Nie chcę odgrzewanych kotletów

Nie chcę odgrzewanych kotletów

Nie chcę odgrzewanych kotletów
Nie chcę odgrzewanych kotletów
Luc Besson, autor „Nikity” i „Leona zawodowca”, zrobił „Valeriana i Miasto Tysiąca Planet” – najdroższy nieamerykański film w historii. Nam mówi, czemu ludzie boją się zmian.

ROZMAWIAŁ Dawid Muszyński

Kiedy odkryłeś komiksowego „Valeriana”?

W wieku 10 lat. Dostałem ten komiks od mojego ojca i momentalnie się w nim zakochałem. Przeczytałem wszystkie 29 albumów. Każdą przygodę z Valerianem i Laureline przeżyłem kilkanaście razy. Dla dzieciaka w tym wieku opowieść o dwójce agentów specjalnych, przemierzających czas i przestrzeń, by sprać tyłki przeróżnym kosmitom, była wszystkim, czego potrzebował. Pamiętaj, że nie istniał wtedy internet, a w telewizji dostępny był tylko jeden kanał. Do wyboru miałem jedynie komiksy albo kino. Wtedy marzyłem, by ktoś przeniósł tę historię na duży ekran. Nie myślałem jednak, że ja to zrobię. Chociaż ten pomysł zaczął w mojej głowie kiełkować, jak tylko zostałem reżyserem.

To czemu tak długo zwlekałeś z nakręceniem tego filmu?

Ponieważ nie było technologii, która by to umożliwiała. Zauważ, że jedynie 10 proc. pojawiających się na ekranie postaci należy do rasy ludzkiej. Reszta to kosmici. Szukałem różnych rozwiązań, jak sprawić, by postaci te wyglądały jak najbardziej realnie, a nie były gumowymi potworkami sterowanymi jakimś dżojstikiem. W międzyczasie objawił się James Cameron ze swoim „Avatarem”, zmieniając całkowicie sposób postrzegania i kręcenia filmów science fiction. Wtedy właśnie uwierzyłem, że to może się udać.

Co cię tak uwiodło w historii tych bohaterów?

Chyba to, że po raz pierwszy jako głównego bohatera zobaczyłem kobietę – Laureline. Zauważ, że co prawda komiks i film noszą tytuł „Valerian i Miasto Tysiąca Planet”, ale tak naprawdę to ona gra tu pierwsze skrzypce. To jej kamera poświęca najwięcej czasu i uwagi. Tu jest jak w życiu. Mężczyzna stoi w pierwszym rzędzie; to on więcej zarabia i twierdzi, że wszystko jest jego i że to on w każdej dyskusji ma ostatnie słowo. Kobieta jest zawsze wycofana, trochę w jego cieniu. Jednak to tylko iluzja. Tak naprawdę to ona rządzi i wydaje polecenia. Moim zdaniem przez te wszystkie lata nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Odniesień do obecnych czasów i polityki mamy tutaj o wiele więcej. Film ma wiele warstw i każdy zobaczy w nim coś innego: kino akcji, opowieść miłosną, a nawet polityczną.

To było dla mnie chyba największe wyzwanie. Bo gdy musisz w jednym filmie zawrzeć tyle różnych aspektów, możesz bardzo łatwo stracić balans. Wtedy film staje się ciężki i ludzie tracą zainteresowanie nim. Starałem się tak to wszystko rozłożyć, by produkcja przypominała szwedzki stół, z którego każdy widz może wybrać to, co mu najbardziej smakuje. Na tym się skupić. Miałem nadzieję, że polityka w tym filmie będzie najmniej zauważalna, że widzowie skupią uwagę na rozrywce i humorze.

Dla mnie to ona była najbardziej zauważalna. Chociażby w początkowej scenie, w której kosmonauci z ZSRR podają rękę kosmonautom z USA ze szczerym uśmiechem na ustach. Ten uśmiech zaczyna jednak znikać i u Rosjan, i u Amerykanów wraz z pojawieniem się każdego nowego kosmity.

