksenofobicznym. W 2015 r. było ich trzy razy więcej niż rok wcześniej. W 2016 r. w całym kraju prowadzono 840 takich spraw. W lutym tego roku na placu im. Lecha Kaczyńskiego w Lublinie grupka młodych mężczyzn dotkliwie pobiła studenta z Turcji, bo nie podobała im się jego broda. W czerwcu na głównej ulicy w centrum Lublina dorosły mężczyzna napluł w twarz młodej muzułmance w chuście.

Na początku roku w Warszawie młodzi mężczyźni na przystanku autobusowym szarpali muzułmankę w ciąży. Choć Behram od początku pobytu stara się mówić po polsku, nie wszyscy to doceniają. Ostatnio kilku mężczyzn w koszulkach ozdobionych powstańczą kotwicą pouczyło go w niewybrednych słowach, że skoro ma polski rower (jeździ na starym romecie), musi postarać się bardziej. Behram już wie, że na widok takich „prawdziwych Polaków” należy szybciej pedałować. Fatima, 37-letnia Czeczenka, która do Polski uciekła przed wojną już osiem lat temu, dopiero teraz czuje się zagrożona. Od lat pracuje w Lublinie, do pracy jeździ komunikacją miejską. Wcześniej nie spotkała się z agresją, ale niedawno w autobusie starsza kobieta próbowała zerwać jej z głowy chustę. Była szarpanina. Gdy robiła zakupy z mężem na targu, tak jak w każdą sobotę od lat, ktoś splunął jej pod nogi. Ktoś krzyknął: terrorystka. Od tej pory na zakupy mąż chodzi sam, bo Fatima wie, że pewnego razu mógłby nie wytrzymać i zareagować. Który mężczyzna pozwoliłby opluwać własną żonę? A wtedy, wiadomo, policja i deportacja. – Kiedyś w slangu wołano za obcokrajowcami: ty Cyganie. Teraz się woła: ty uchodźco, terrorysto – mówi Jacek Wnuk, prezes Centrum Wolontariatu w Lublinie. – Nawet w szkołach dzieci tak krzyczą. Przed wakacjami uczniowie kolegowali się z dziećmi uchodźców, po wakacjach już nie chcą z nimi rozmawiać, bo rodzice zabraniają.

Boimy się, że te społeczne zmiany mogą być nieodwracalne – tłumaczy. Równie dotkliwa bywa skryta niechęć i bierność. – Kilka lat temu nie było problemu, żeby wynająć mieszkanie dla uchodźcy, który opuszcza ośrodek – mówi Natalia Ciołek. – Teraz, gdy wynajmujący dowie się, o kogo chodzi, na ogół rzuca słuchawką albo wykręca się, że oferta już nieaktualna. Niektórzy nie mogą się powstrzymać od komentarzy. Raz usłyszała, że jest zdradziecką szmatą, bo trzyma z ciapatymi, kiedy indziej, że jest lewacką k...wą. Z 200 ofert, które obdzwoniła, udało się wynająć tylko jeden lokal. Gdy chciała zorganizować wycieczkę dla dzieci z ośrodka dla cudzoziemców w Kolonii Horbów do parku rozrywki Magiczne Ogrody w okolicy Puław, firma przewozowa, choć miała wolny autokar i termin, odmówiła, tylko dlatego że pasażerami mieli być uchodźcy. Kolejna firma przyjęła zlecenie, chociaż dyspozytor po chwili konsternacji spytał, czy musi jakoś zabezpieczyć pojazd. – Kierowcy na początku byli uprzedzeni, sceptyczni i srodzy. Chyba się bali, że dzieciaki zniszczą autokar – wspomina. Wycieczka się nie udała, bo z powodu złej pogody park był zamknięty, ale po powrocie kierowcy żegnali dzieci z mokrymi oczami. – Nasłuchali się dziecięcych historii o ojcach, którzy zginęli w Czeczenii, i o szarym dzieciństwie w ośrodku – tłumaczy Ciołek. Kilka dni później firma przewozowa wystosowała oficjalny list pochwalny do ośrodka.

Napisali, że tak zdyscyplinowanej, czystej i grzecznej grupy dzieci nigdy nie przewozili. I że następnym razem udostępnią autokar za darmo, bo też chcą podarować dzieciom odrobinę frajdy. – W ludziach jest więcej miłosierdzia, niż możemy się spodziewać. W relacjach bezpośrednich człowiek człowiekowi umie okazać miłość – mówi ksiądz Mieczysław Puzewicz, założyciel Centrum Wolontariatu, który uchodźcom pomaga od ćwierć wieku. Oburza go mowa nienawiści wobec drugiego człowieka. Zdenerwował się, gdy ostatnio zobaczył okładkę prawicowej gazety, a na niej hasło – „uchodźcy przynieśli śmiertelne choroby”. – Jezus Chrystus powiedział: „byłem przybyszem, a przyjęliście mnie”, bo sam czuł się uchodźcą. Mamy obowiązek wobec Boga pomóc uchodźcom. Ksiądz Puzewicz dziękuje Bogu, że może obcować z uchodźcami. – Wychowałem się na Światowych Dniach Młodzieży z Janem Pawłem II. Dla mnie naturalne jest wchodzenie w relacje z ludźmi wszystkich kultur i narodowości. Wartością samą w sobie jest spotkanie kogoś, kto jest inny. Pan Bóg się nie pomylił, tworząc tak wiele narodowości.

Strach

– Gdyby Allah chciał, wszyscy na świecie byliby muzułmanami. Widocznie miał jakiś cel, tworząc inne religie – rozumuje Zamira. I zapewnia, że kocha chrześcijan jak braci i siostry, bo tak samo jak muzułmanie są miłosierni. Chociaż czuje, że nie wszyscy kochają uchodźców. Ale tym się nie przejmuje. Nie zżyma się, choć to czasem trudne, kiedy przechodnie przy warszawskim Dworcu Centralnym, skąd wraca kolejką do ośrodka, plują jej pod nogi albo rzucają w nią petami. Nie denerwuje się, kiedy w pociągu ktoś specjalnie stawia torby na trzech siedzeniach, żeby ani ona, ani dzieci nie mogły usiąść. Nie płakała, kiedy kontroler biletów nie chciał uznać jej zniżki na transport miejski, należnej z racji mieszkania w ośrodku i kazał jej „wyp…lać z bachorami z polskiego autobusu”. Za to długo płakała ze wzruszenia, gdy pewnego razu dwóch chłopaków stanęło w jej obronie. Na dworcu pijany mężczyzna głośno wyklinał ją i proroka Mahometa, chciał podnieść rękę na dzieci. Wtedy dwaj na oko 20-letni studenci chwycili pijaka za chabety i kazali ładnie przeprosić panią muzułmankę. Sami też przeprosili za niegościnnych Polaków, tłumacząc, że to wszystko ze strachu przed terroryzmem.

Triumf terrorystów

Tego strachu Zamira nie rozumie. Przecież terroryzm nie ma z islamem nic wspólnego. Terroryści to przestępcy, a islam jest religią miłości. – Strach jest wygodnym instrumentem do sterowania narodem – uważa prof. Wieruszewski. Jego zdaniem rząd wykorzystał kryzys migracyjny na świecie, aby zbudować wyimaginowanego, ale groźnego wroga. Terrorystę. A skoro jest wróg, jest też strach i gotowość do walki. A gdy jest strach, jest posłuszeństwo wobec przywódców. Ksiądz Puzewicz nigdy nie spotkał się wśród uchodźców w Polsce z najmniejszym przejawem radykalizmu. – Wierzę w polskie służby, które do tej pory udowodniły, że działają sprawnie – tłumaczy. I zapewnia, że kilkaset najbardziej potrzebujących osób, głównie kobiet z dziećmi, które Polska mogłaby przyjąć z Syrii w ramach korytarzy humanitarnych, czyli doraźnej pomocy, o którą polityków prosi polski Kościół, nie naruszyłoby naszego bezpieczeństwa. – Najsmutniejsze jest to, że terroryzm w Polsce już osiągnął swój cel – ocenia prof. Wieruszewski. – Strach i groza zostały zasiane i rosną, a podziały społeczne i wewnętrzne konflikty grup w naszym kraju wciąż się pogłębiają. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 32/2017
Więcej możesz przeczytać w 32/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 32/2017 (1798)

  • Pochłopień: Łatwo jest o Polsce mówić 6 sie 2017, 20:17 W sztuce negocjacji znane jest takie narzędzie jak budowa złotego mostu. Chodzi o to, aby stworzyć drugiej stronie możliwość pójścia w pożądanym przez nas kierunku. Nie stawiać w sytuacji bez wyjścia, ale angażować w tworzenie rozwiązania i w razie potrzeby pozwolić wyjść z... 4
  • Obraz tygodnia 6 sie 2017, 20:00 20 mln euro o tyle za sprawą brazylijskiego napastnika Neymara wzbogaciła się FC Barcelona, a zbiedniał Paris Saint-Germain po piłkarskim transferze wszech czasów Wygrany Robert Kubica Ma za sobą udane testy na aktualnym bolidzie F1, co... 6
  • Niedyskrecje parlamentarne 6 sie 2017, 20:00 ZBIGNIEW ZIOBRO, MINISTER SPRAWIEDLIWOŚCI, zrobił sobie w minionym tygodniu rajd po zaprzyjaźnionych mediach. W poprzedniej kadencji rządów PiS, kiedy Ziobro też był ministrem sprawiedliwości, w mediach bywał często, a potem miał z tego... 8
  • Info radar 6 sie 2017, 20:00 Mama Jacka i Agatki Zwykła mówić, że łatwo jej pisać dla najmłodszych, bo sama nie zapomniała, jak to jest być dzieckiem. Z drugiej strony, zapytana przez znajomego, czy nie machnęłaby czegoś na szybko, bo to dla niej jak splunąć,... 10
  • Zdarzyło się jutro 6 sie 2017, 20:00 Drużyna na medal: Thun, Macierewicz, Misiewicz i Gronkiewicz. 12
  • Mój Woodstock 6 sie 2017, 20:00 TAK JAK NIE ZNOSZĘ MASOWYCH IMPREZ, NIE ROZUMIEM I NIE SŁUCHAM MUZYKI ROCKOWEJ (czy, jakkolwiek by nazwać to, co komponowano po Strawińskim), a moja wiedza o nowoczesnych zespołach muzycznych skończyła się na The Beatles i Czerwonych... 14
  • Dehisteryzacja 6 sie 2017, 20:00 BURZOWE WAHANIA CIŚNIENIA POWODUJĄ W GŁOWIE TAKI MĘTLIK, że aż postanowiłem wystąpić w obronie ludzi inteligentnych i bredzących. Nie, nie siebie mam na myśli, lecz autorki i autorów barwnych, wypowiadanych drżącym głosem deklaracji... 14
  • Seksmisja po polsku 6 sie 2017, 20:00 Chociaż prawo zabrania handlu nasieniem i jajeczkami, wystarczy kilka godzin, by w internecie znaleźć dawców komórek rozrodczych lub brzuch do wynajęcia. 17
  • Sieć na zamówienie 6 sie 2017, 20:00 Lajki na sprzedaż kupowane przez polityków. Boty popierające PO i trolle działające na rzecz PiS. Ujawniamy, jak wielka polityka wchodzi do internetu, by manipulować opinią publiczną. 22
  • Alfabet Andrzeja Dudy 6 sie 2017, 20:00 Od Adriana do Zdrajcy. „Wprost” podsumowuje dwa lata rządów prezydenta w subiektywnym alfabecie. 26
  • Z powrotem do Afryki 6 sie 2017, 20:00 Wbrew temu, co się zazwyczaj sądzi, to wcale nie Niemcy, ale Włosi prowadzili z największym uporem i konsekwencją politykę zapraszania imigrantów do Europy. Dlatego zwrot, jakiego właśnie dokonuje lewicowy rząd w Rzymie, jest tyleż... 29
  • Niemcy ciągle nie wyrównali rachunków 6 sie 2017, 20:00 Niemcy, w imię przyjaźni, powinni się rozliczyć z mordów, jakich dokonali na Polakach – mówi Marek Suski. 30
  • Rosyjska strategia zastraszania 6 sie 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Zaangażowanie się Rosji w konflikty na Ukrainie i w Syrii. Utrzymywanie silnych kontyngentów wojskowych w Armenii, w pobliżu Gruzji w Abchazji, w byłych republikach: Tadżykistanie, Kazachstanie czy... 33
  • Widmo dekoncentracji krąży po mediach 6 sie 2017, 20:00 Jeszcze nie opadł kurz po bitwie o sądy, a PiS już zapowiada jesienną bitwę o media. 34
  • Chłopiec do bicia potrzebny na gwałt 6 sie 2017, 20:00 EWA WANAT Nic tak skutecznie nie odwraca uwagi od prawdziwych problemów jak wróg. Autorytarne rządy bez wroga są jak ryba bez wody. Wróg musi być, inaczej władza długo nie popływa. Wewnętrzny już się opatrzył – PO, KOD, Obywatele... 36
  • Miłosierdzie prawdziwych Polaków 6 sie 2017, 20:00 Uchodźcy chcą być Polakom potrzebni. To nic, że czasem ktoś ich opluje lub nazwie terrorystą. Bo zdarzają się dobre chwile. 38
  • Jak zdobyć pieniądze na dzieci 6 sie 2017, 20:00 500+ na innych zasadach, więcej żłobków i kolejne możliwości dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny to efekty nowych przepisów. 41
  • Przewodnik po 500+ 6 sie 2017, 20:00 Kto otrzyma pieniądze G Wsparcie w kwocie 500 zł miesięcznie, czyli tzw. świadczenie wychowawcze w ramach programu „Rodzina 500 plus”, mogą otrzymać rodzice i opiekunowie dzieci do 18. roku życia na drugie i kolejne dziecko,... 43
  • Wielki Brat w telefonie 6 sie 2017, 20:00 Kilka dolarów jest warta twoja tożsamość w sieci. Są firmy, które handlując danymi, robią świetny interes. Bo wiedzą o tobie więcej niż własna rodzina. 44
  • Bitwa o polskie niebo 6 sie 2017, 20:00 Nieskromnie powiem, że nasz AW101 jest najlepszym śmigłowcem do zwalczania okrętów podwodnych na świecie – mówi Krzysztof Krystowski z Leonardo Helicopters, do której należy PZL-Świdnik. 48
  • Plaża, książka i biznes 6 sie 2017, 20:00 Zostań superprognostą, stwórz własny rynek, buntuj się mądrze i naucz się pre-swazji. Polecamy, co czytać w wakacje. 50
  • Kogo stać na wakacje? 6 sie 2017, 20:00 Ponad 40 proc. Polaków nie stać na tygodniowe wakacje poza domem – tak wynika z najnowszego badania Eurostatu. Pod tym względem nasz kraj znalazł się na 17. miejscu w Unii Europejskiej. Średnia unijna: jedna trzecia mieszkańców w całej... 52
  • Polski Hyperloop w finale! 6 sie 2017, 20:00 Zespół złożony ze studentów Politechniki Warszawskiej i Politechniki Wrocławskiej jako jedna z 24 drużyn z całego świata i czterech z Europy zakwalifikował się do finału konkursu organizowanego przez SpaceX na prototyp Hyperloopa. 14... 54
  • Piętno cywilizacji 6 sie 2017, 20:00 Nasze coraz zamożniejsze i coraz lepiej odżywione społeczeństwo żyje coraz dłużej i zamiast z głodem, wojnami i klęskami żywiołowymi zmaga się z chorobami. 56
  • Papierosy jak rosyjska ruletka 6 sie 2017, 20:00 Profesor Rafał Dziadziuszko ma nadzieję, że rak płuca, dotychczas nieuleczalny, stanie się chorobą, z którą będzie można żyć wiele lat. 59
  • Gorzkie słodkie życie 6 sie 2017, 20:00 Słodka krew nie byłaby taka zła, gdyby nie uszkadzała naczyń krwionośnych. Pięć nieznanych prawd o cukrzycy ujawnia prof. Leszek Czupryniak, diabetolog. 60
  • Żyj bez bólu 6 sie 2017, 20:00 Ból jest chorobą i należy ją leczyć. Trwający długo staje się bólem przewlekłym i nieleczony może zniszczyć życie człowieka. 62
  • Sprawa wagi ciężkiej 6 sie 2017, 20:00 Naukowcy odkrywają kolejne choroby, których przyczyną jest otyłość. I błędy, jakie popełniamy przy odchudzaniu. 64
  • Bicz Boży w Chinach 6 sie 2017, 20:00 Jezus odrodził się w Chinach jako kobieta. Jej wyznawcy od ponad 20 lat próbują zgładzić biblijnego czerwonego smoka, utożsamianego z partią komunistyczną. 69
  • Zbawiciel diesel 6 sie 2017, 20:00 Niemcy bronią silników na ropę jak niepodległości, bo bez nich ich gospodarka znalazłaby się w kryzysie. 72
  • Maski Casanovy 6 sie 2017, 20:00 Blisko 220 lat temu zmarł w zapomnieniu jako bibliotekarz w czeskim Duchcovie, ale nadal Giacomo Casanova uważany jest za najskuteczniejszego w dziejach uwodziciela. A chciał być filozofem i sławnym pisarzem… 75
  • Nie chcę odgrzewanych kotletów 6 sie 2017, 20:00 Luc Besson, autor „Nikity” i „Leona zawodowca”, zrobił „Valeriana i Miasto Tysiąca Planet” – najdroższy nieamerykański film w historii. Nam mówi, czemu ludzie boją się zmian. 78
  • Kocham cię, Polsko 6 sie 2017, 20:00 Międzynarodowe sławy doceniają Polskę. Wśród gwiazd mamy przyjaciół w politycznej biedzie, ale i fanów naszej... motoryzacji. 82
  • Potworki i spółka 6 sie 2017, 20:00 Parlament przyjął ustawę zakazującą „propagowania komunizmu przez pomniki”. Czy grozi nam zastąpienie dzieł wybitnych, choć powstałych w czasach PRL, patriotycznymi statuami kiepskiej jakości? 86
  • Słoń a sprawa polska 6 sie 2017, 20:00 Przez dekady związki polsko-indyjskie były naprawdę zawiłe, o czym przypomina wystawa w MSN w Warszawie. Stach Szabłowski Wśród świadectw tych relacji jest karykatura Józefa Cyrankiewicza opublikowana w „Szpilkach” w 1957 r.; premier,... 90
  • Wydarzenie 6 sie 2017, 20:00 FILM Manifest przyjemności Trudno o lepszy film na wakacje. Eleanor Coppola, żona legendarnego Francisa Forda, stworzyła ironiczny portret partnerki filmowca. Ale też opowiedziała o potrzebie czerpania radości ze świata. Tempo życia Anne... 92
  • Koniecznie! 6 sie 2017, 20:00 SZTUKA Namalujcie to ładnie TA WYSTAWA TO PRZYPIECZĘTOWANIE POWROTU ABSTRAKCJI Z WYGNANIA, bo co prawda kierunek ten w sztuce niezmiennie funkcjonuje, ale w ostatnich latach na polskim rynku zdecydowanie wyprzedziła go figuracja. Teraz... 93
  • Powyżej średniej 6 sie 2017, 20:00 KSIĄŻKA Kraj stworzony z kserokopiarki BOURNE, TYTUŁOWY BOHATER ZE SŁYNNEJ POWIEŚCI LUDLUMA, wskutek wypadku popadł w amnezję. Tak właśnie Karłowicz widzi Polaków na początku przemian ustrojowych roku 1989 – jako ludzi bez pamięci,... 94
  • Bez entuzjazmu 6 sie 2017, 20:00 Farmazony w ogrodzie Pięknymi dniami” Wim Wenders postanowił uciec od współczesności. W ciemnym pokoju dramaturg pisze na maszynie (!) sztukę o kobiecie i mężczyźnie. Większość filmu jest zapisem rozmowy, którą para prowadzi w... 95
  • Gołda Tencer: To się państwu spodoba 6 sie 2017, 20:00 ZAWSZE NAJBLIŻSZA BYŁA MI MUZYKA ŻYDOWSKA. Pamiętam wakacje w Wiśniowej Górze pod Łodzią i tatę, który usłyszał ją u jakiegoś gospodarza. Wszedł do domu i odkupił wszystkie płyty. Słucham ich najczęściej wieczorami, to chwila... 96
  • Muzycy i polityka 6 sie 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Mówiono o nim, że „wygrał Polskę na fortepianie”. Niewielka była w tym przesada. Był wielkim pianistą, ale też kimś więcej. Bodaj jako pierwszy w dziejach muzyki wszedł do świata popkultury. Podbił Amerykę... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany