Potworki i spółka

Potworki i spółka

Potworki i spółka
Potworki i spółka / Źródło: East News
Parlament przyjął ustawę zakazującą „propagowania komunizmu przez pomniki”. Czy grozi nam zastąpienie dzieł wybitnych, choć powstałych w czasach PRL, patriotycznymi statuami kiepskiej jakości?

Łukasz Gazur

Wiek XX to wiek pomników. Zmieniające się systemy polityczne i rozliczne konflikty sprawiały, że było kogo upamiętniać. Czasem wiatr historii zdmuchiwał z postumentów jednych bohaterów, by w ich miejsce postawić innych. Nieraz w galopadzie dziejów przez pomyłkę zrzucano nie tych, co trzeba – by przypomnieć pomnik Czynu Rewolucyjnego w Sosnowcu. Na początku lat 90. został zniszczony, mimo że miał upamiętniać śmierć robotników w trakcie rewolucji z… 1905 r. Podobny los spotkał wiele innych mniej lub bardziej udanych dzieł powstałych w socepoce. W samej stolicy po 1989 r. zniknęło kilkanaście pomników. Ile powstało? Ostrożnie licząc – ponad 30. Mniej lub bardziej udanych. Teraz, dzięki nowelizacji ustawy o zakazie propagowania komunizmu (za którą głosowało 408 posłów,a więc prawie cały Sejm), rezygnacja z niektórych pomników powstałych w okresie PRL stała się elementem oficjalnej polityki państwa. Nowelizacja dała wojewodom prawo do usuwania nie tylko nazw ulic i budynków, lecz także „pomników, obelisków, popiersi, płyt i tablic pamiątkowych, napisów i znaków, kopców, kolumn, rzeźb, posągów”. Czyli wszystkiego, co nie znajduje się na terenie cmentarzy „albo innych miejsc spoczynku” lub wszystkiego, co wystawione jest w miejscu publicznym „w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej, naukowej lub o podobnym charakterze, w celu innym niż propagowanie ustroju totalitarnego”. Warunkiem wydania decyzji przez odpowiedniego wojewodę ma być – podobnie jak w przypadku nazw ulic – opinia Instytutu Pamięci Narodowej, a instancją odwoławczą minister kultury i dziedzictwa narodowego. I tu zaczynają się problemy. Bo wiele z pomników z poprzedniej epoki to dzieła wybitne. Być może z dzisiejszej perspektywy służące złym celom politycznym, ale jednak pozostające bezsprzecznie artystycznym świadectwem nurtów epoki, jak choćby górujące nad Przełęczą Snozka koło Czorsztyna Organy Władysława Hasiora. Olbrzymia, metalowa konstrukcja wpisana została w abstrakcję. Ostre, wystające zęby od razu mają sygnalizować, że chodzi o upamiętnienie walki. A wiejący wiatr, który prześlizguje się przez rzeźbę, wydaje dźwięki będące melodią ku czci poległych. To dzieło wyjątkowe nie tylko na skalę polską. Co z tego, skoro pomnik opatrzono inskrypcją: „Wiernym synom Ojczyzny, poległym na Podhalu w walce o utrwalenie władzy ludowej”. W 2009 r. IPN wydał opinię:

„Pozostawienie w miejscu, w którym został wzniesiony w epoce komunizmu, dałoby mu znów rolę narzędzia indoktrynacji politycznej, propagującej treści i przesłanie nie do pogodzenia z obowiązującym prawem”. Ostatecznie zdecydowano, że powinna być usunięta inskrypcja, a same Organy – odremontowane. Teraz jednak na Podhalu na nowo rozgorzała w tej sprawie dyskusja. Sprawę dodatkowo komplikują dwie okoliczności. Po pierwsze, napis został umieszczony przez władzę. Po drugie, sam Hasior pierwotnie chciał, by rzeźba upamiętniała wszystkich, którzy zginęli w walkach na Podhalu do 1947 r.

„odpady przeszłości”?

Nazwisko Hasiora widnieje też na koszalińskim pomniku opatrzonym napisem: „Tym, co walczyli o polskość Pomorza”. Powstały w 1980 r. rząd rydwanów kształtem przypominających orły, z których buchał ogień, od razu budził sporo kontrowersji. Na początku – artystycznych, po 1989 r. – również politycznych. Co i raz powracały propozycje usunięcia dzieła. Ostatecznie, w 2008 r. wpisano je do rejestru zabytków. Protesty na razie ucichły, co nie znaczy, że znowelizowanie ustawy nie przypomni niektórym, że ten pomnik jest przecież politycznie niesłuszny. – Hasior i kilku innych jest dla mnie poza wszelką dyskusją, również ideową. Jestem zdecydowanie przeciwko przepisywaniu historii, zwłaszcza prymitywnemu. Te dzieła to znak czasów. Nie można udawać, że pewne zjawiska nie zaistniały – tłumaczy historyczka sztuki, dr hab. Maria Hussakowska-Szyszko z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Inna sprawa, że po czasach komunizmu w przestrzeni publicznej zdecydowanie więcej pozostało dzieł o wysokich walorach artystycznych, niż ich powstaje dziś. Powodów jest kilka. W PRL artyści uwikłani byli w system zamówień publicznych. Ale i władza doskonale rozumiała, że sojusz robotniczo-chłopski nie wystarczy i że trzeba się podlizywać także artystom. – Nie bez znaczenia było pojęcie awansu społecznego. Siorbiący zupę wraz z podnoszeniem swojego statusu chcieli nauczyć się zachowania przy stole. Podobnie było ze sztuką – zaznacza Hussakowska-Szyszko. – W tamtych czasach najwyższe kręgi partyjne też były pełne hipokryzji, jeśli chodzi o seksualność albo rolę kobiety, a mit „postępowi artyści z postępową władzą” upadł tak szybko, jak powstał. Ale wśród urzędników, i to nie tylko w centrali, nie brakowało ludzi, którym tradycje awangardowe były bliskie i którzy doskonale z artystami się rozumieli – dodaje. Stąd w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie stanął pomnik przyjaźni polsko-radzieckiej Aliny Szapocznikow – dwie postaci, które wspólnie niosą flagę, chropowate i nieoczywiste – który zniknął na początku lat 90. Albo w Olsztynie – pomnik Wyzwolenia Ziemi Mazursko-Warmińskiej autorstwa Xawerego Dunikowskiego. Jego wymowa jest podwójna: mimo że powstawał na przełomie lat 40. i 50., nie ma w sobie nic z socrealizmu. A do tego granit, z którego został stworzony, pochodzi z rozbiórki niemieckiego pomnika Bitwy pod Tannenbergiem, a więc w tym przypadku niemiecką pamięć przekuto na polską. Mimo że to monumentalne dzieło należy dziś do najwybitniejszych dzieł pomnikowych w Polsce, wciąż słychać głosy o konieczności jego rozbiórki. Oczywiście z powodu „adresata”. – Niektóre z tych „niewłaściwych” dzieł, które nie reprezentowały żadnych wartości artystycznych, jak Dzierżyński z Warszawy i Lenin z Krakowa, już zostały rozebrane. I pewnie dużo jeszcze pomników można by z tych samych powodów rozebrać, ale głównie są to te wyobrażające papieża Jana Pawła II. Bo wartość artystyczna wielu z nich jest po prostu żadna – mówi prof. Andrzej Szarek z Uniwersytetu Śląskiego. To on kilka lat temu – gdy pojawiły się pomysły obalania pomników jako „odpadów przeszłości” – zainicjował list do rektorów uczelni artystycznych, by bronić tych monumentów, które mają walor artystyczny. Przeciwną postawę reprezentuje wielu polityków partii rządzącej. – Względy artystyczne nie mogą decydować o wyglądzie polskich miast i o wydarzeniach, które warto zapamiętać – tłumaczy nam Ryszard Terlecki z PiS. Wszystkie kraje obozu komunistycznego przeszły tę samą pomnikową traumę.

I różne odpowiedzi dawały na pytanie o powstałe w czasach ancien régime’u postpomniki. Dziś w niektórych krajach stworzono specjalne parki – Grūtas pod Druskiennikami na Litwie oraz Memento Park w Budapeszcie na Węgrzech. To tam przeniesiono rozmaite statuy upamiętniające komunistycznych działaczy. W Polsce też takowe miejsce mamy – w Kozłówce, gdzie mieści się Galeria Sztuki Socrealizmu, uzupełniona plenerową wystawą pomników Bolesława Bieruta, Włodzimierza Lenina i Juliana Marchlewskiego. Taki park mógłby też towarzyszyć istniającemu od 2013 r. w Nowej Hucie Muzeum PRL-u. Problem w tym, że największe pomniki i tak nie mieszczą się w parkach. Ponadto takie pomysły amputują tym statuom ich funkcję, wyjaławiają ze znaczenia. Bo bez względu na czas powstania monumentu jego pojawienie się w miejscach publicznych staje się czytelnym znakiem postaw, czyni z niego świadka historii. Przeniesienie zmienia kontekst. Dobrze to widać po warszawskiej „Tęczy” Julity Wójcik. Stanęła jako dzieło w przestrzeni placu Zbawiciela i szybko okrzyknięta została „pomnikiem zmian społecznych”. Nie postała za długo. Notorycznie podpalana przez prawicową młodzież w ramach kompromisowego rozwiązania trafiła do zbiorów Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. I to był właściwie pogrzeb jej społecznej funkcji. Przestała być papierkiem lakmusowym przemian i postaw. Podobnie trudno sobie wyobrazić przeniesienie Organów Hasiora. Zupełnie straciłyby swoje znaczenie, nie mówiąc już o tym, że trudno sobie wyobrazić dzieło o tych gabarytach wystawione po prostu w parku. Może dlatego na lepsze rozwiązanie wpadli prawodawcy czescy, którzy zaproponowali zamontowanie tabliczek dokładnie objaśniających kontekst historyczny najcenniejszych artystycznie pomników.

Słuszne, kiepskie dzieło

A pomniki te warto chronić tym bardziej, jeśli spojrzy się na współczesne produkcje. Dziś rzeźby upamiętniające ważne postaci lub wydarzenia to raczej wyroby pomnikopodobne. Nie przemawiają językiem współczesności, nie są odbiciem estetyki naszych czasów. – Bo takich mamy zamawiających w przestrzeni publicznej – zaznacza prof. Andrzej Szarek. Dość wspomnieć, że kilkaset pomników papieskich to w większości tylko wyobrażenia sylwetki Jana Pawła II – niekoniecznie z odpowiednimi proporcjami. Niektóre wyglądają jak poskładane z różnych rzeźb. A jeśli dodać, że autorem wielu jest ten sam artysta – Czesław Dźwigaj – mamy już przepis na papieża. Niewiele jest tu awangardowych pomysłów. – Tak długo, jak ważniejsze od kwalifikacji artystycznych będzie „słuszne myślenie”, zgodne z intencjami zamawiającego, tak długo nie mamy się co spodziewać dobrej jakości pomników. A przecież znakomitych artystów nie brakuje – tłumaczy Szarek.

W tworzeniu pomników widać konserwatywną kontrrewolucję. Przejaw romantycznego zapatrzenia w wiek XIX sprawia, że mamy tylko propozycje wyobrażające postaci godne upamiętnienia. To zamknięta forma odporna na interpretacje. Krzycząca dosłownością, wręcz razi. Odważniejszych propozycji jest niewiele. Do takich można zaliczyć „puste krzesła” na placu Bohaterów Getta w Krakowie, mówiące o nieobecności żydowskich mieszkańców. Albo pomnik Ofiar Smoleńskich na Powązkach, wyglądający niczym pęknięta płyta. Albo ruchomy pomnik ku czci Romana Polańskiego. To wielka… szafa, drewniana, z wielkim lustrem. Ale jej dno styka się z innym meblem – betonowym odpowiednikiem wkopanym w ziemię. Ta dziwna konstrukcja stanęła w Sopocie w 2008 r. Przygotowali ją Paweł Althamer i Jacek Adamas. Odwołali się przy tym do filmu Polańskiego „Dwaj ludzie z szafą”. Stwierdzili, że pomnik tego reżysera musi być jak film. Ruchomy, zmieniający się niczym kadry, przesuwający się w czasie i nieco absurdalny.

Światła i cienie nadziei

Z pomysłów ciekawie zapowiadał się Pomnik Świateł na Krakowskim Przedmieściu mający upamiętniać ofiary katastrofy smoleńskiej, jednak projekt oprotestowała Hanna Gronkiewicz-Walz. Prezydent Warszawy przypomniała, że rada miasta wcześniej przegłosowała lokalizację przy placu Piłsudskiego (z czym trudno się nie zgodzić), tłumacząc jednocześnie, że projekt snopów światła wychodzących z ziemi przypomina monumety nazistów (z czym zgodzić się nieco trudniej). Warto nadmienić, że najciekawsze propozycje polskich artystów powstają niekoniecznie dla polskich miast. Krzysztof M. Bednarski stworzył pomniki Frederica Felliniego dla Rimini i Fryderyka Chopina dla Wiednia. Oba bawiące się materialną i niematerialną stroną rzeźby. Dopełnieniem ich jest bowiem rzucany przez konstrukcję cień. Wtedy właśnie pojawiają się twarze bohaterów wspomnianych pomników. Proste, ciekawe, intrygujące. Jak intrygujący był pomysł Tomasza Kawiaka, by w Nowej Hucie w miejsce zburzonej postaci Lenina postawić pomnik – „idących” tych samym krokiem, co ojciec rewolucji – dżinsów, które miałyby być symbolem marzeń z czasów komuny. Na razie Jarosław Kaczyński zapowiedział, że jego partia będzie kontynuowała „swój marsz aż do momentu, kiedy staną pomniki”. Miejmy nadzieję, że będą to dzieła wartościowsze niż większość tych powstałych po 1989 r. g

© Wszelkie prawa zastrzeżone

Okładka tygodnika WPROST: 32/2017
Więcej możesz przeczytać w 32/2017 wydaniu tygodnika „Wprost”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 0

Spis treści tygodnika Wprost nr 32/2017 (1798)

  • Pochłopień: Łatwo jest o Polsce mówić 6 sie 2017, 20:17 W sztuce negocjacji znane jest takie narzędzie jak budowa złotego mostu. Chodzi o to, aby stworzyć drugiej stronie możliwość pójścia w pożądanym przez nas kierunku. Nie stawiać w sytuacji bez wyjścia, ale angażować w tworzenie rozwiązania i w razie potrzeby pozwolić wyjść z... 4
  • Obraz tygodnia 6 sie 2017, 20:00 20 mln euro o tyle za sprawą brazylijskiego napastnika Neymara wzbogaciła się FC Barcelona, a zbiedniał Paris Saint-Germain po piłkarskim transferze wszech czasów Wygrany Robert Kubica Ma za sobą udane testy na aktualnym bolidzie F1, co... 6
  • Niedyskrecje parlamentarne 6 sie 2017, 20:00 ZBIGNIEW ZIOBRO, MINISTER SPRAWIEDLIWOŚCI, zrobił sobie w minionym tygodniu rajd po zaprzyjaźnionych mediach. W poprzedniej kadencji rządów PiS, kiedy Ziobro też był ministrem sprawiedliwości, w mediach bywał często, a potem miał z tego... 8
  • Info radar 6 sie 2017, 20:00 Mama Jacka i Agatki Zwykła mówić, że łatwo jej pisać dla najmłodszych, bo sama nie zapomniała, jak to jest być dzieckiem. Z drugiej strony, zapytana przez znajomego, czy nie machnęłaby czegoś na szybko, bo to dla niej jak splunąć,... 10
  • Zdarzyło się jutro 6 sie 2017, 20:00 Drużyna na medal: Thun, Macierewicz, Misiewicz i Gronkiewicz. 12
  • Mój Woodstock 6 sie 2017, 20:00 TAK JAK NIE ZNOSZĘ MASOWYCH IMPREZ, NIE ROZUMIEM I NIE SŁUCHAM MUZYKI ROCKOWEJ (czy, jakkolwiek by nazwać to, co komponowano po Strawińskim), a moja wiedza o nowoczesnych zespołach muzycznych skończyła się na The Beatles i Czerwonych... 14
  • Dehisteryzacja 6 sie 2017, 20:00 BURZOWE WAHANIA CIŚNIENIA POWODUJĄ W GŁOWIE TAKI MĘTLIK, że aż postanowiłem wystąpić w obronie ludzi inteligentnych i bredzących. Nie, nie siebie mam na myśli, lecz autorki i autorów barwnych, wypowiadanych drżącym głosem deklaracji... 14
  • Seksmisja po polsku 6 sie 2017, 20:00 Chociaż prawo zabrania handlu nasieniem i jajeczkami, wystarczy kilka godzin, by w internecie znaleźć dawców komórek rozrodczych lub brzuch do wynajęcia. 17
  • Sieć na zamówienie 6 sie 2017, 20:00 Lajki na sprzedaż kupowane przez polityków. Boty popierające PO i trolle działające na rzecz PiS. Ujawniamy, jak wielka polityka wchodzi do internetu, by manipulować opinią publiczną. 22
  • Alfabet Andrzeja Dudy 6 sie 2017, 20:00 Od Adriana do Zdrajcy. „Wprost” podsumowuje dwa lata rządów prezydenta w subiektywnym alfabecie. 26
  • Z powrotem do Afryki 6 sie 2017, 20:00 Wbrew temu, co się zazwyczaj sądzi, to wcale nie Niemcy, ale Włosi prowadzili z największym uporem i konsekwencją politykę zapraszania imigrantów do Europy. Dlatego zwrot, jakiego właśnie dokonuje lewicowy rząd w Rzymie, jest tyleż... 29
  • Niemcy ciągle nie wyrównali rachunków 6 sie 2017, 20:00 Niemcy, w imię przyjaźni, powinni się rozliczyć z mordów, jakich dokonali na Polakach – mówi Marek Suski. 30
  • Rosyjska strategia zastraszania 6 sie 2017, 20:00 WALDEMAR SKRZYPCZAK, generał broni Zaangażowanie się Rosji w konflikty na Ukrainie i w Syrii. Utrzymywanie silnych kontyngentów wojskowych w Armenii, w pobliżu Gruzji w Abchazji, w byłych republikach: Tadżykistanie, Kazachstanie czy... 33
  • Widmo dekoncentracji krąży po mediach 6 sie 2017, 20:00 Jeszcze nie opadł kurz po bitwie o sądy, a PiS już zapowiada jesienną bitwę o media. 34
  • Chłopiec do bicia potrzebny na gwałt 6 sie 2017, 20:00 EWA WANAT Nic tak skutecznie nie odwraca uwagi od prawdziwych problemów jak wróg. Autorytarne rządy bez wroga są jak ryba bez wody. Wróg musi być, inaczej władza długo nie popływa. Wewnętrzny już się opatrzył – PO, KOD, Obywatele... 36
  • Miłosierdzie prawdziwych Polaków 6 sie 2017, 20:00 Uchodźcy chcą być Polakom potrzebni. To nic, że czasem ktoś ich opluje lub nazwie terrorystą. Bo zdarzają się dobre chwile. 38
  • Jak zdobyć pieniądze na dzieci 6 sie 2017, 20:00 500+ na innych zasadach, więcej żłobków i kolejne możliwości dla posiadaczy Karty Dużej Rodziny to efekty nowych przepisów. 41
  • Przewodnik po 500+ 6 sie 2017, 20:00 Kto otrzyma pieniądze G Wsparcie w kwocie 500 zł miesięcznie, czyli tzw. świadczenie wychowawcze w ramach programu „Rodzina 500 plus”, mogą otrzymać rodzice i opiekunowie dzieci do 18. roku życia na drugie i kolejne dziecko,... 43
  • Wielki Brat w telefonie 6 sie 2017, 20:00 Kilka dolarów jest warta twoja tożsamość w sieci. Są firmy, które handlując danymi, robią świetny interes. Bo wiedzą o tobie więcej niż własna rodzina. 44
  • Bitwa o polskie niebo 6 sie 2017, 20:00 Nieskromnie powiem, że nasz AW101 jest najlepszym śmigłowcem do zwalczania okrętów podwodnych na świecie – mówi Krzysztof Krystowski z Leonardo Helicopters, do której należy PZL-Świdnik. 48
  • Plaża, książka i biznes 6 sie 2017, 20:00 Zostań superprognostą, stwórz własny rynek, buntuj się mądrze i naucz się pre-swazji. Polecamy, co czytać w wakacje. 50
  • Kogo stać na wakacje? 6 sie 2017, 20:00 Ponad 40 proc. Polaków nie stać na tygodniowe wakacje poza domem – tak wynika z najnowszego badania Eurostatu. Pod tym względem nasz kraj znalazł się na 17. miejscu w Unii Europejskiej. Średnia unijna: jedna trzecia mieszkańców w całej... 52
  • Polski Hyperloop w finale! 6 sie 2017, 20:00 Zespół złożony ze studentów Politechniki Warszawskiej i Politechniki Wrocławskiej jako jedna z 24 drużyn z całego świata i czterech z Europy zakwalifikował się do finału konkursu organizowanego przez SpaceX na prototyp Hyperloopa. 14... 54
  • Piętno cywilizacji 6 sie 2017, 20:00 Nasze coraz zamożniejsze i coraz lepiej odżywione społeczeństwo żyje coraz dłużej i zamiast z głodem, wojnami i klęskami żywiołowymi zmaga się z chorobami. 56
  • Papierosy jak rosyjska ruletka 6 sie 2017, 20:00 Profesor Rafał Dziadziuszko ma nadzieję, że rak płuca, dotychczas nieuleczalny, stanie się chorobą, z którą będzie można żyć wiele lat. 59
  • Gorzkie słodkie życie 6 sie 2017, 20:00 Słodka krew nie byłaby taka zła, gdyby nie uszkadzała naczyń krwionośnych. Pięć nieznanych prawd o cukrzycy ujawnia prof. Leszek Czupryniak, diabetolog. 60
  • Żyj bez bólu 6 sie 2017, 20:00 Ból jest chorobą i należy ją leczyć. Trwający długo staje się bólem przewlekłym i nieleczony może zniszczyć życie człowieka. 62
  • Sprawa wagi ciężkiej 6 sie 2017, 20:00 Naukowcy odkrywają kolejne choroby, których przyczyną jest otyłość. I błędy, jakie popełniamy przy odchudzaniu. 64
  • Bicz Boży w Chinach 6 sie 2017, 20:00 Jezus odrodził się w Chinach jako kobieta. Jej wyznawcy od ponad 20 lat próbują zgładzić biblijnego czerwonego smoka, utożsamianego z partią komunistyczną. 69
  • Zbawiciel diesel 6 sie 2017, 20:00 Niemcy bronią silników na ropę jak niepodległości, bo bez nich ich gospodarka znalazłaby się w kryzysie. 72
  • Maski Casanovy 6 sie 2017, 20:00 Blisko 220 lat temu zmarł w zapomnieniu jako bibliotekarz w czeskim Duchcovie, ale nadal Giacomo Casanova uważany jest za najskuteczniejszego w dziejach uwodziciela. A chciał być filozofem i sławnym pisarzem… 75
  • Nie chcę odgrzewanych kotletów 6 sie 2017, 20:00 Luc Besson, autor „Nikity” i „Leona zawodowca”, zrobił „Valeriana i Miasto Tysiąca Planet” – najdroższy nieamerykański film w historii. Nam mówi, czemu ludzie boją się zmian. 78
  • Kocham cię, Polsko 6 sie 2017, 20:00 Międzynarodowe sławy doceniają Polskę. Wśród gwiazd mamy przyjaciół w politycznej biedzie, ale i fanów naszej... motoryzacji. 82
  • Potworki i spółka 6 sie 2017, 20:00 Parlament przyjął ustawę zakazującą „propagowania komunizmu przez pomniki”. Czy grozi nam zastąpienie dzieł wybitnych, choć powstałych w czasach PRL, patriotycznymi statuami kiepskiej jakości? 86
  • Słoń a sprawa polska 6 sie 2017, 20:00 Przez dekady związki polsko-indyjskie były naprawdę zawiłe, o czym przypomina wystawa w MSN w Warszawie. Stach Szabłowski Wśród świadectw tych relacji jest karykatura Józefa Cyrankiewicza opublikowana w „Szpilkach” w 1957 r.; premier,... 90
  • Wydarzenie 6 sie 2017, 20:00 FILM Manifest przyjemności Trudno o lepszy film na wakacje. Eleanor Coppola, żona legendarnego Francisa Forda, stworzyła ironiczny portret partnerki filmowca. Ale też opowiedziała o potrzebie czerpania radości ze świata. Tempo życia Anne... 92
  • Koniecznie! 6 sie 2017, 20:00 SZTUKA Namalujcie to ładnie TA WYSTAWA TO PRZYPIECZĘTOWANIE POWROTU ABSTRAKCJI Z WYGNANIA, bo co prawda kierunek ten w sztuce niezmiennie funkcjonuje, ale w ostatnich latach na polskim rynku zdecydowanie wyprzedziła go figuracja. Teraz... 93
  • Powyżej średniej 6 sie 2017, 20:00 KSIĄŻKA Kraj stworzony z kserokopiarki BOURNE, TYTUŁOWY BOHATER ZE SŁYNNEJ POWIEŚCI LUDLUMA, wskutek wypadku popadł w amnezję. Tak właśnie Karłowicz widzi Polaków na początku przemian ustrojowych roku 1989 – jako ludzi bez pamięci,... 94
  • Bez entuzjazmu 6 sie 2017, 20:00 Farmazony w ogrodzie Pięknymi dniami” Wim Wenders postanowił uciec od współczesności. W ciemnym pokoju dramaturg pisze na maszynie (!) sztukę o kobiecie i mężczyźnie. Większość filmu jest zapisem rozmowy, którą para prowadzi w... 95
  • Gołda Tencer: To się państwu spodoba 6 sie 2017, 20:00 ZAWSZE NAJBLIŻSZA BYŁA MI MUZYKA ŻYDOWSKA. Pamiętam wakacje w Wiśniowej Górze pod Łodzią i tatę, który usłyszał ją u jakiegoś gospodarza. Wszedł do domu i odkupił wszystkie płyty. Słucham ich najczęściej wieczorami, to chwila... 96
  • Muzycy i polityka 6 sie 2017, 20:00 RYSZARD CZARNECKI Mówiono o nim, że „wygrał Polskę na fortepianie”. Niewielka była w tym przesada. Był wielkim pianistą, ale też kimś więcej. Bodaj jako pierwszy w dziejach muzyki wszedł do świata popkultury. Podbił Amerykę... 98

ZKDP - Nakład kontrolowany