Ale takie jest życie. Pomimo tego, że chcemy się rozwijać i łakniemy nowych technologii czy poszukujemy życia poza naszą planetą, to nowości nas przerażają. Człowiek tak naprawdę nie lubi zmian. Zwłaszcza tych nagłych, szybkich. Każdą innowację przyjmujemy niby z otwartymi rękami, ale też z ogromną nieufnością. Podobnie było kilka wieków temu, gdy pierwsi odkrywcy przypłynęli do Ameryki, Chin czy Indii. Nikt wtedy nikomu z radością na szyję się nie rzucał. To właśnie starałem się w tej scenie pokazać.

Już zapowiedziałeś, że chcesz nakręcić nie jedną, ale kilka kontynuacji „Valeriana”. Zważywszy, że realizacja pierwszej części zajęła ci siedem lat, czy to oznacza, że innych twoich filmów na razie nie zobaczymy?

Nie mam zamiaru skupiać się tylko na „Valerianie”. Jestem typem pracoholika, więc wciąż będę tworzył filmy niskobudżetowe, które nie są aż tak czasochłonne, a również sprawiają dużą frajdę i mnie, i widzom. Nie lubię się spieszyć. Filmy potrzebują czasu, by były dziełami skończonymi. Muszą przede wszystkim spełnić moje wymagania. Wychodzę z założenia, że jeśli ja będę zadowolony, to i widzowie będą zadowoleni. I nieważne, czy będzie to trwało trzy i pół roku czy dziewięć lat. Nikt mnie nie zmusi do szybszej pracy kosztem efektu końcowego.

Jednak musisz się liczyć z tym, że fani będą cię na każdym kroku pytać: kiedy nowa część?

I tak to robią. Nawet nie wiesz, ile razy ktoś mnie pyta o kontynuację „Leona zawodowca” czy „Nikity”. A te filmy, w przeciwieństwie do „Valeriana”, nie mają w swoim DNA kontynuacji. Nie dałoby się racjonalnie wytłumaczyć, czemu ci bohaterowie znów wracają na duży ekran. Byłoby to wymuszone. Przecież Leon umarł! Mam go wskrzesić? Przecież to bez sensu. Fani proszą mnie również o zrobienie „Szóstego elementu”, tylko o czym miałby on opowiadać? Ona jest ostateczną bronią przeciwko wszelkiemu złu, on jest kierowcą taksówki, który chce iść na emeryturę. Nie ma tu miejsca na dalszą opowieść.

A kontynuowanie „Uprowadzonej”, i to nie raz, miało sens?

Nie miało. I gdy po sukcesie pierwszej części producenci przyszli do mnie, bym napisał kolejną, bardzo się wzbraniałem.

Ale w końcu uległeś.

Dlatego że dopuściłem się pewnego oszustwa. Pierwsza i druga część to tak naprawdę jeden film. Jedna spójna historia. Facet zabija porywacza, który jest czyimś bratem i teraz druga strona szuka zemsty. Inaczej było z trzecią częścią, która jest bardzo mocno naciąganą kontynuacją.

„Taxi” też postanowiłeś kontynuować…

Ale to zupełnie inna sprawa. Tu mamy do czynienia z komedią i zabawnymi bohaterami, których chcemy oglądać. Ja to widziałem w ogóle jako serial telewizyjny, jednak wtedy nie bylibyśmy w stanie zebrać tak fajnej obsady jak w filmach pełnometrażowych.

Czyli jednak wpadasz w pułapkę, przed którą sam przestrzegasz: selektywnie i niekiedy na siłę przywracasz bohaterów, których widzowie pokochali. Jak obecnie wielu reżyserów...

Niewykluczone, że masz rację. Dlatego staram się nie powracać do pewnych bohaterów. Dać im spokój. Męczy mnie to, co się dzieje w kinie. Człowiek patrzy na repertuar, a tam: „Superman 11”, „Batman 18”, „Obcy 21”. Zaczynamy się – mówię o twórcach – bardzo ograniczać. Stajemy się zakładnikami budżetów i nie szukamy innowacyjności w metodach opowiadania historii. Ja się na to nie godzę, bo nie chcę takich odgrzewanych kotletów oglądać. Co z tego, że widzowie dobrze się bawią na kolejnym filmie Marvela, jak po seansie wychodzą z kina i ta cała ekscytacja gdzieś znika. Moim zadaniem jest robienie filmów, które z widzami zostaną także po napisach końcowych. Inaczej ich tracimy, a najtrudniejsze w tej pracy jest właśnie dotarcie do odbiorców, by chcieli powrócić do sali kinowej na inny twój film.

Zastanawiałeś się kiedyś nad dystrybucją internetową z pominięciem kina? By do tego widza dotrzeć szybciej i łatwiej?

Żartujesz! Chcę, by ludzie oglądali moje filmy na dużym ekranie w okularach 3D, a nie na małych ekranach komputerów.

Czyli nie jesteś fanem platform streamingowych? Uważasz je za zagrożenie?

To nie jest kwestia strachu czy jakiegoś zagrożenia. Jest taka teoria „in and out” (wewnątrz i na zewnętrz). Polega ona na tym, że w domu konkurencją dla moich filmów są przychodzący w odwiedziny przyjaciele, inne filmy DVD czy VOD, rodzina, książki, gry wideo itp. Gdy jednak wyjdziemy z domu i jesteśmy na zewnątrz, pojawiają się zupełnie nowi przeciwnicy, jak choćby… pogoda. Dla kina największym zagrożeniem jest dobra pogoda, a nie telewizor czy komórka. Mało kto chce ładny słoneczny dzień spędzać w kinie. Jak wyjdziesz z domu, to nieważne, co będzie leciało akurat w telewizji, bo ciebie tam nie ma. Jeśli więc pytasz mnie, czego się najbardziej boję, to długofalowej ładnej pogody i romantycznych wieczornych kolacji, bo one też odciągają ludzi od kina. Paradoksalnie najlepszym przyjacielem kina jest np. wysoki czynsz. Z braku pieniędzy kupujesz lub wynajmujesz mniejsze mieszkanie. Znajomych w nim nie przyjmiesz, więc czas raczej spędzasz na zewnątrz, ale że pieniędzy też nie masz, by cały czas siedzieć w restauracjach, wybierasz przytulną, klimatyzowaną salę kinową (śmiech). g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 32/2017
Więcej możesz przeczytać w 32/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 32/2017 (1798)

  • Pochłopień: Łatwo jest o Polsce mówić 6 sie 2017, 20:17 W sztuce negocjacji znane jest takie narzędzie jak budowa złotego mostu. Chodzi o to, aby stworzyć drugiej stronie możliwość pójścia w pożądanym przez nas kierunku. Nie stawiać w sytuacji bez wyjścia, ale angażować w tworzenie rozwiązania i w razie potrzeby pozwolić wyjść z... 4
  • Obraz tygodnia 6 sie 2017, 20:00 20 mln euro o tyle za sprawą brazylijskiego napastnika Neymara wzbogaciła się FC Barcelona, a zbiedniał Paris Saint-Germain po piłkarskim transferze wszech czasów Wygrany Robert Kubica Ma za sobą udane testy na aktualnym bolidzie F1, co... 6
  • Niedyskrecje parlamentarne 6 sie 2017, 20:00 ZBIGNIEW ZIOBRO, MINISTER SPRAWIEDLIWOŚCI, zrobił sobie w minionym tygodniu rajd po zaprzyjaźnionych mediach. W poprzedniej kadencji rządów PiS, kiedy Ziobro też był ministrem sprawiedliwości, w mediach bywał często, a potem miał z tego... 8
  • Info radar 6 sie 2017, 20:00 Mama Jacka i Agatki Zwykła mówić, że łatwo jej pisać dla najmłodszych, bo sama nie zapomniała, jak to jest być dzieckiem. Z drugiej strony, zapytana przez znajomego, czy nie machnęłaby czegoś na szybko, bo to dla niej jak splunąć,... 10
  • Zdarzyło się jutro 6 sie 2017, 20:00 Drużyna na medal: Thun, Macierewicz, Misiewicz i Gronkiewicz. 12
  • Mój Woodstock 6 sie 2017, 20:00 TAK JAK NIE ZNOSZĘ MASOWYCH IMPREZ, NIE ROZUMIEM I NIE SŁUCHAM MUZYKI ROCKOWEJ (czy, jakkolwiek by nazwać to, co komponowano po Strawińskim), a moja wiedza o nowoczesnych zespołach muzycznych skończyła się na The Beatles i Czerwonych... 14
  • Dehisteryzacja 6 sie 2017, 20:00 BURZOWE WAHANIA CIŚNIENIA POWODUJĄ W GŁOWIE TAKI MĘTLIK, że aż postanowiłem wystąpić w obronie ludzi inteligentnych i bredzących. Nie, nie siebie mam na myśli, lecz autorki i autorów barwnych, wypowiadanych drżącym głosem deklaracji... 14
  • Seksmisja po polsku 6 sie 2017, 20:00 Chociaż prawo zabrania handlu nasieniem i jajeczkami, wystarczy kilka godzin, by w internecie znaleźć dawców komórek rozrodczych lub brzuch do wynajęcia. 17
  • Sieć na zamówienie 6 sie 2017, 20:00 Lajki na sprzedaż kupowane przez polityków. Boty popierające PO i trolle działające na rzecz PiS. Ujawniamy, jak wielka polityka wchodzi do internetu, by manipulować opinią publiczną. 22
  • Alfabet Andrzeja Dudy 6 sie 2017, 20:00 Od Adriana do Zdrajcy. „Wprost” podsumowuje dwa lata rządów prezydenta w subiektywnym alfabecie. 26
  • Z powrotem do Afryki 6 sie 2017, 20:00 Wbrew temu, co się zazwyczaj sądzi, to wcale nie Niemcy, ale Włosi prowadzili z największym uporem i konsekwencją politykę zapraszania imigrantów do Europy. Dlatego zwrot, jakiego właśnie dokonuje lewicowy rząd w Rzymie, jest tyleż... 29
  • Niemcy ciągle nie wyrównali rachunków 6 sie 2017, 20:00 Niemcy, w imię przyjaźni, powinni się rozliczyć z mordów, jakich dokonali na Polakach – mówi Marek Suski. 30
  • Rosyjska strategia zastraszania 6 sie 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Zaangażowanie się Rosji w konflikty na Ukrainie i w Syrii. Utrzymywanie silnych kontyngentów wojskowych w Armenii, w pobliżu Gruzji w Abchazji, w byłych republikach: Tadżykistanie, Kazachstanie czy... 33
  • Widmo dekoncentracji krąży po mediach 6 sie 2017, 20:00 Jeszcze nie opadł kurz po bitwie o sądy, a PiS już zapowiada jesienną bitwę o media. 34
  • Chłopiec do bicia potrzebny na gwałt 6 sie 2017, 20:00 EWA WANAT Nic tak skutecznie nie odwraca uwagi od prawdziwych problemów jak wróg. Autorytarne rządy bez wroga są jak ryba bez wody. Wróg musi być, inaczej władza długo nie popływa. Wewnętrzny już się opatrzył – PO, KOD, Obywatele... 36
  • Miłosierdzie prawdziwych Polaków 6 sie 2017, 20:00 Uchodźcy chcą być Polakom potrzebni. To nic, że czasem ktoś ich opluje lub nazwie terrorystą. Bo zdarzają się dobre chwile. 38
  • Jak zdobyć pieniądze na dzieci 6 sie 2017, 20:00 500+ na innych zasadach, więcej żłobków i kolejne możliwości dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny to efekty nowych przepisów. 41
  • Przewodnik po 500+ 6 sie 2017, 20:00 Kto otrzyma pieniądze G Wsparcie w kwocie 500 zł miesięcznie, czyli tzw. świadczenie wychowawcze w ramach programu „Rodzina 500 plus”, mogą otrzymać rodzice i opiekunowie dzieci do 18. roku życia na drugie i kolejne dziecko,... 43
  • Wielki Brat w telefonie 6 sie 2017, 20:00 Kilka dolarów jest warta twoja tożsamość w sieci. Są firmy, które handlując danymi, robią świetny interes. Bo wiedzą o tobie więcej niż własna rodzina. 44
  • Bitwa o polskie niebo 6 sie 2017, 20:00 Nieskromnie powiem, że nasz AW101 jest najlepszym śmigłowcem do zwalczania okrętów podwodnych na świecie – mówi Krzysztof Krystowski z Leonardo Helicopters, do której należy PZL-Świdnik. 48
  • Plaża, książka i biznes 6 sie 2017, 20:00 Zostań superprognostą, stwórz własny rynek, buntuj się mądrze i naucz się pre-swazji. Polecamy, co czytać w wakacje. 50
  • Kogo stać na wakacje? 6 sie 2017, 20:00 Ponad 40 proc. Polaków nie stać na tygodniowe wakacje poza domem – tak wynika z najnowszego badania Eurostatu. Pod tym względem nasz kraj znalazł się na 17. miejscu w Unii Europejskiej. Średnia unijna: jedna trzecia mieszkańców w całej... 52
  • Polski Hyperloop w finale! 6 sie 2017, 20:00 Zespół złożony ze studentów Politechniki Warszawskiej i Politechniki Wrocławskiej jako jedna z 24 drużyn z całego świata i czterech z Europy zakwalifikował się do finału konkursu organizowanego przez SpaceX na prototyp Hyperloopa. 14... 54
  • Piętno cywilizacji 6 sie 2017, 20:00 Nasze coraz zamożniejsze i coraz lepiej odżywione społeczeństwo żyje coraz dłużej i zamiast z głodem, wojnami i klęskami żywiołowymi zmaga się z chorobami. 56
  • Papierosy jak rosyjska ruletka 6 sie 2017, 20:00 Profesor Rafał Dziadziuszko ma nadzieję, że rak płuca, dotychczas nieuleczalny, stanie się chorobą, z którą będzie można żyć wiele lat. 59
  • Gorzkie słodkie życie 6 sie 2017, 20:00 Słodka krew nie byłaby taka zła, gdyby nie uszkadzała naczyń krwionośnych. Pięć nieznanych prawd o cukrzycy ujawnia prof. Leszek Czupryniak, diabetolog. 60
  • Żyj bez bólu 6 sie 2017, 20:00 Ból jest chorobą i należy ją leczyć. Trwający długo staje się bólem przewlekłym i nieleczony może zniszczyć życie człowieka. 62
  • Sprawa wagi ciężkiej 6 sie 2017, 20:00 Naukowcy odkrywają kolejne choroby, których przyczyną jest otyłość. I błędy, jakie popełniamy przy odchudzaniu. 64
  • Bicz Boży w Chinach 6 sie 2017, 20:00 Jezus odrodził się w Chinach jako kobieta. Jej wyznawcy od ponad 20 lat próbują zgładzić biblijnego czerwonego smoka, utożsamianego z partią komunistyczną. 69
  • Zbawiciel diesel 6 sie 2017, 20:00 Niemcy bronią silników na ropę jak niepodległości, bo bez nich ich gospodarka znalazłaby się w kryzysie. 72
  • Maski Casanovy 6 sie 2017, 20:00 Blisko 220 lat temu zmarł w zapomnieniu jako bibliotekarz w czeskim Duchcovie, ale nadal Giacomo Casanova uważany jest za najskuteczniejszego w dziejach uwodziciela. A chciał być filozofem i sławnym pisarzem… 75
  • Nie chcę odgrzewanych kotletów 6 sie 2017, 20:00 Luc Besson, autor „Nikity” i „Leona zawodowca”, zrobił „Valeriana i Miasto Tysiąca Planet” – najdroższy nieamerykański film w historii. Nam mówi, czemu ludzie boją się zmian. 78
  • Kocham cię, Polsko 6 sie 2017, 20:00 Międzynarodowe sławy doceniają Polskę. Wśród gwiazd mamy przyjaciół w politycznej biedzie, ale i fanów naszej... motoryzacji. 82
  • Potworki i spółka 6 sie 2017, 20:00 Parlament przyjął ustawę zakazującą „propagowania komunizmu przez pomniki”. Czy grozi nam zastąpienie dzieł wybitnych, choć powstałych w czasach PRL, patriotycznymi statuami kiepskiej jakości? 86
  • Słoń a sprawa polska 6 sie 2017, 20:00 Przez dekady związki polsko-indyjskie były naprawdę zawiłe, o czym przypomina wystawa w MSN w Warszawie. Stach Szabłowski Wśród świadectw tych relacji jest karykatura Józefa Cyrankiewicza opublikowana w „Szpilkach” w 1957 r.; premier,... 90
  • Wydarzenie 6 sie 2017, 20:00 FILM Manifest przyjemności Trudno o lepszy film na wakacje. Eleanor Coppola, żona legendarnego Francisa Forda, stworzyła ironiczny portret partnerki filmowca. Ale też opowiedziała o potrzebie czerpania radości ze świata. Tempo życia Anne... 92
  • Koniecznie! 6 sie 2017, 20:00 SZTUKA Namalujcie to ładnie TA WYSTAWA TO PRZYPIECZĘTOWANIE POWROTU ABSTRAKCJI Z WYGNANIA, bo co prawda kierunek ten w sztuce niezmiennie funkcjonuje, ale w ostatnich latach na polskim rynku zdecydowanie wyprzedziła go figuracja. Teraz... 93
  • Powyżej średniej 6 sie 2017, 20:00 KSIĄŻKA Kraj stworzony z kserokopiarki BOURNE, TYTUŁOWY BOHATER ZE SŁYNNEJ POWIEŚCI LUDLUMA, wskutek wypadku popadł w amnezję. Tak właśnie Karłowicz widzi Polaków na początku przemian ustrojowych roku 1989 – jako ludzi bez pamięci,... 94
  • Bez entuzjazmu 6 sie 2017, 20:00 Farmazony w ogrodzie Pięknymi dniami” Wim Wenders postanowił uciec od współczesności. W ciemnym pokoju dramaturg pisze na maszynie (!) sztukę o kobiecie i mężczyźnie. Większość filmu jest zapisem rozmowy, którą para prowadzi w... 95
  • Gołda Tencer: To się państwu spodoba 6 sie 2017, 20:00 ZAWSZE NAJBLIŻSZA BYŁA MI MUZYKA ŻYDOWSKA. Pamiętam wakacje w Wiśniowej Górze pod Łodzią i tatę, który usłyszał ją u jakiegoś gospodarza. Wszedł do domu i odkupił wszystkie płyty. Słucham ich najczęściej wieczorami, to chwila... 96
  • Muzycy i polityka 6 sie 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Mówiono o nim, że „wygrał Polskę na fortepianie”. Niewielka była w tym przesada. Był wielkim pianistą, ale też kimś więcej. Bodaj jako pierwszy w dziejach muzyki wszedł do świata popkultury. Podbił Amerykę... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany